Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » Speedway Ekstraliga

Speedway Ekstraliga | 2011-08-10 18:24:50 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: inf. prasowa

Kibic KSF - Piotr Kula dla Tylko Falubaz (nowy cykl)

Od najbliższego numeru "Tylko Falubaz" jeden z kibiców będzie dzielił się swoimi refleksjami na temat aktualnej sytuacji drużyny oraz opowiadał swoje kibicowskie historie. W najnowszym 9 numerze nieregularnika klubowego "Tylko Falubaz" Piotr Kula - kibic Falubazu Zielona Góra opowiada:

W Rzeszowie po dziewiątym biegu, kiedy Jonsson i Davidsson pokonali Crumpa i Harrisa, kiedy marzenia rzeszowian o lucky-loserze zostały praktycznie całkowicie rozwiane, ze współczuciem spojrzałem na Martę Półtorak, która samotnie opuszczała park maszyn. To kobieta, która włożyła w żużel mnóstwo energii oraz pieniędzy. Ale... Maciek Kuciapa to miły i sympatyczny chłopak, lecz chyba to już nie jego liga. Anglicy są jak angielska pogoda, udaje im się pojechać w słoneczne dni i w ten klimat wpisuje się Okoń, któremu tylko zdarzają się wybitne mecze. A sam Jason Crump to zdecydowanie za mało. Dochodzi do tego brak juniorów, bo dla Lamparta to ostatni w tej grupie wiekowej sezon. Muszą już mocno pogłówkować, jak ułożyć zespół, żeby miało to w kolejnym sezonie ręce i nogi, ponieważ żużlowe środowisko rzeszowskie w pełni na to zasługuje. Inna sprawa, iż Falubaz odjechał kapitalne spotkanie i jestem przekonany, że tego dnia ekipa Marka Cieślaka nie miałaby sobie równych także w meczach z innymi zespołami. Gdybym miał na gorąco coś rzeszowianom zasugerować, to trzeba Anglików odesłać na Wyspy, a z większą sympatią spojrzeć na Wschód. Niedzielny mecz będzie prawdopodobnie dla rzeszowskiej drużyny zawodami o nic, ale może, kiedy pojadą bez presji, zobaczymy kilka fajnych wyścigów.

Jeszcze weselej będzie w Lesznie, gdzie ubiegłoroczny moralny wicemistrz Polski :) z Gorzowa sprawi niemiłą niespodziankę swoim sympatykom i nie przekroczy magicznej bariery 35 punktów. A presja, jaką po porażce wywołają włodarze klubu zapewni im w konsekwencji szóste, no może wyjątkowo piąte miejsce. Nie jestem do końca przekonany, czy odbędzie się to za przyzwoleniem zarządu Stali oraz, czy nadprzyrodzone właściwości myślenia, jak mawiał Czesław Czernicki o Władysławie Komarnickim, tym razem to uniosą. Olbrzymia determinacja, pełne zaangażowanie, czy też słynne indywidualne treningi, po raz kolejny zawiodą.

Na sam koniec krótka anegdotka z ostatniego wyjazdu. Na stacji obok restauracji po zjedzeniu kolacji postanowiłem kupić prezent swojej pięcioletniej Zuzi – dość dużą Myszkę Miki. By wpakować ją do bagażnika musieliśmy wyciągnąć wszystkie inne bagaże, ale udało się. Po drodze do kontroli zatrzymała nas policja i nie chciała uwierzyć, że prawo jazdy leży pod ogromną myszą i pod Legnicą musieliśmy ją wyciągać, a kierowca, który zgodnie z prawdą stwierdził, iż mamy ogromną mysz w bagażniku został przebadany alkomatem. Prawdziwy szok przeżyła także moja żona, kiedy nad ranem zobaczyła, jak z maskotką wchodzę do sypialni. Była przekonana, że wnoszę do łóżka mocno zmęczonego podróżą kolegę.

Kibicem Falubazu Zielona Góra jestem od zawsze. Na pierwsze zawody zabrał mnie ojciec w 1982 roku. To był Finał IMP, gdzie złoty medal wyjeździł Andrzej Huszcza. Miałem wtedy niewiele ponad rok i mało z tego pamiętam, ale rodzinna historia pozostała.

Więcej w 9 numerze nieregularnika "Tylko Falubaz", który kibice Falubazu Zielona Góra będą mogli bezpłatnie otrzymać w weekend Sklepach Kibica w Galerii Handlowej Auchan i Focus Mall oraz w kasach stadionu przy W69.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane