1. liga | 2012-07-23 09:24:55 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: orzel.lodz.pl
Zwycięstwo 46:44 w ostatniej kolejce rundy zasadniczej nie dało Orłowi Łódź awansu do play off. Ekipa Janusza Ślączki musiała wygrać ze Startem Gniezno różnicą co najmniej jedenastu punktów, aby zdobyć także bonus. Początkowa faza zawodów pokazała, że żużlowcy Orła są w stanie osiągnąć zamierzony cel.
Jeszcze po ośmiu wyścigach w Łodzi było 29:19. Nawet jeszcze przed biegami nominowanymi łódzki zespół prowadził różnicą ośmiu punktów. Niestety, dwa ostatnie biegi kończą się porażką 3:9, a wynik 46:44 oznacza koniec sezonu dla Orła Łódź.
- Po pierwszej połowie meczu wydawało się, że jesteśmy w stanie go zdobyć i jechać dalej. Niestety nie udało się, chociaż brakowało niewiele - powiedziała po zawodach Agnieszka Szafran, prezes Orła Łódź.
W obu ekipach najskuteczniejsi byli zawodnicy z Danii, w Orle - Peter Kildemand, zdobywca 11 oczek, w Starcie - Bjarne Pedersen. Ten drugi zdobył dla swojego zespołu, aż szesnaście punktów z bonusem i walnie przyczynił się do obrony punktu bonusowego przez jego team. - Od moich startów w łódzkiej drużynie minęło chyba sto lat, ale większość dookoła wygląda podobnie. Świetnie było powrócić na stadion jednego z moich pierwszych klubów w polskiej lidze - powiedział po meczu lider Startu - Pedersen.
Wśród gospodarzy kolejny raz najskuteczniejszy był wspomniany już Peter Kildemand. Punkt mniej od Duńczyka zdobył Linus Sundstroem. Do formy po fatalnym występie w Lublinie wrócił zaś Michał Szczepaniak, który na swoim koncie zapisał dziewięć punktów z bonusem - Ostatnie dni były dla mnie ciężkie, bo krytyka była z każdej strony. Przez to przyszedł dół. Po takiej krytyce ciężko jest się podnieść. Cały czas się chce, ale czasami nie wychodzi i trzeba się z tym pogodzić. Dziś w końcu się odnalazłem, było tak jak powinno być, niestety za późno - przyznał starszy z braci.
Mecz obfitował w wiele emocjonujących wyścigów i był to jeden z najciekawszych meczów w Łodzi w tym sezonie. Dobrze spisał się Scott Nicholls, który jednak ze swojego występu był niezadowolony - Źle dobraliśmy przełożenia. W trakcie spotkania dokonywaliśmy zmian, największych przed ostatnim wyścigiem. Wtedy motocykl jechał dokładnie tak jak powinien. Żałuję, że nie zrobiłem takich zmian na samym początku - wyznał Nicholls.
Mimo przegranej Start zakończył rundę zasadniczą na pierwszej pozycji. Łodzianie zajęli piąte miejsce i 22 lipca zakończyli tegoroczny sezon ligowy. Być może nie były to ostatnie zawody w tym roku na torze przy ulicy 6-go Sierpnia. - Myślę, że tak jak zwykle bywa na koniec sezonu zrobimy jakiś turniej. Na razie musimy uporządkować to, co zostało zrobione, pozbierać się trochę po ostatnim meczu - zdradziła prezes Szafran.

W Ekstralidze rozkręca się runda rewanżowa, pierwszoligowy Orzeł sezon już zakończył...
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.