Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » 1. liga

1. liga | 2012-07-19 00:09:21 | Nadesłał: Konrad Cinkowski | Źrodlo: start.gniezno.pl

Nikołaj Kokin: Tor był dość ciężki

Fot.: Lech Ćmielewski

Żużlowcy Lokomotivu Daugavpils z Gniezna w minioną niedziele wracali w fatalnych humorach. Dosyć, że przegrali w pierwszej stolicy Polski to dodatkowo w ostatnim biegu stracili także punkt bonusowy. W łotewskiej drużynie na poziomie pojechał tylko Mikael Max i Andriej Lebiediew (zdobywcy łącznie 26 punktów). Pozostała piątka zespołu uzyskała zaledwie 10 punktów...

Na pewno więcej można było się spodziewać po Wadimie Tarasienko, który w dwóch startach przyjeżdżał daleko za rywalami. Ze zmiennym szczęściem radził sobie także Rosjanin Roman Poważnyj. Nie zawiódł tylko młody Andriej Lebiediew i nieco starszy Mikael Max. We dwójkę jednak meczu nie wygrają, ale od bonusu dzielił ich zaledwie krok - Jeśli w drużynie jedzie dwóch, albo trzech zawodników, to ciężko zrobić cokolwiek. Tor był dość ciężki, na co wpływ miała pogoda i stąd taki wynik. Roman Povazhny na początku był słabiutki, nie dopasował swojego motocykla, później spisywał się lepiej, ale było za późno. Kjastas Puodżuks również spisał się słabo, a zwykle tutaj notował dobre wyniki. Dobrą jazdę pokazali za to Max i Lebiediew - uważa Nikołaj Kokin, trener Lokomotivu.

W tym sezonie praktycznie cały zespół rozczarowuje w meczach wyjazdowych, nie była to tylko jednorazowa wpadka w Gnieźnie. Zdaniem Kokina jest to odzwierciedlenie realnej siły zespołu, która ze względu na sporą liczbę wychowanków znacznie wzrasta na własnym torze - Polityka transferowa była taka, a nie inna. Myślałem, że będzie pod tym względem lepiej. Poza tym tacy zawodnicy jak Lebiediew nie wszędzie jadą tak dobrze. To jeszcze młody chłopak i na pewno będzie z niego dobry żużlowiec - podkreślił szkoleniowiec.

Za tydzień zakończenie rozgrywek rundy zasadniczej w Drużynowych Mistrzostwach pierwszej ligi. Lokomotiv na własnym obiekcie zmierzy się z ŻKS Ostrovią Ostrów Wielkopolski i będzie to dla nich bardzo ważny pojedynek, gdyż tylko zwycięstwo przedłuży szansę Łotyszy na awans do czwórki. Dodatkowo jednak Lechma Start musi pokonać Orzeł Łódź - My pojedziemy na 100 procent. Nie wszystko zależy już jednak od nas. Będziemy trzymać kciuki, aby Gniezno wygrało w Łodzi. To będzie wynik dla nas korzystny. Jeśli będzie inaczej, zapewne zakończymy sezon - powiedział Kokin.


Mikael Max (kask biały) był liderem Lokomotivu w meczu w Gnieźnie, zdobył 14 punktów

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane