1. liga | 2011-08-21 21:30:58 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: lotosgdansk.pl
Po trzymającym w napięciu do ostatnich biegów meczu LOTOS Wybrzeże pokonało różnicą dziesięciu punktów ekipę Startu Gniezno. Po raz kolejny wielkie możliwości i świetną formę potwierdził Darcy Ward, zdobywca honorowanego kompletu punktów. Australijczyk swój dorobek okrasił nowym rekordem toru!
Zanim doszło do rywalizacji sportowej kibice i zawodnicy uczcili pamięć 17-letniego adepta sportu żużlowego Arkadiusza Malingera, który zmarł wskutek ciężkich obrażeń odniesionych podczas środowego treningu na obiekcie Startu. Kibice czerwono-czarnych, którzy szczelnie wypełnili sektor gości, wywiesili także transparent ku czci swojego zawodnika.
Po chwili najważniejsza była jednak walka na torze. Już inauguracyjne wyścigi przyniosły kibicom wiele wrażeń. W biegu pierwszym po starcie ostrą walkę o pierwsze miejsce stoczyli Thomas H. Jonasson i Krzysztof Jabłoński. Obronną ręką z tej konfrontacji wyszedł jadący szerszą ścieżką Szwed. Stawkę długo zamykał Dawid Stachyra, ale zdecydowanym atakiem od wewnętrznej zdołał ostatecznie wyprzedzić młodego Oskara Fajfera. W biegu młodzieżowców spod taśmy wystrzeliła para gości: Kacper Gomólski i Tai Woffinden. Jadący z czwartego pola Darcy Ward na pierwszym wirażu zademonstrował swoją firmową akcję, skutecznie zakładając "nożyce" na Brytyjczyka. Wyprzedzenie Kacpra Gomólskiego także nie przysporzyło "Kangurowi" większych kłopotów, a po przekroczeniu mety okazało się, że "Darky" dodatkowo poprawił rekord toru, "urywając" z niego kolejne 0,07 s!
Następne dwa wyścigi to jednak dominacja gnieźnian, którzy najpierw wygrali 4:2, by po chwili cieszyć się z "dubletu". Kacper Gomólski i Scott Nicholls nie dali bowiem szans w czwartym biegu Magnusowi Zetterströmowi i bardzo wolnemu Damianowi Sperzowi.
W gonitwie numer 5 po starcie na czele niespodziewanie znalazł się Kamil Brzozowski, który wkrótce oddał prowadzenie Taiowi Woffindendowi. Na ostatnim miejscu znajdował się - już po raz drugi tego dnia - obchodzący dzisiaj 38. urodziny Mikael Max. Doświadczony Szwed na domiar złego popełnił błąd na trzecim okrążeniu, wpadając w dmuchaną bandę. Zawodnika do parku maszyn odwieziono karetką, gdzie na szczęście okazało się, że reprezentant "Trzech Koron" mógł kontynuować zawody. W powtórce tego biegu - już bez wykluczonego Max'a - miło zaskoczył Brzozowski, obejmując prowadzenie pięknym atakiem na wyjściu z pierwszego wirażu. Przemyślana jazda "Brzózki" przyniosła mu trzy "oczka", mimo, że w końcówce wyścigu do gdańszczanina zdołał się znacznie zbliżyć Tai Woffinden.
LOTOS Wybrzeże do remisu doprowadziło po szóstym, podwójnie wygranym biegu, w którym zastępujący Damiana Sperza Darcy Ward wespół z Magnusem Zetterströmem za plecami zostawili duet Michał Szczepaniak - Mirosław Jabłoński. Wyczyn ten australijsko-szwedzka para powtórzyła dwa wyścigi później, tym razem pokonując bardzo groźnych: Taia Woffindena i Krzysztofa Jabłońskiego. Dzięki podwójnemu sukcesowi gospodarze wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Wydawało się, że może ono zmaleć po biegu dziewiątym, ale ambitna jazda Thomasa H. Jonassona przyniosła skutek i młody Szwed wyprzedził od wewnętrznej Mirosława Jabłońskiego, ratując tym samym biegowy remis. Kolejny podział punktów przyniósł wyścig dziesiąty, w którym po fatalnym początku spotkania odnalazł się Mikael Max. Niestety, tym razem walki nie podjął Kamil Brzozowski.
Niespodziankę dużego kalibru zanotowano w jedenastym wyścigu dnia, w którym pierwszy na linię mety wpadł zaledwie siedemnastoletni Oskar Fajfer, który w pokonanym polu zostawił Dawida Stachyrę i kapitana LOTOS Wybrzeża Magnusa Zetterströma. Ostatni był dotychczas najskuteczniejszy zawodnik gości - Michał Szczepaniak. Kilka minut później, za sprawą Krzysztofa Jabłońskiego i Kacpra Gomólskiego, którzy w maksymalnych rozmiarach pokonali Mikaela Max'a i Damiana Sperza, na tablicy wyników znalazł się remis 36:36, co zwiastowało ogromne emocje w końcówce zawodów. Przed biegami nominowanymi to jednak gospodarze mieli komfort czteropunktowej przewagi, bo gonitwę trzynastą zakończył się dubletem pary Jonasson - Ward.
Trener Stanisław Chomski zdecydował się rozstrzygnąć losy meczu już w biegu czternastym i to właśnie do boju w tym wyścigu posłał Darcy Warda, który zastąpił Mikaela Max'a. Wespół z Australijczykiem szalę zwycięstwa na gdańską stronę przechylić miał na "Zorro". Tak też się stało, a wszystko za sprawą skutecznego ataku kapitana gdańszczan na ostatnich metrach, kiedy Zetterström wyprzedził Krzysztofa Jabłońskiego. Rezultat 4:2 oznaczał, że nic już nie odbierze sukcesu zespołowi z Wybrzeża, co z prawdziwym entuzjazmem przyjęły trybuny obiektu im. Zbigniewa Podleckiego. Gdańszczanie nie zamierzali jednak spoczywać na laurach i także bieg piętnasty rozstrzygnęli na swoją korzyść. Wygrana 5:1 zamknęła wynik spotkania w rozmiarach 50:40.
Po tym meczu LOTOS Wybrzeże odrobił w tabeli dwa punkty straty do Startu. To jednak gnieźnianie wciąż zajmują miejsce premiowane awansem, więc o ostateczny sukces trzeba będzie walczyć w każdym meczu. Na przygotowania do najbliższych, wyjazdowych spotkań w Gnieźnie (11. września) i zaległego w Bydgoszczy (16. września) są aż trzy tygodnie. Trzeba je maksymalnie wykorzystać, bo zdobyte w nich punkty będą decydować o tym czy LOTOS Wybrzeże zdoła wywalczyć bezpośredni awans, czy o promocję do ekstraligi przyjdzie nam walczyć w barażach.
Start Gniezno - 40:
1. Krzysztof Jabłoński - 6 (2, 1, 0, 3, 0)
2. Oskar Fajfer - 3 (0, 3)
3. Michał Szczepaniak - 7 (3, 1, 3, 0, 0)
4. Mirosław Jabłoński - 1 (1, 0, 0)
5. Scott Nicholls - 9+1 (2*, 3, 2, 1, 1)
6. Kacper Gomólski - 7+3 (1*, 3, 0, 1*, 2*)
7. Tai Woffinden - 7 (2, 2, 1, 0, 2)
LOTOS Wybrzeże Gdańsk - 50:
9. Thomas Jonasson - 11+2 (3, 1*, 1*, 3, 3)
10. Dawid Stachyra - 9+1 (1, 2, 2, 2, 2*)
11. Mikael Max - 4 (0, w, 3, 1)
12. Kamil Brzozowski - 5 (2, 3, 0)
13. Magnus Zetterström - 7+3 (1, 2*, 2*, 1*, 1)
14. Damian Sperz - 0 (0,0,0)
15. Darcy Ward - 14+1 (3, 3, 3, 2*,3)
Bieg po biegu:
1.(61,54) Jonasson, Jabłoński, Stachyra, Fajfer 4:2
2.(61,28) Ward, Woffinden, Gomólski, Sperz 3:3 (7:5)
3.(61,53) Szczepaniak, Brzozowski, Jabłoński, Max 2:4 (9:9)
4.(61,75) Gomólski, Nicholls, Zetterstrom, Sperz 1:5 (10:14)
5.(62,78) Brzozowski, Woffinden, Jabłoński, Max (w/u4) 3:3 (13:17)
6.(62,47) Ward, Zetterstrom, Szczepaniak, Jabłoński 5:1 (18:18)
7.(62,82) Nicholls, Stachyra, Jonasson, Gomólski 3:3 (21:21)
8.(62,37) Ward, Zetterstrom, Woffinden, Jabłoński 5:1 (26:22)
9.(62,75) Szczepaniak, Stachyra, Jonasson, Jabłoński 3:3 (29:25)
10.(63,06) Max, Nicholls, Gomólski, Brzozowski 3:3 (32:28)
11.(63,97) Fajfer, Stachyra, Zetterstrom, Szczepaniak 3:3 (35:31)
12.(63,88) Jabłoński, Gomólski, Max, Sperz 1:5 (36:36)
13.(63,12) Jonasson, Ward, Nicholls, Woffinden 5:1 (41:37)
14.(63,00) Ward, Woffinden, Zetterstrom, Jabłoński 4:2 (45:39)
15.(63,54) Jonasson, Stachyra, S. Nicholls, M. Szczepaniak 5:1 (50:40)
*autor relacji Grzegorz Rogalski www.lotosgdansk.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.