1. liga | 2009-09-14 12:38:26 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: TŻ Start Gniezno
Drużyna Startu Gniezno pokonała w niedzielne popołudnie (13 września) na stadionie przy Wrzesińskiej, w pierwszym meczu o trzecie miejsce w DM I Ligi, Marmę Hadykówkę Rzeszów 48:42.
W zespole gości najlepiej pojechał Maciej Kuciapa, który wywalczył czternaście punktów z bonusem, biorąc udział w sześciu wyścigach. Trzynaście "oczek" zapisał na swoim koncie Mikael Max (w takiej samej ilości występów). W ekipie czerwono-czarnych najlepiej punktowali Krzysztof Jabłoński (13) i jego młodszy brat - Mirosław (11+1). Obaj zawodnicy pojawili się na torze pięciokrotnie. Rewanż w Rzeszowie odbędzie się w sobotę, 26 września. Początek o godzinie 11:00.
Trenerzy obu zespołów nie zdecydowali się na przeprowadzenie zmian w awizowanych składach. Goście wystąpili zatem z trzema juniorami w zestawieniu, w ekipie Leona Kujawskiego natomiast szansę ligowego debiutu przed własną publicznością otrzymał 17-letni Wojciech Lisiecki.
Już zakończony podwójnym triumfem podopiecznych Dariusza Śledzia bieg juniorski pokazał, że gospodarzy czeka trudna przeprawa. Co prawda dwie kolejne gonitwy zakończyły się wygranymi czerwono-czarnych, co dało im dwupunktowe prowadzenie, jednak Marma Hadykówka błyskawicznie odpowiedziała, a wynik remisowy utrzymywał się do siódmego biegu, kiedy to Mirosław Jabłoński i Peter Ljung pewnie pokonali Dawida Stachyrę i Mateusza Szostka. Wtedy na tablicy wyników mieliśmy 23:19 dla Startu.
W pierwszej części zawodów nawierzchnia nie pozwalała na efektowne mijanki, jednak zawodnicy nie odpuszczali i ze wszystkich sił starali się walczyć o jak najlepsze pozycje. Jak zwykle ogromną ambicją imponował Kacper Gomólski. 16-latek, mimo nieco wolniejszego motocykla, walczył z dużo bardziej doświadczonymi rywalami jak równy z równym. Świetnymi atakami imponował z kolei Mirosław Jabłoński, który po raz pierwszy od dłuższego czasu otrzymał szansę jazdy w podstawowym składzie, a nie z pozycji rezerwowego. W zespole z Podkarpacia brylowali Mikael Max oraz Maciej Kuciapa.
Po dwóch kolejnych remisach w odsłonach numer VIII i IX rozpoczęła się swoista "wymiana ciosów" w wykonaniu obu stron, która trwała do końca zawodów, z wyjątkiem remisowego przedostatniego biegu. Żużlowcy wykorzystywali zmieniające się warunki torowe, tocząc kapitalne boje o każdą pozycję. Ozdobą dnia był bieg dziesiąty. Na torze utworzyły się dwie pary, walczące o pierwszą i trzecią pozycję. Ostatecznie Krzysztof Jabłoński świetnym atakiem przedarł się przed Stachyrę, natomiast Mariusz Puszakowski uporał się z Lampartem.
Wszelki nadzieje gości na zwycięstwo zostały rozwiane w pierwszej gonitwie nominowanej, zakończonej remisem. Była ona rozgrywana dwukrotnie, bowiem w pierwszym podejściu upadek zaliczył Piuszakowski. "Puzon" upadł na wejściu w drugi łuk, kiedy to toczył zaciętą walkę z Kuciapą. Decyzją sędziego wykluczony z powtórki został były zawodnik GTŻ-u Grudziądz. Puszakowski nie krył rozczarowania tą decyzją, utrzymując, iż został podcięty. Fakt zajścia kontaktu między zawodnikami potwierdził także sam Kuciapa. Rzeszowianin wystąpił także w biegu piętnastym, ustalającym wynik spotkania na 48:42.
Ostatnie tegoroczne spotkanie ligowe w Gnieźnie, mimo że nie było wielkim widowiskiem, mogło podobać się kibicom. Żadna z drużyn nie zlekceważyła toczonego praktycznie "o pietruszkę" spotkania, dla żużlowców nie było straconych pozycji. Bliżej wygranej w dwumeczu są z pewnością rzeszowianie, gnieźnianie nie udadzą się do Rzeszowa jedynie na wycieczkę. Na wyróżnienie w zespole z Grodu Lecha zasługuje postawa braci Jabłońskich, a także Petera Ljunga. Rozczarował nieco Piotr Paluch i to jego punktów może zabraknąć w ostatecznym rozrachunku. Zdecydowanymi liderami Marmy Hadykówki byli Max i Kuciapa, nieźle wypadł także Stachyra. Po upadku w pierwszym swoim starcie fatalnie zaprezentował się Paweł Miesiąc, nieco więcej spodziewano się także po Dawidzie Lamparcie.
MARMA HADYKÓWKA:
1. Mikael Max - (1,3,3,3,2,1) 13
2. Paweł Miesiąc - (0,0,0,-,) 0
3. Maciej Kuciapa - (2,3,3,2*,1,3) 14+1
4. Łukasz Kret - (-,-,-,0,-) 0
5. Dawid Stachyra - (3,1,2,1,2) 9
6. Dawid Lampart - (3,1,t,0,u) 4
7. Mateusz Szostek - (2,0,0,0,0) 2
8. brak zawodnika
START:
9. Peter Ljung - (2*,2*,2,2*,d) 8+3
10. Mirosław Jabłoński - (3,3,1*,1,3) 11+1
11. Krzysztof Jabłoński - (3,2,3,3,2) 13
12. Mariusz Puszakowski - (1,1*,1,3,w) 6+1
13. Piotr Paluch - (2,2,2,0) 6
14. Kacper Gomólski - (1,0,1*,1*,1) 4+2
15. Wojciech Lisiecki - (0)
16. brak zawodnika
Bieg po biegu:
1. LAMPART (66,69), Szostek, Gomólski, Lisiecki 1:5 (1:5)
2. M. JABŁOŃSKI (67,00), Ljung, Max, Miesiąc 5:1 (6:6)
3. K. JABŁOŃSKI (66,97), Kuciapa, Puszakowski, Szostek 4:2 (10:8)
4. STACHYRA (67,01), Paluch, Lampart, Gomólski 2:4 (12:12)
5. MAX (66,84), K. Jabłoński, Puszakowski, Miesiąc 3:3 (15:15)
6. KUCIAPA (66,60), Paluch, Gomólski, Szostek 3:3 (18:18)
7. M. JABŁOŃSKI (66,87), Ljung, Stachyra, Szostek 5:1 (23:19)
8. MAX (66,66), Paluch, Gomólski, Miesiąc 3:3 (26:22)
9. KUCIAPA (66,10), Ljung, M. Jabłoński, Szostek 3:3 (29:25)
10. K. JABŁOŃSKI (66,63), Stachyra, Puszakowski, Lampart 4:2 (33:27)
11. MAX (66,88), Kuciapa, M. Jabłoński, Paluch 1:5 (34:32)
12. K. JABŁOŃSKI (67,03), Max, Gomólski, Lampart (w/u) 4:2 (38:34)
13. PUSZAKOWSKI (67,28), Ljung, Stachyra, Kret 5:1 (43:35)
14. M. JABŁOŃSKI (66,72 - A), Stachyra (D), Kuciapa (B), Puszakowski (C) (w/u) 3:3 (46:38)
15. KUCIAPA (66,53 - C), K. Jabłoński (D), Max (A), Ljung (d4 - B) 2:4 (48:42)
Startowano: według II zestawu
Sędziował: Maciej Spychała (Opole)
NCD: Maciej Kuciapa (Marma Hadykówka) - 66,10 sek. (w 9. wyścigu)
Widzów: 1700 sprzedanych biletów
Szymon Kaczmarek - TŻ Start Gniezno
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.