1. liga | 2009-08-17 14:10:44 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: TŻ Start Gniezno
Drużyna Startu przegrała 37:56, w rewanżowym meczu pierwszej rundy finałowej DM I Ligi, w Daugavpils z tamtejszym Lokomotivem. Obydwa zespoły wywalczyły awans do kolejnego etapu. Czerwono-czarni są najlepsi z pokonanych w dwumeczu. W półfinale zmierzą się z Unią Tarnów. Pierwszy pojedynek 30 sierpnia na stadionie przy Wrzesińskiej.
Inauguracyjny wyścig rozpoczął się znakomicie dla gości. Robin Aspegren i Kacper Gomólski prowadzili podwójnie z Maksimem Bogdanowem i Artiomem Łagutą. Dwaj zawodnicy Lokomotivu zdołali jednak wyprzedzić "Tony'ego", który w dodatku zaliczył upadek na trzecim okrążeniu. Arbiter zawodów przerwał bieg i wykluczył 16-latka z powtórki. W tej para Lokomotivu nie dała szans osamotnionemu Szwedowi i było 5:1 dla gospodarzy. Gonitwa numer dwa przyniosła nam remis 3:3. Wygrał ją Peter Ljung. Do samego końca atakował go jednak Grigorij Łaguta, który ostatecznie był drugi. Za plecami Rosjanina zameldował się Wiaczesław Gieruckis, ostatni linię mety minął natomiast Mirosław Jabłoński. Ekipa z Łotwy prowadziła 8:4.
Po kolejnym biegu powiększyła prowadzenie za sprawą drugiego już podwójnego zwycięstwa. Najlepiej spod taśmy wyszedł Roman Povazhny, który zdołał zablokować Krzysztofa Jabłońskiego. Sytuację tę wykorzystał Andriej Korolew i przedarł się na prowadzenie. Czwarty na mecie był Mariusz Puszakowski.
Po pięciu wyścigach mieliśmy wynik 21:9 na korzyść podopiecznych Nikołaja Kokina. Szkoleniowiec Startu - Leon Kujawski - postanowił wycofać Mirosława Jabłońskiego i w jego miejsce desygnował do boju, w ramach rezerwy taktycznej, dawno nie oglądanego w zespole z Grodu Lecha Duńczyka - Mortena Risagera. Ten jednak przyjechał dopiero czwarty. Wygrał Ljung przed Korolewem i Povazhnym. W szóstej potyczce dnia najlepszym startem popisał się Maksim Bogdanow, za nim jechał Puszakowski. O trzecią pozycję walkę toczyli ze sobą Krzysztof Jabłoński i Artiom Łaguta. Ten drugi upadł jednak na tor, za co został wykluczony z powtórki. Wygrał ją Bogdanow, drugi był starszy z braci Jabłońskich, trzeci z kolei "Puzon". Kolejny podział punktów i w całym meczu było już 24:12.
Po ośmiu biegach Lokomotiv odskoczył Startowi na szesnaście punktów - prowadził 32:16. Dziewiąte starcie to pierwsza wygrana "startowców". Krzysztof Jabłoński i Mariusz Puszakowski pokonali 4:2 braci Łagutów. Młodszy - Artiom - zastępował Wiaczesława Gieruckisa. Nie zdołał jednak dojechać do mety, ponieważ przytrafił mu się defekt motocykla (na drugim miejscu). Tym samym gnieźnianie zmniejszyli stratę do czternastu punktów, ale w dwumeczu wciąż lepsi byli żużlowcy z Daugavpils. Kiedy zakończył się wyścig numer dziesięć, przewaga ta ani drgnęła - za sprawą kolejnego podziału punktów mieliśmy 37:23. W jedenastej potyczce Mirosława Jabłońskiego zastąpił Peter Ljung. Zawodnik ze Szwecji jechał jako tzw. złota rezerwa taktyczna, a więc jego dorobek punktowy mnożony był podwójnie. Jak się później okazało, manewr ten opłacił się, bowiem nasz obcokrajowiec wygrał bieg. Drugi był Artiom Łaguta (zastępujący Jewgienija Karawackisa), trzeci Krzysztof Jabłoński, czwarty natomiast Gieruckis. Wygrana gnieźnian 7:2 sprawiła, że zmniejszyli oni przewagę Lokomotivu do dziewięciu punktów i wówczas to oni byli lepsi w dwumeczu.
Dwunasta gonitwa miała aż cztery (!) odsłony. W pierwszej upadł Aspegren i został wykluczony. W drugiej to samo przytrafiło się (na pierwszym łuku) Ljungowi i Povazhnemu. Tym razem wykluczenia nie było. Żużlowiec Startu nie podnosił się jednak z toru. Ostatecznie jednak wziął udział w kolejnym podejściu, ale... dotknął taśmy. Zastąpił go, zgodnie z regulaminem, rezerwowy Morten Risager, który zdołał wywalczyć jeden punkt. Pięć jednak padło łupem miejscowych, dzięki czemu było 44:31. Ostatnie trzy wyścigi to dwa zwycięstwa Lokomotivu Daugavpils (5:1 i 4:2) oraz jeden remis. Ostatecznie łotewski zespół pokonał gnieźnieński 56:37.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, zarówno jedna, jak i druga drużyna uzyskały awans do kolejnego etapu - półfinału. Zespół z Pierwszej Stolicy Polski zmierzy się w nim z tarnowską Unią. "Jaskółki" wygrały obydwa spotkania z RKM-em ROW Rybnik i okazały się najlepszą ekipą sposród tych, które zwyciężyły swoje dwumecze.
LOKOMOTIV DAUGAVPILS - START GNIEZNO 56:37 (97:89)
START:
1. Peter Ljung - (3,3,2,6!,t,-) 14
2. Mirosław Jabłoński - (0,-,1,-,1,u) 2
3. Krzysztof Jabłoński - (1,2,3,1,3,2) 12
4. Mariusz Puszakowski - (0,1,1,-,0) 2
5. Krzysztof Słaboń - (1,1,2,0) 4
6. Kacper Gomólski - (w,0,-,1,-) 1
7. Robin Aspegren - (1,0,w) 1
8. Morten Risager - (0,1) 1
LOKOMOTIV:
9. Grigorij Łaguta - (2,2*,2,3,3) 12+1
10. Wiaczesław Gieruckis - (1*,3,-,0,1) 5+1
11. Roman Povazhny - (2*,1*,u,2*,2) 7+3
12. Andriej Korolew - (3,2,3,2*,1) 11+1
13. Jewgienij Karawackis - (2,-,0,-) 2
14. Maksim Bogdanow - (3,3,3,3,3) 15
15. Artiom Łaguta - (2*,w,d,2) 4+1
16. Leonid Paura - NS
Bieg po biegu:
1. BOGDANOW (67,03), A. Łaguta, Aspegren, Gomólski (w/u) 5:1 (5:1)
2. LJUNG (68,16), G. Łaguta, Gieruckis, M. Jabłoński 3:3 (8:4)
3. KOROLEW (68,78), Povazhny, K. Jabłoński, Puszakowski 5:1 (13:5)
4. BOGDANOW (67,94), Karwackis, Słaboń, Gomólski 5:1 (18:6)
5. LJUNG (68,63), Korolew, Povazhny, Risager 3:3 (21:9)
6. BOGDANOW (67,98), K. Jabłoński, Puszakowski, A. Łaguta (w/u) 3:3 (24:12)
7. GIERUCKIS (69,05), G. Łaguta, Słaboń, Aspegren 5:1 (29:13)
8. BOGDANOW (68,28), Ljung, M. Jabłoński, Karawackis 3:3 (32:16)
9. K. JABŁOŃSKI (69,02), G. Łaguta, Puszakowski, A. Łaguta (d2) 2:4 (34:20)
10. KOROLEW (70,25), Słaboń, Gomólski, Povazhny (u) 3:3 (37:23)
11. LJUNG (!) (69,10), A. Łaguta, K. Jabłoński, Gieruckis 2:7 (39:30)
12. BOGDANOW (69,45), Povazhny, Risager (Ljung - t), Aspegren (w/u) 5:1 (44:31)
13. G. ŁAGUTA (70,85), Korolew, M. Jabłoński, Słaboń 5:1 (49:32)
14. K. JABŁOŃSKI (70,81), Povazhny, Gieruckis, M. Jabłoński (u) 3:3 (52:35)
15. G. ŁAGUTA (69,65), K. Jabłoński, Korolew, Puszakowski 4:2 (56:37)
Startowano: według II zestawu
Sędziował: Artur Kuśmierz (Częstochowa)
NCD: Maksim Bogdanow (Lokomotiv) - 67,03 sek. (w 1. wyścigu)
Pierwszy mecz: 52:41 dla Startu
Obie drużyny awansowały do półfinału.
Wojciech Prusakiewicz - TŻ Start Gniezno
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.