Najnowsze newsy

Żużel » Ligi polskie » 1. liga

1. liga | 2009-08-10 15:37:16 | Nadesłał: Hubert Piętoń | Źrodlo: inf.własna

Start Gniezno - Lokomotiv Daugavpils - 52:41 (relacja)

Start Gniezno pokonał na własnym torze Lokomotiv Daugavpils 52:41 w pierwszym meczu rundy Play-Off rozgrywek DM I Ligi. Gnieźnianie wywalczyli tym samym 11-punktową zaliczkę przed rewanżem w Daugavpils.

Silny opór Łotewskiej drużyny, którą pociągnęło trzech liderów oraz kilka nienajlepszych decyzji taktycznych trenera Startu nie pozwoliło Startowcom na powiększenie swej przewagi i rewanż na Łotwie zapowiada się " na styku " w kontekście awansu do półfinałów Play-Off.

Przed meczem trenerzy obu drużyn mieli mały dylemat jak skompletować skład. Trener Startu, Leon Kujawski postanowił dać szansę bardzo mocnemu do tej pory na gnieźnieńskim torze Dawidowi Cieślewiczowi, jednak jak się później okazało nie była to najlepsza decyzja gdyż Dawid rozczarował swą postawą gnieźnieńskich kibiców. Z numerem siódmym pojechał po raz kolejny Szwedzki junior Robin Aspegren. Z kolei trener gości Nikołaj Kokin nie mógł skorzystać z awizowanego w składzie Romana Povazhnego i musiał zastąpić go Jewgiennijem Karawackisem. Goście stawili się w Grodzie Lecha w zaledwie 7-osobowym składzie.

Pierwsza gonitwa pokazała, że Start Gniezno nie będzie miał tego dnia łatwej przeprawy z Łotyszami. Para juniorska Lokomotivu Artiom Łaguta-Maksim Bogdanov nie dała szans Kacprowi Gomólskiemu i Robinowi Aspegrenowi, pokonując ich podwójnie. Kolejne dwa biegi jednak podwójnie wygrali gospodarze i Gnieźnieńska publika szalała z radości. Błysnął Dawid Cieślewicz, który nie dał szans rywalom zwyciężając podwójnie wraz z Peterem Ljungiem. jak się później okazało był to ostatni błysk Dawida na jaki było go stac tego dnia. Tradycyjnie siłę pokazała para K.Jabłoński-Paluch, która przywiozła na 5:1 Heffenbrocka, niezbyt dobrze spisującego się na gnieźnieńskim torze. Po 6 biegach Start miał już 10-punktową przewagę i zapowiadało się na " spacerek " Gnieźnian w drugiej częsci zawodów. Tak się jednak nie stało, gdyż goście stawili silny opór a starty na dobre zaczęli odrabiać po biegu numer 10, gdy przewaga gospodarzy wynosiła już 16 punktów. W 11 biegu dobrze dysponowany tego dnia Grigorij Łaguta pojechał jako Joker i wygrał bieg za 6 punktów a w pokonanym polu pozostawił Krzystofa Słabonia i Dawida Cieślewicza, który zaliczył kolejne zero i jego występ na trzech startach i trzech zdobytych punktach się zakończył. Goście wygrali ten bieg 2:7 i zmniejszyli startę do 11 punktów. W kolejnym biegu ponownie zwycięzyli, tym razem 4:2 a brylował ponownie starszy z braci Łagutów, który wygrał bieg a za nim przyjechali Aspegren, Bogdanovs i sensacyjnie Krzysztof Jabłoński, który zamknął stawkę. W biegu 13 to Startowcy wygrali 4:2 i wynik przed biegami nominowanymi brzmiał 46:35. Pierwszy z biegów nominowanych miał dwie odsłony. Najpierw w bandę wpadł Piotr Paluch i został wykluczony z powtórki, w której sam przeciwko parze gości musiał jechał lider czerwono-czarnych Krzysztof Jabłoński. Goście szyko zamknęli Jabłońskiego i wyszli na 5:1 jednak na dystansie Gnieźniańin zdołał wydrzeć dwa punkty Bogdanowowi i mieliśmy 2:4. Ostatni bieg to pewne zwycięstwo Ljunga nad Grigorijem Łagutą, a trzecią pozycję wywalczył na dystansie Krzysztof Słaboń. Tym samym bieg zakończył się zwycięstwem Startu 4:2 a cały mecz 52:41 co dało 11-punktową zaliczkę przed rewanżem w Daugavpils.

Gnieźnianie mimo wyraźnego zwycięstwa nieco zawiedli swoich sympatyków, gdyż wygrana mogłabyć bardziej okazała i na Łotwę Start jechałby spokojniejszy z większą zaliczką. Głównym powodem słabszego wyniku Startu była bardzo słaba postawa zawodników drugiej linii- Dawida Cieślewicza i Piotra Palucha, którzy zawiedli. Cieślewicz po pierwszym, wygranym biegu później dwa razy przyjechał ostatni a w jego jeździe nie było widać żadnego polotu. Gdyby zapunktował z Łotyszami jak w rundzie zasadniczej, gdy zdobył 11 punktów wynik całego zespołu byłby o wiele lepszy. Piotr Paluch również nie zaliczy występu do udanych, gdyż tym razem nie udawało mu się dotrzymać kroku koledze z pary Krzysztofowi Jabłońskiemu i nie potrafił razem z nim przyozić do mety podwójnych zwyciestw, do czego przyzwyiczaił kibiców w Gnieźnie. Narzekać nie można na Kacpra Gomólskiego, który kolejny raz pojechał dobrze. Zdobył 4 punkty i zważywszy na młodziutki wiek tego utalentowanego zawodnika można śmiało powiedzieć, że to kolejny krok w przód w jego rozwoju. Robin Aspegren starał się jak mógł, dostał szansę tylko dwukrotnego zaprezentowania swych umiejętności i przywiózł dwa " oczka ", lecz w owym biegu przeszkodził nieco koledze z pary Jabłońskiemu i dał odjechać Łagucie. Mariusz Puszakowski wystartował raz w rezerwy, w biegu 9 i w pełni zrealizował swój cel, jakim było podwójne zwycięstwo Startu. Później Mariusz już nie pojawił się na torze, gdyż trener Kujawski zaufał Dawidowi Cieślewiczowi, co jak się później okazało było błędem taktycznym. Tradycyjnie bardzo dobrze zaprezentowała się trójka liderów Startu. Ljung, Słaboń i Krzysztof Jabłoński zapunktowali na równym, bardzo wysokim poziomie i byli jak zawsze bardzo silnym punktem Gnieźnian.

Goście przyjechali do Gniezna z małymi problemami kadrowymi, bez Romana Povazhnego ale mimo to zaprezentowali się bardzo dobrze i przekrocznie granicy 40 punktów na stadionie przy ulicy Wrzesińskiej na pewno jest wielkim sukcesem Łotyszy. Dobry wynik nie byłby mozliwy, gdyby nie fantastyczna postawa trzech zawodników gości: Grigorija Łaguty i rewelacyjnych juniorów: Maksima Bogdanova i Artioma Łaguty. Ci trzej zawodnicy łącznie przywieźli aż 36 punktów i swoją postawą dali swej ekipie spore nadzieje na udany rewanż na Łotwie. Tradycyjnie słabo spisali się młodzi Łotysze- Gieruckis i Karawackis. Bardzo zawiódł doświadczony Andriej Korolew, który nie zdobył żadnego punktu. Christian Heffenbrock również nie miał zbyt wiele do powiedzenia ale jego dwa " oczka " mogą okazać się ważne w końcowym rozrachunku.

Start wygrał mecz dość wyraźnie, ale nie na tyle by był spokojny swej zaliczki przed rewnżem na Łotwie. W Daugavpils obie drużyny czeka niesamowita batalia o zwycięstwo w dwumeczu. Możemy być pewni meczu " na styku " gdyż o ile Łotewska drużyna jest piekielnie mocna na własnym torze, na którym odprawia z kwitkiem każdego o tyle kto jak kto, ale Start Gniezno również potrafi na nim jeździć i tor w Daugavpils bardzo odpowiada Gnieźnianom, co pokazali w pierwszym tegorocznym meczu na wspomniamym torze. Obie drużyny zapowiadają walkę do samego końca i rewanż, który odbędzie się w przyszłą Niedzielę zapowiada się niezwykle emocjonująco.

LOKOMOTIV:
1. Grigorij Łaguta - (t,2,1*,6!,3,2) 14+1
2. Wiaczesław Gieruckis - (0,0,2,-,0) 2
3. Christian Hefenbrock - (1,0,-,1) 2
4. Jewgienij Karawackis - (0,1,0,0,-) 1
5. Andriej Korolew - (0,-,0,-,-) 0
6. Maksim Bogdanow - (3,3,2,2,1,1) 12
7. Artiom Łaguta - (2*,1,1*,1,2,3) 10+2

START:
9. Peter Ljung - (2*,3,3,3,3) 14+1
10. Dawid Cieślewicz - (3,0,-,0) 3
11. Krzysztof Jabłoński - (3,3,3,0,2) 11
12. Piotr Paluch - (2*,1,1,1,w) 5+1
13. Krzysztof Słaboń - (2,3,3,2,1) 11
14. Kacper Gomólski - (1,1*,2*,0,-) 4+2
15. Robin Aspegren - (0,2) 2
16. Mariusz Puszakowski - (2*) 2+1

Bieg po biegu:
1. BOGDANOW (66,34), A. Łaguta, Gomólski, Aspegren 1:5 (1:5)
2. CIEŚLEWICZ (66,78), Ljung, A. Łaguta (G. Łaguta - t), Gieruckis 5:1 (6:6)
3. JABŁOŃSKI (67,06), Paluch, Hefenbrock, Karawackis 5:1 (11:7)
4. BOGDANOW (66,59), Słaboń, Gomólski, Korolew 3:3 (14:10)
5. JABŁOŃSKI (66,84), G. Łaguta, Paluch, Gieruckis 4:2 (18:12)
6. SŁABOŃ (67,12), Gomólski, Karawackis, Hefenbrock 5:1 (23:13)
7. LJUNG (66,38), Bogdanow, A. Łaguta, Cieślewicz 3:3 (26:16)
8. SŁABOŃ (67,13), Gieruckis, G. Łaguta, Gomólski 3:3 (29:19)
9. LJUNG (66,69), Puszakowski, A. Łaguta, Karawackis 5:1 (34:20)
10. JABŁOŃSKI (66,69), Bogdanow, Paluch, Korolew, 4:2 (38:22)
11. G. ŁAGUTA (!) (66,60), Słaboń, Hefenbrock, Cieślewicz 2:7 (40:29)
12. G. ŁAGUTA (66,37), Aspegren, Bogdanow, Jabłoński 2:4 (42:33)
13. LJUNG (66,85), A. Łaguta, Paluch, Karawackis 4:2 (46:35)
14. A. ŁAGUTA (66,38 - D), Jabłoński (C), Bogdanow (B), Paluch (w/u - A) 2:4 (48:39)
15. LJUNG (66,47 - B), G. Łaguta (A), Słaboń (D), Gieruckis (C) 4:2 (52:41)

Startowano: według II zestawu
Sędziował: Leszek Demski (Ostrów Wlkp.)
Stażysta: Remigiusz Substyk (Solec Kujawski)
NCD: Maksim Bogdanow (Lokomotiv) - 66,34 sek. (w 1. wyścigu)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane