1. liga | 2009-05-22 23:33:39 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: Stal Rzeszów
W niedziele dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającego się pojedynku Stal Rzeszów - Lokomotiv Daugavpils. Przed jeźdźcami znad Wisłoka stoi bardzo trudne zadanie, gdyż łotewska drużyna nie zwykła przegrywać na własnym torze. Czy podopieczni trenera Dariusza Śledzia wejdą w poczet nielicznych zdobywców victorii na tamtejszym owalu?
Łatwo nie będzie, tym bardziej, że drużyna prowadzona przez Nikołaja Kokina, wygrała póki co jeden mecz. Podrażnieni niepowodzeniami zawodnicy z Daugavpils, mają w sobie ogromną sportową złość, która ma im pomóc piąć się w górę tabeli, poczynając od zwycięstwa nad rzeszowską Stalą. Czy postawiony przed sobą cel zrealizują?
Zwycięskiego składu się nie zmienia
Trener Dariusz Śledź po wygranej w Poznaniu, doszedł najwyraźniej do wniosku, że zwycięski skład, powinien dostać także szansę w kolejnym meczu. Jedyna zmiana to zastąpienie słabo spisującego się w Wielkopolsce, Duńczyka Charliego Gjedde. W jego miejsce pojedzie Dawid Stachyra.
Numer 1 to niezmiennie, od początku sezonu Lukas Dryml. Czech, miał okazję już w tym roku wypróbować nawierzchnię tamtejszego toru. Wraz ze swoją reprezentacją narodową wystąpił on bowiem w Kwalifikacjach DPŚ. Zdobył on wtedy 10 punktów, czym w znacznym stopniu przyczynił się do końcowej victorii naszych południowych sąsiadów. Wraz z Drymlem wystartuje Cameron Woodward. Australijczyk nieźle zaprezentował się w stolicy Wielkopolski, wciąż osiąga dobre wyniki na Wyspach Brytyjskich, toteż po raz kolejny wskakuje do podstawowego zestawienia. Założy on plastron z numerem 2.
Drugą parę utworzą, wychowanek rzeszowskiej Stali Maciej Kuciapa i Dawid Stachyra. "Davidoff" ma zastąpić słabo spisującego się w ostatnich dniach, Charliego Gjedde. Jednak nie tylko postawa "Chaza" wpłynęła na decyzję Dariusza Śledzia, bowiem Stachyra, pełniąc niewdzięczną rolę rezerwowego, zdobył bardzo cenne "oczka" przeciwko PSŻ Poznań. Postawa "Małego" w spotkaniach wyjazdowych z pewnością w zachwyt nie wprawia. Miejmy jednak nadzieję, że tym razem Maciek się przełamie i pokaże, że jest kapitanem, który potrafi pociągnąć drużynę do glorii chwały. W tamtym sezonie, jeszcze w barwach RKM-u Rybnik, Kuciapa miał okazję wystartować na Łotwie, co będzie na pewno pomocne i może wskazać jaka ścieżka poprowadzi po biegowe zwycięstwa.
Wraz z juniorem pojedzie Szwed, Mikael Max. We wtorek pokazał się z niezłej strony w Szwecji, przeciwko mistrzom tego kraju, Lejonen Gislaved. Wywalczył 7 "oczek", jednak co najważniejsze, nie odpuszczał i walczył do samego końca. I tego oczekujemy także przeciwko teamowi z Łotwy. "Cyber Mike" nie notuje najlepszych wyników na wyjazdach, tym bardziej powinien chcieć się zrehabilitować i dać wyraz temu, że potrafi on jeszcze "wykręcić dwucyfrówkę" stając łokieć w łokieć z wymagającym rywalem.
Numery 6 i 7 to Dawid Lampart oraz Mateusz Szostek. Lampart był jednym z "ojców sukcesu" w Poznaniu. Od początku sezonu na I-ligowej arenie prezentuje się bardzo dobrze. Forma Dawida idzie w górę, jednak apogeum swoich umiejętności jeszcze nie osiągnięte. Każdy fan "czarnego sportu" ze stolicy Podkarpacia ma nadzieję, że owe apogeum rozpocznie się już w niedzielę i trwać będzie do końca sezonu. Rola rezerwowego przypadnie Pawłowi Miesiącowi, który jeszcze w poprzednim roku zakładał plastron klubu z Daugavpils. Zebrane doświadczenie może pomóc nie tylko wychowankowi rzeszowskiej Stali, ale każdemu zawodnikowi, który zapyta Pawła o radę.
Drużyna własnego toru
Ekipa Lokomotivu Daugavpils często nazywana jest drużyną własnego toru. Powiedzenie to sprawdza się także w tym sezonie, gdyż jedyny ligowy triumf to zwycięstwo na własnym torze nad GTŻ Grudziądz. Każde wyjazdowe spotkanie Łotysze przegrali, otrzymując "srogie lanie" w Tarnowie, Poznaniu i Gnieźnie.
Mówiąc o podopiecznych Nikołaja Kokina, wielu przytacza jedynie dwa nazwiska - Grigorija Laguty i Maksima Bogdanowa. I ciężko się z tym nie zgodzić, bowiem ta dwójka stanowi o sile zespołu. Reszta zawodników wypada dość mizernie na tle swoich kolegów. Numerem 1 w ekipie Lokomotivu jest pierwszy z wyżej wymienionych żużlowców. Laguta w tym sezonie prezentuje się fantastycznie. Dość powiedzieć, że obecnie plasuje się na 6 pozycji najskuteczniejszych zawodników I ligi. Przed nim jedynie czwórka z tarnowskiego "dream teamu" oraz Daniel Nermark (Ostrów Wlkp.). Niebagatelna bowiem jest średnia meczowa osiągnięta przez tego zawodnika równa 9,27 pkt./mecz. Jego partnerem będzie Kjastas Puodżuks, który wyraźnie nie może odnaleźć się w ligowych realiach. Łotysz na pewno będzie chciał się zrehabilitować, a okazja już w najbliższą niedziele. Trzeba także pamiętać, że występy na obcych torach dość znacznie odbiegają od zdobyczy punktowych na "własnych śmieciach"
Były zawodnik rzeszowskiego klubu Roman Povazhny wystartuje z numerem 11. Po nie najlepszym 2008 roku spędzonym w Rzeszowie, dostał on szansę jazdy od działaczy z Łotwy. Jednak występ w podstawowym składzie zaliczył jedynie raz, w poprzednim spotkaniu przeciwko Startowi Gniezno. Povazhny pojedzie z Andriejem Korolewem. Obecnie, zawodnik ten ma najsłabszą ligową średnią, oscylującą w okolicach 3,5 pkt./mecz. Z pewnością para ta do najmocniejszych nie należy, co powinni skrzętnie wykorzystywać rzeszowianie.
Numer 5 to nowa twarz w zespole, sprowadzony w tym sezonie z Polonii Bydgoszcz - Christian Hefenbrock. "Hefe" po nieudanych występach w Bydgoszczy, w dalszym ciągu nie może odnaleźć się na polskich torach. Osiąga on słabe wyniki, co plasuje go dopiero na 40 pozycji najskuteczniejszych zawodników zaplecza Ekstraligi. Trzeba jednak pamiętać, że na własnym owalu zawodnicy Lokomotivu to całkiem inna drużyna. Parę juniorską utworzą Maksim Bogdanow i Artiom Laguta. Maksim jeździ w tym sezonie fantastycznie. Młokos z Łotwy potrafił pokonać w Tarnowie, występującego w cyklu GP Sebastiana Ułamka. 10 punktów zdobytych na torze w Mościach czy 12 "oczek" wywiezionych z Poznania, z pewnością zaświadczają o wysokiej formie i nie lada umiejętnościach młodzieżowca z Łotwy. Numer 15 to młodszy z braci Laguta - Artiem. Czy będzie on w stanie wspomóc genialnie jeżdżącego kolegę i dowieźć wspólnie do mety 5 punktów w 1 biegu? Rezerwa to ktoś z dwójki Leonid Paura - Jewgienij Karawackis.
In plus, in minus
Za zwycięstwem ekipy z Daugavpils z pewnością przemawia własny tor, który jest bardzo specyficzny. Wielu zawodników nie potrafi poradzić sobie z wymaganiami tamtejszej nawierzchni. Kolejną wiadomością in plus jest posiadanie dwójki liderów, którzy są w stanie przywieźć łącznie nawet 30 punktów. Silny senior i junior mogą przesądzić o końcowym wyniku. Za Daugavpils przemawiają także kibice, którzy mogą być dziewiątym zawodnikiem swojej drużyny. Łotysze są także podrażnieni trzema wysokimi przegranymi z rzędu. Czy podziała to na nich motywująco?
Marma Hadykówka to przede wszystkim wyrównana drużyna. Brak dziur w składzie może być ogromnym atutem przemawiającym za ekipą znad Wisłoka. Niektórzy z zawodników reprezentujących obecnie rzeszowską ekipę, mieli już styczność z torem w Daugavpils, co z pewnością daje im pewne wskazówki związane z doborem ustawień. Łotysze mają w swoich szeregach dwóch mocnych zawodników, reszta żużlowców nie tworzy już tak silnego monolitu. Trzeba to wykorzystać, bowiem jak ktoś kiedyś powiedział "we dwóch meczu się nie wygra".
Podróż w nieznane
Wielu jest przeciwników, ale też wielu zwolenników jazdy klubów zza granicy w polskiej lidze. Jedno jest pewne, dla polskich zespołów wyjazdy na Łotwę czy na Węgry to podróże w nieznane. Pojechać trzeba, a najlepiej przywieźć jakże cenne 2 duże punkty. Tajemnice nieodkryte stanowią tory, jak i sam dojazd do zagranicznych torów. Czy podróż w nieznane zakończy się dla rzeszowian radością i dwoma punktami czy może będzie dla nich nieprzyjemną przygodą? Tego dowiemy się już w najbliższą niedzielę. Łatwo z pewnością nie będzie.
Było, minęło
Spotkanie miało pierwotnie odbyć się 3 maja br., jednak ze względu na organizowaną w tym samym czasie w Daugavpils - Kwalifikację DPŚ zostało przełożone.
Gospodarze zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Dotychczas wygrali jeden mecz, przegrywając trzy. Jedyna victoria w stosunku 55:37 zdobyta została w I kolejce nad GTŻ Grudziądz. Następne spotkania to wyjazdowe sromotne lekcje żużla, w Tarnowie (60:31), Poznaniu (53:38) i Gnieźnie (53:37).
Ekipa Marmy Hadykówki z 6 punktami na koncie, zajmuje 3 miejsce w tabeli I ligi. W ostatniej kolejce odnieśliśmy pierwsze wyjazdowe zwycięstwo nad PSŻ Poznań (41:48). Jak będzie tym razem? Jak zaprezentują się rzeszowianie na tle wymagającego rywala? Kibice nad Wisłokiem liczą po cichu na zwycięstwo. Oby wiara przeistoczyła się w czyn! Emocji z pewnością nie zabraknie!
GP po łotewsku
Ciekawostką jest, że od 2006 roku klub z Daugavpils organizuje jedną z imprez żużlowego cyklu IMŚ Grand Prix . W tym sezonie odbędzie się ono 1 sierpnia 2009 r.
Awizowane składy:
Marma Hadykówka Rzeszów
1. Lukas Dryml
2. Cameron Woodward
3. Maciej Kuciapa
4. Dawid Stachyra
5. Mikael Max
6. Dawid Lampart
7. Mateusz Szostek
Trener: Dariusz Śledź
Lokomotiv Daugavpils
9. Grigorij Laguta
10. Kjastas Puodżuks
11. Roman Povazhny
12. Andriej Korolew
13. Christian Hefenbrock
14. Maksim Bogdanow
15. Artiem Laguta
Trener: Nikołaj Kokin
Początek spotkania - godz. 17:00
Piotr Rachwał - Stal Rzeszów
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.