1. liga | 2009-04-04 11:42:53 | Nadesłał: Patryk Wojtkowiak | Źrodlo: TŻ Start Gniezno
Dopiero podczas ostatniego treningu Dawid Cieślewicz zdołał przekonać do siebie Mirka Kowalika. Jak mówi trener Startu Gniezno Cieślewicz prezentował ponad przeciętną formę na treningu, i jego maszyny były bardzo szybkie.
Ostatnie raz zespół Startu Gniezno zmierzył się dokładnie 2 lata temu na swoim torze z rekinami, jak pamięta te spotkanie "Cielok"? - Oczywiście, że doskonale pamiętam tamten mecz. Wtedy, podobnie jak i teraz mało osób wierzyło w mój dobry rezultat. Dlatego mam nadzieję, że znowu udowodnię, że Dawid Cieślewicz potrafi jeździć skutecznie!
U progu sezonu forma Cieślewicz dawała wiele do myślenia kibicom Gnieźnieńskiego Startu, jak sam tłumaczy jego sprzęt nie jechał tak jak by sam tego chciał - Na początku sprzęt nie spisywał się tak, jak oczekiwałem. Poza tym przez zimę schudłem 8 kilogramów, a to też miało wpływ na moje pierwsze jazdy. Teraz jest już jednak wszystko w porządku, i jestem gotowy do walki.
Inauguracyjne spotkanie jest bardzo ważne dla kibiców, działaczy jak i dla samego zawodnika - Pewnie to będzie dla mnie mecz "o być albo nie być". Na początku nie byłem serio brany pod uwagę, i dopiero w piątek pokazałem, że potrafię jeździć. Zrobię wszystko, żeby w niedzielę nie zawieść kolegów z zespołu, działaczy, kibiców, i w końcu samego siebie!
Prawdziwy kibic jest z zespołem na dobre i na złe, więc wierzę, że w niedzielę będzie ich bardzo dużo. Nasi kibice zasługują na bardzo dobrą jazdę, i zrobimy wszystko, żeby wygrać! - zakończył Cieślewicz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.