1. liga | 2009-03-15 14:21:30 | Nadesłał: Patryk Wojtkowiak | Źrodlo: TŻ START Gniezno
Arkadiusz Rusiecki to nowy prezes Startu Gniezno, wcześniej pełnił on rolę rzecznika prasowego, jak prezes ocenia szansę swojego zespołu w tegorocznych rozgrywkach? Zachęcam do przeczytania wywiadu!
Co nowy prezes Startu Gniezno sądzi o tegorocznej Speedway Gali?
- Nie wypada mi, jako współorganizatorowi tej imprezy, jej oceniać. Chcę podkreślić, że przygotowanie każdej z pięciu dotychczas odbytych Speedway Gal to wiele tygodni ciężkiej pracy wielu ludzi. W tym roku prace organizacyjne koordynował w imieniu Zarządu jego rzecznik - Grzegorz Buczkowski, który jednocześnie, wspólnie z Jarosławem Trąpczyńskim, był konferansjerem podczas gali. Przy okazji wszystkim tym, którzy poświęcili swój czas, aby ta impreza doszła do skutku, oraz tym, którzy ją wsparli, serdecznie dziękuję. Moim zdaniem, impreza nam się udała. Na pewno było kilka niedociągnięć, jak co roku, ale zawsze staramy się wyciągać z nich wnioski i naprawiać to, co nie wyszło. Sądzę, że zaprezentowaliśmy nasz ukochany klub i naszą drużynę godnie. Najważniejsze, aby kibice byli zadowoleni!
Jak drużyna jest przygotowana do pierwszoligowych rozgrywek?
- Zespół Startu Gniezno u progu nowego sezonu pod względem fizycznym, sprzętowym i finansowym jest przygotowany najlepiej, jak może być przygotowany w ramach naszych możliwości. Wspomnę, jeśli można, o kilku aspektach tych przygotowań, które, mam nadzieję, zobrazują stopień zaangażowania w nie kierownictwa klubu. Niemal wszyscy krajowi zawodnicy w okresie zimowym przeszli dwukrotne testy wytrzymałościowe pod okiem specjalisty, które miały dać materiał poglądowy trenerowi Kowalikowi. Dostrzegalny jest w ich wynikach progres, co napawa nas optymizmem. Zorganizowaliśmy drużynie obóz integracyjny, aby należycie zadbać o atmosferę w zespole i scementować naszą ekipę. I wreszcie chcę dodać, że do końca lutego bieżącego roku udało nam się zrealizować ponad osiemdziesiąt procent naszych tegorocznych zobowiązań kontraktowych. Mam nadzieję, że mówi to samo za siebie!
Start Gniezno za swoich partnerów sparingowych nie ma byle kogo, są to takie drużyna jak : Polonia Bydgoszcz, Unibax Toruń, Włókniarz Częstochowa. Czy to nie za mocne uderzenie na początek sezonu?
- Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie za jakiś czas, gdyż dopiero wówczas będzie można to obiektywnie ocenić. Taki dobór partnerów zaaplikował drużynie trener Mirosław Kowalik, gdyż chce, aby jego zawodnicy przygotowywali się do sezonu z najlepszymi. W tych sparingach nie chodzi o wyniki i o zwycięstwa. Treningi te mają pomóc nam w ostatnim etapie przygotowań do sezonu, więc proszę pamiętać - analizując za jakiś czas ich wyniki - że owe mecze kontrolne to tylko, owszem, ważny, a być może najważniejszy, ale to tylko element procesu przygotowawczego. W takich kategoriach proponuję to postrzegać.
Pierwszy swój mecz Start Gniezno odjedzie na swoich "śmieciach" z RKM ROW Rybnik. Jak to będzie tym razem? (ostatnie spotkanie RKM ze Startem Gniezno miało miejsce w Gnieźnie, 48-42 dla Gnieźnian).
- Nie chcę bawić się w tego typu typowanki, gdyż uważam iż, jako koordynatorowi prac Zarządu, nie wypada mi tego robić. Bardzo poważnie przygotowujemy się do tego sezonu i chcemy walczyć w każdym meczu, dostarczając naszym kibicom oraz sponsorom i partnerom wielu pozytywnych sportowych wrażeń. Nie wyobrażam sobie zacząć tego sezonu od porażki, ale wiem, że to jest sport i wszystko może się zdarzyć. Przez szacunek dla rywala nie wytypuję wyniku, ale wierzę, że nasi żużlowcy uczynią wszystko, aby piątego kwietnia zdobyć dla Startu Gniezno pierwsze punkty w sezonie 2009.
Dżentelmeni o pieniądzach nie mówią, jednak nie byłbym dziennikarzem, gdybym nie zapytał, czy środki finansowe zgromadzone przez TŻ Start Gniezno spokojnie wystarczą do odjechania sezonu 2009.
- To chyba najtrudniejsze pytanie dla każdego działacza, dla którego obszarem pracy jest takie miejsce lub taki region, jakim jest Gniezno i jego okolice. Wszyscy znamy bolączki regionu, potrzeby lokalnego środowiska, a jednocześnie mamy świadomość ogromnych oczekiwań kibiców. Dodatkowo musimy walczyć ze skutkami recesji gospodarczej, która dotyka niemal wszystkie dziedziny codziennego życia. Płynność finansowa w naszym klubie, zresztą nie tylko w naszym, to wypadkowa bardzo wielu elementów. Jednym z najważniejszych jest wynik sportowy i postawa drużyny w rozgrywkach ligowych. Jeśli będzie ona taka, jakiej wszyscy oczekujemy, to znaczy godna, waleczna i ambitna, to o bieżącą sytuację finansową Startu jestem spokojny. Ale mając w pamięci sezon 2007, wiem, że jeśli zabraknie wyniku i zaangażowania, to pojawią się problemy. Będziemy się starać do nich nie dopuścić lub im zapobiegać i wierzę, iż działając wspólnie, uda nam się tego dokonać. Nie może jednak zabraknąć wokół klubu ludzi, którzy tak jak my kochają Start Gniezno, cenią żużel i chcą, aby w gnieźnieńskim sporcie działo się dobrze. Staramy się już dziś przewidywać różne scenariusze, szukać rozwiązań w każdych możliwych sytuacjach, poszukiwać alternatywnych źródeł finansowania działalności klubu. Zarząd, którym kieruję, jest pod tym względem bardzo aktywny, zresztą nie może być inaczej, skoro reprezentujemy klub, który gromadzi na trybunach najliczniejszą widownię spośród wszystkich sportowych dyscyplin w naszym mieście i regionie. Klubowymi problemami, wynikami sportowymi i bieżącą sytuacją żyje niemal co trzeci mieszkaniec Gniezna i tysiące ludzi w powiecie. To bardzo zobowiązuje, więc nie chcemy tych ludzi zawieść. U progu sezonu nie chcemy składać żadnych obietnic, zwłaszcza sportowych. Jedyne, co możemy przyrzec, to to, że będziemy harowali od rana do nocy na to, aby Start Gniezno był coraz silniejszym klubem. Jesteśmy to winni tym wszystkim, którzy są z naszym klubem na dobre i na złe.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.