Najnowsze newsy

Wybierz kraj/typ

Drużyna: KGHM Zagłębie Lubin

KGHM Zagłębie Lubin

Nazwa:KGHM Zagłębie Lubin
Rok utworzenia klubu:1946
Barwy klubowe:miedziano-biało-zielone
Adres:59-301 Lubin, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 98
Trener:
Wiodącym klubem sportowym w regionie, a jednocześnie jednym z najstarszych na Dolnym Śląsku, jest Zagłębie Lubin. Historia klubu z Lubina sięga zakończenia drugiej wojny światowej. W grupie repatriantów, którzy przybyli na Ziemie Zachodnie a tym samym do Lubina, znaleźli się zarówno przedwojenni działacze jak i piłkarze. Prawie natychmiast zaczęto zawiązywać kluby i drużyny. Świeżo upieczeni lubinianie byli pionierami polskiej piłki nożnej na Dolnym Śląsku. Część młodych, powojennych mieszkańców Lubina była zrzeszona głównie w Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych. Garstka zapaleńców, niedługo po wyzwoleniu założyła pierwsze w Lubinie ognisko sportowe. Zorganizowane w sierpniu 1945 r. koło OMTUR utworzyło sekcję piłki nożnej. Baza sportowo treningowa praktycznie nie istniała. Działania wojenne zniszczyły około 90% miasta, nie zachowały się żadne obiekty sportowe. Drużyna trenowała na własnoręcznie zbudowanym boisku przy ulicy Kościuszki (obecnie restauracja Lutnia). Pierwsze mecze rozgrywano już jesienią 1945 roku, między innymi z drużyną wojsk radzieckich stacjonujących w Lubinie. Niemal natychmiast drużyna uzyskała sporą grupę sympatyków, na mecze przychodziło prawie całe miasto.

W marcu 1946 roku na fundamencie OMTUR powstał w Lubinie Klub Sportowy "Zawisza", pod tą nazwą zaczęła się tworzyć historia sportu w mieście. Stanisław Śliwonik (pierwszy prezes klubu) wspólnie z Emilem Czyżewskim i Stanisławem Mastalskim powołali do życia zarząd klubu. Drużynę futbolową tworzyli wówczas zawodnicy silnych przedwojennych ośrodków piłkarskich, chociażby Emil Czyżewski (Pogoń Lwów), Tadeusz Rela ("Tarnovia" Tarnów), Stanisław Leśniewski, który wcześniej występował w klubach Śląskich, czy świetny napastnik Dynama Kijów Stanisław Dąbrowski, którzy wraz z rodzinami, osiedlili się na Ziemiach Odzyskanych.

Po utworzeniu Autonomicznego Podokręgu Piłki Nożnej we Wrocławiu wprowadzono rejestrację piłkarzy i klubów, zaczęto rozmyślać nad zorganizowaniem regularnych rozgrywek i w kwietniu 1946 r. Wydział Gier i Dyscypliny dokonał podziału zgłoszonych drużyn do rozgrywek o wejście do kl. "A". Zespoły te tworzyły historyczną awangardę dolnośląskiego futbolu. Drużyny podzielono na 4 grupy, w których znalazły się:

Grupa I: IKS Wrocław, Polonia Świdnica, ZZK Żarów, Julia Biały Kamień, ZZK Żagań, Semafor Brochów, OMTUR Bolesławiec, Len Wałbrzych, Victoria Węglewo, Huta Karol Wałbrzych, OMTUR Jelenia Góra, Międzyszkolny KS Wrocław.

Grupa II: KKS Odra Wrocław, Zryw Jelenia Góra, AKS Strzegom, OMTUR Kamienna Góra, AZS Wrocław, ZZK Świdnica, OMTUR Ziębice, Cukrownik Pszenno, Lustrzanka Wałbrzych, OMTUR Lubań, OMTUR Wałbrzych.

Grupa III: Burza Wrocław, OMTUR Strzelin, Wisła Kamienna Góra, CPN Gaz Wrocław, Naprzód Sobótka, VIS Wrocław, KS Oława, Las Syców, Barycz Milicz, Pogoń Brzeg, KS Trzebnica.

Grupa IV: Milicyjny KS Wrocław, Pafawag, Sława Śląska, OMTUR Lubin, Milicyjny KS Zgorzelec, OMTUR Złotoryja, OMTUR Chojnów, Promień Żary.

W maju 1946 r. odbyły się pierwsze rozgrywki o mistrzostwo Dolnego Śląska. Drużyna ze względów organizacyjnych przystąpiła do rozgrywek jeszcze pod patronatem OMTUR. Ze swoim potencjałem piłkarskim, Zawisza Lubin szybko stał się czołowym klubem Dolnego Śląska, wygrywając mecze z najlepszymi drużynami tego regionu. W roku 1947 rozgrywki klasy "A" przeprowadzano w dwóch grupach - wrocławskiej i wałbrzyskiej. W tym też roku PZPN zaczął reaktywować I ligę państwową. Niezależnie od klasy "A" rozegrano turniej eliminacyjny w celu wyłonienia najlepszej drużyny okręgu, mającej prawo walki o miejsce w reaktywowanej przez PZPN lidze państwowej. Zwyciężyła Polonia Świdnica. Mimo to lubińsy kibice mieli powody do radości, dużym sukcesem dla lubinian było zdobycie Pucharu Dolnego Śląska w 1947 roku oraz zdobycie pucharu MO w rozgrywkach we Wrocławiu. W tym samym roku rozegrano w Lubinie mecz towarzyski z reprezentacją Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Na meczu był Marszałek Polski Konstanty Rokossowski. Lubinianie wygrali (1:0) a bramkę strzelił Włodarczyk.

Na kartach historii na stałe zapisał się pierwszy prezes Stanisław Śliwonik, który niestrudzenie zabiegał o stworzenie w Lubinie mocnego klubu. Droga do grona najlepszych w Polsce była wtedy jeszcze bardzo daleka, ponieważ w przeciwieństwie do dużych ośrodków, w Lubinie nie było żadnego znaczącego przemysłu, który mógłby wesprzeć finansowo klub. Koniec "złotego okresu" klubu i nastanie lat posuchy było tylko kwestią czasu. Zespół z Lubina rozpoczął swój marsz po szczeblach rozgrywek od występów w klasie powiatowej. Z inspiracji władz w 1949 r. klub piłkarski zmienił nazwę na KS "Gwardia", a od 1951 r. na KS "Spójnia", by w 1953 r. powrócić do pierwotnej nazwy "Zawisza". Piłkarzy wspierała wówczas finansowo Dolnośląska Fabryka Instrumentów Lutniczych. Prawdziwie dynamiczny rozwój w Lubińskim sporcie rozpoczął się w 1960 r. z chwilą odkrycia złóż miedzi i budową kombinatu. Prezesem klubu, którego nazwę znów zmieniono na "Górnik" - został prezes PBKRM Włodzimierz Grodzicki. Poza piłką nożną stopniowo tworzono sekcje: siatkówki, koszykówki mężczyzn, bokserską, piłki ręcznej, lekkoatletyczną, podnoszenia ciężarów i tenisa stołowego. W tym okresie nastąpił wzrost zainteresowania sportem w Lubinie, a co za tym idzie znaczące wyniki sportowe. Kolejnymi prezesami klubu byli Zbigniew Pochciał i Alfred Wołczyński. Przełomowy w historii klubu był rok 1966, kiedy to utworzono Międzyzakładowy Klub Sportowy "Zagłębie" Lubin, wspierany przez przemysł miedziowy. Dwa lata później drużyna awansowała do klasy okręgowej. W tych latach czołowymi zawodnikami Zagłębia byli Edward Kicior (kpt.), Stanisław Flądro, Paweł Piechaczek, Henryk Szyndziołek, Piotr Czaja, Rudolf Konieczny, Kazimierz Kucharski, Jan Kukuła Henryk Golnik. W latach siedemdziesiątych MKS "Zagłębie" Lubin miało 10 sekcji sportowych: Piłka nożna, siatkówka, koszykówka, tenis stołowy, boks, lekkoatletyka, piłka ręczna, podnoszenie ciężarów, judo, brydż.

Miasto rozwijało się błyskawicznie, Lubin potrzebował wielkiego sportu. W tych latach na stadionie Górniczym w Lubinie jakże często rozlegało się chóralne "sto lat". Zagłębiacy gromili swoich rywali w III lidze, ale fani i działacze czekali na coś więcej. Te wielkie nadzieje miał spełnić słynny trener Alojzy Sitko obejmując Zagłębie w 1974 r. Z ambicjami nie musieli jednak kibice Zagłębia czekać aż do zakończenia rozgrywek. Wcześniej był Puchar Polski i sensacyjne zwycięstwa nad Mistrzem Polski i obrońcą Pucharu Polski Ruchem Chorzów (3:2). Później w 1/8 PP, nikła porażka z vice Mistrzem Polski Górnikiem Zabrze 0:1. Kolejny, spektakularny sukces przyszedł w sezonie 1974/1975. Zagłębiacy awansowali do drugiej ligi, ale jak prawie każdy beniaminek, zapłacili frycowe i już po roku znów znaleźli się w gronie trzecioligowców.

Drużyna Zagłębia Lubin podczas pobytu we Francji we wrześniu 1976 roku rozegrała towarzyski mecz z AS Nancy Lorraine, drużyną grającą na najwyższym europejskim poziomie, naszpikowaną takimi gwiazdami jak: Carlos Curbelo, Philippe Jeannol, Oliver Rouyer, Paco Rubio, Michel Platini (zawodnik który już wtedy klasyfikowany był w pierwszej piątce Europy) Zagłębie przegrało tę konfrontację 3:2, ale niewiele brakowało do sprawienia niespodzianki i wywiezienia z Francji remisu.

W 1977 r. opiekę nad pierwszym zespołem powierzono Eugeniuszowi Mycakowi. Znów awans, występy w sezonie 1978/1979 w drugiej lidze i spadek. W tym samym czasie Zagłębie dzielnie walczyło w rozgrywkach o Puchar Polski, odprawiając z kwitkiem takie drużyny jak: GKS Katowice, Legia Warszawa, Górnik Zabrze; ulegając dopiero w półfinale Wiśle Kraków.

W 1982 roku lubinianie, prowadzeni przez Stanisława Świerka, awansowali znów do grona drugoligowców - tym razem jednak na dobre. Wreszcie trzy lata później, pod okiem trenera Eugeniusza Różańskiego, przyszedł długo oczekiwany awans do ekstraklasy. Wtedy "Zagłębie" było jednym z największych i prężnie rozwijających się klubów w Polsce. W tym samym roku oddano do użytku nowy stadion Górniczego Ośrodka Sportu. To na tym obiekcie piłkarze Zagłębia rozpoczęli swój pierwszy sezon w ekstraklasie (28.07.1985) w meczu z GKS Katowice wygranym przez Zagłębie 1:0, a pierwszą bramkę w I lidze strzelił Eugeniusz Ptak. W sezonie 1985/1986 beniaminek zajął przyzwoite - 12 miejsce. Rok później gra była jeszcze lepsza i było już miejsce 8. Niespodziewanie w następnym sezonie było miejsce 11 i pojawiła się konieczność rozegrania dwóch meczy barażowych z Górnikiem Wałbrzych o pozostanie w gronie najlepszych. Minimalnie lepszy okazał się Górnik (1-2, 2-2) i znów piłkarze z Lubina znaleźli się wśród drugoligowców. Kwarantanna trwała tylko rok. Co więcej, zespół trenowany przez Stanisława Świerka doskonale zaprezentował się w sezonie 1989/1990. Zagłębie wywalczyło wicemistrzostwo Polski i uzyskało prawo do gry w Pucharze UEFA. Los wyznaczył na pierwszego przeciwnika bardzo mocną drużynę, reprezentanta ligi włoskiej, siedmiokrotnego mistrza Włoch i dwukrotnego zdobywcę Pucharu Włoch - Bologna F.C. Niestety, "Miedziowi" dwukrotnie przegrali (0:1). Następny rok był - jak dotąd najlepszy. Lubinianie, tym razem pod wodzą trenera Mariana Putyry, zdobyli Mistrzostwo Polski. Zagłębie wystąpiło w Pucharze Mistrzów Klubowych. W tej edycji pucharowych bojów los przydzielił miedziowej drużynie znów trudnego, klasowego rywala, czterokrotnego mistrza Danii, półfinalistę pucharu UEFA z poprzedniego sezonu - Broendby IF Kopenhaga. Niestety, po porażce w Kopenhadze (3:0), w rewanżu, Zagłębiacy nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, mimo wygranego meczu w Lubinie (2:1). W tych tłustych latach dla lubińskiej piłki po "Złote Buty" dwukrotnie sięgali piłkarze Zagłębia w 1990 r. Romuald Kujawa i w 1991 r. Adam Zejer. A klub kibica zdobył puchar "Przeglądu Sportowego" dla najlepszej widowni w sezonie 1990/1991. Kibice lubińskiego klubu słynęli z żywiołowości i oryginalnych sposobów dopingowania.

Jeszcze w 1995 roku drużyna Zagłębia, prowadzona przez trenera Wiesława Wojnę, po wywalczeniu czwartego miejsca w lidze zdołała awansować do pucharu UEFA, do Lubina zawitał słynny AC Milan, a stadion "Górniczego Ośrodka Sportu" mógł wtedy gościć takie sławy światowej piłki jak: Roberto Baggio, Paolo Maldini, Alesandro Costacurta, Roberto Donadoni, Marcel Desailly, Zvonimir Boban, czy wreszcie słynny trener Fabio Capello. W sezonie 1995/1996 drużynę Zagłębia prowadzi, bez większych sukcesów, Andrzej Strejlau. Zaś w 1998 r. trenerem zostaje Andrzej Szarmach. Jeszcze w tym samym roku dochodzi do zmiany na tym stanowisku, słynnego "Diabła" zastępuje Mirosław Jabłoński. Już w sezonie 1999/2000 widać efekty pracy popularnego "Jabłuszka". Zagłębie zajmuje piąte miejsce w lidze, powtarza ten sam wynik w sezonie 2000/2001, przy czym dochodzi jednocześnie do półfinału Pucharu Polski i finału Pucharu Ligi. W plebiscycie "Gazety Wyborczej" na najlepszego zawodnika w 2001 roku na Dolnym Śląsku wybrany został Zbigniew Grzybowisk. W sezonach (1990/91, 1996/97, 2000/01, 2001/02, 2002/03), "Zagłębie" ze zmiennym szczęściem walczyło w Pucharze Intertoto, rozgrywając 20 spotkań, siedem razy odniosło zwycięstwo, pięć razy remisowało i osiem razy zostało pokonane. Niestety potem było już tylko gorzej. Po sezonie 2002/2003 "Zagłębie" po 13 latach nieprzerwanej gry w ekstraklasie (takim bilansem w polskiej lidze może się poszczycić tylko warszawska Legia i Górnik Zabrze) opuszcza szeregi pierwszoligowców. I znów drugoligowa kwarantanna trwała tylko rok, w sezonie 2004/2005 piłkarze Zagłębia, pod wodzą Drażena Beska, wybiegli ponownie na stadiony ekstraklasy. Miedziowi okazali się rewelacją rundy jesiennej, którą ukończyli na wysokim piątym miejscu. Niestety wiosną zespół spisywał się słabo, wygrał tylko jedno spotkanie, sześć zremisował i sześć przegrał. W efekcie rozgrywki ukończył na 12 miejscu, na dodatek dopiero na dwie kolejki przed końcem zapewnił sobie byt w ekstraklasie. Podsumowanie rundy wiosennej byłoby naprawdę złe gdyby nie Puchar Polski, w którym rozpędzony beniaminek zatrzymał się dopiero w finale. Ogółem Zagłębiacy rozegrali 15 pucharowych spotkań, co ważne dla kibiców, zwyciężyli we wszystkich meczach pucharowych w Lubinie, wygrywając w ćwierćfinale 3:0 z Wisłą Płock, w półfinale 3:1 z Wisłą Kraków i wreszcie w finale 1:0 z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. Jednak pierwszy finałowy mecz rozegrany w Grodzisku gdzie Zagłębie przegrało 2:0 okazał się decydujący. Miedziowi nie zdobyli upragnionego trofeum, a na ich szyjach zawisły jedynie srebrne medale wręczane przegranym w finale. Najlepszy piłkarzem na Dolnym Śląsku w 2005 roku został Maciej Iwański. Pomocnik Zagłębia w plebiscycie "Gazety Wyborczej" wyprzedził kolegów z zespołu - Michała Chałbińskiego i Wojciecha Łobodzińskiego. "Miedziowi" wygrywają zresztą ten plebiscyt nieprzerwanie od 1995 roku. Sławomir Majak - 1995, Radosław Kałużny - 1996,1997, Wojciech Górski - 1998, Robert Mioduszewski 1999, Arkadiusz Klimek - 2000, Zbigniew Grzybowski - 2001, Ireneusz Kowalski - 2002. Początek sezonu 2005/2006 dla Zagłębia nie wróżył niczego dobrego. Lubinianie w pięciu meczach zdobyli 3 punkty i okupują ostatnie miejsce w tabeli. Po tak fatalnym starcie w rozgrywkach ligowych rada nadzorcza Zagłębia podjęła decyzję o zwolnieniu Dra�ena Beska i zatrudnieniu Franiszka Smudy. Na efekty pracy popularnego "Franza" nie trzeba było długo czekać drużyna pięła się w ligowej tabeli grając ładna i skuteczną piłkę. Lubinianie bardzo dobrze radzili sobie na własnym stadionie, gdzie w rundzie wiosennej nie stracili choćby bramki i odnieśli komplet ligowych zwycięstw. Miedziowi łącznie zdobyli 49 punktów w 30. ligowych meczach, a wicekrólem strzelców został Michał Chałbiński z 16. golami na koncie. Po sezonie kibice Zagłębia mogli być zadowoleni ze świetnej formy swoich piłkarzy, którzy po kilku latach ponownie zagrają w europejskich pucharach po tym jak Franciszek Smuda doprowadził ich do trzeciego miejsca w lidze. Podobnie jak przed rokiem Zagłębie doszło do finału Pucharu Polski tym razem zmierzyło się w dwumeczu z Wisłą Płock, jednak i tym razem piłkarze nie zdobyli cennego trofeum przegrywając dwukrotnie 2:3 i 3:1. W rundzie wstępnej Pucharu UEFA Miedziowi mimo iż nie przegrali nie zdołali wyeliminować Dynoma Mińsk remisując dwukrotnie 1:1 i 0:0.

Historia Zagłębia toczy się dalej...

Przygotował: hammers

Źródło: zaglebie-lubin.pl

Logowanie

Newsletter

Najnowsze galerie

Polecane