Reprezentacje | 2008-05-30 21:20:00 | Nadesłał: Magdalena Neumann | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Gospodarz turnieju kwalifikacyjnego w Espinho, reprezentacja Portugalii rozpoczęła walkę o bilet do Pekinu od łatwego zwycięstwa nad drużyną Indonezji.
Podopieczni trenera Jorge Schmidta niezbyt udanie „weszli” w mecz. Błędy w ataku popełniane przez portugalskich zawodników sprawiły, iż długo utrzymywał się stan remisowy, a na pierwszą przerwę techniczną po skutecznym ataku Adama Adama prowadząc jednym oczkiem zeszła reprezentacja Indonezji(8:7). Po powrocie na parkiet drużyna z Półwyspu Iberyjskiego wzmocniła przyjęcie. Ciężar gry w ataku wziął na siebie Hugo Gaspar. Dzięki temu Portugalczycy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (11:9). Szkoleniowiec Indonezyjczyków widząc rozwój sytuacji na parkiecie postanowił czym prędzej zainterweniować. Słowa trenera „trafiły” do zawodników. Kilka znakomitych ataków
Drugą odsłonę spotkania Portugalczycy rozpoczęli od mocnego ciosu – silna zagrywka wywołała popłoch w szeregach rywali i przyniosła trzypunktową przewagę (4:1). W ataku niezmiennie rządził i dzielił Gaspar. Na pierwszą przerwę techniczna siatkarze portugalscy schodzili prowadząc 8:4. Indonezyjscy atakujący nie byli w stanie przebić się przez bardzo szczelny blok rywali. Portugalczycy dominowali na boisku i po gwizdku na druga przerwę techniczną reprezentacja Indonezji przegrywała już 10:16. Zmiany w składzie poczynione przez szkoleniowca Indonezyjczyków nie przynosiły efektów. Dodatkowo jego podopieczni popełniali błędy w zagrywce. Po dwudziestu minutach było już 25:17. W tym secie na boisku istniała tylko jedna drużyna.
Ostatnią partię rozpoczął udanymi atakami Jose. Do kolegi dołączył Lopes, w polu zagrywki popisał się Flavio Cruz i Portugalczycy prowadzili 6:4. Dzięki błędom w serwisie popełnianym nieustannie przez indonezyjskich graczy oraz świetnej postawie Gaspara w ataku gospodarze utrzymywali dominacje na parkiecie i na drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:12. Reprezentacja Indonezji nie złożyła jednak broni i zdołała zmniejszyć starty do dwóch punktów (18:16). Wtedy jednak ponownie przebudził się blok, gdzie dominował Rui Santos. Indonezyjczycy nie byli w stanie zdziałać czegokolwiek przeciwko świetnie dysponowanym zawodnikom gospodarzy. Drużyna portugalska ponownie odniosła łatwe zwycięstwo - 21:19.
Indonezja - Portugalia 0:3 (23:25, 25:17, 21:25)
Indonezja: Joni 8, Affan 6, Didi 1, Joko 4, Riviansyah 3, Adam 11, Bagus (l) oraz Erwin(c), Ayip 6
Portugalia: Andre 6, Malveiro 2, H.Gaspar 22, Pinheiro 1, J.Jose(c) 8, Flavio 14, Texeira (l) oraz Valdir , Ruca 7
Statystyki:
Indonezja / Portugalia
Atak:
36 / 48
Adam 10 / H.Gaspar 21
Joni 7 / Flavio 10
Affan 6 / J.Joao 7
Blok:
1 / 6
Joni 1 / Ruca 2
/ J.Joao 1
/ H.Gaspar 1
Zagrywka:
2 / 6
Didi 1 / Flavio 3
Adam 1 / Ruca 2
/ Pinheiro 1
Punkty zdobyte po błędzie przeciwnika:
22 / 15
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.