Reprezentacje | 2008-05-27 08:27:30 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. prasowa
Polacy w dalszym ciągu groźną drużyną, ale my nie boimy się nikogo. Będziemy walczyć o zwycięstwo w turnieju interkontynentalnym w portugalskim Espinho - zapowiada największa gwiazda siatkarskiej reprezentacji Portoryko Hector Soto.
W Espinho o olimpijski awans walczyć będą od piątku do soboty zespoły Indonezji, Polski, Portoryko i Portugalii. Tylko zwycięzca turnieju uzyska awans na igrzyska.
- Jeżeli wywalczymy awans, to zostaniemy narodowymi bohaterami. Nawet nasze dwunaste miejsce w mistrzostwach świata było w kraju świętowane przez tydzień - mówi Hector Soto.
- Wyniki eliminacji do mistrzostw Europy w grupie w której grała Polska, przyjęliśmy z dużym zaskoczeniem. Niepowodzenie wicemistrzów świata niech nikogo nie myli. Są oni w dalszym ciągu groźną drużyną, ale my nie boimy się nikogo i interesuje nas zajęcie pierwszego miejsca - dodaje.
Hector Soto dał się doskonale poznać już w mistrzostwach świata w Japonii, zajmując z kolegami dwunaste miejsce, najwyższe w historii tego kraju. Trenerzy rywali reprezentacji Portoryko ustawiali taktykę pod tego zawodnika. Główne zadanie polegało na zatrzymaniu jego ataków. W czasie ostatniego Pucharu Świata Hector Soto i jego koledzy stali się w pewnym momencie rewelacją turnieju. Pokonali USA. Było to pierwsze zwycięstwo nad Amerykanami od trzydziestu lat. Zaczęto ich wymieniać w gronie kandydatów do wywalczenia olimpijskiego awansu.
- Wszyscy doskonale wiedzą jak gra Hector Soto, a on i tak zdobywa w meczu przeciętnie po dwadzieścia kilka punktów - mówi Grzegorz Ryś, który w czasie wspomnianych mistrzostw świata w 2006 roku prowadził reprezentację Egiptu i poznał klasę siatkarzy z Portoryko.
Hector Soto zanim trafił do rosyjskiego Lokomotiwu Nowosybirsk karierę zawodową rozpoczynał w Tunezji. Stało się tak, jak mówi, za sprawą nieuczciwego agenta. Potem grał w doskonale znanym w Polsce belgijskim Noliko Maaseik, Cagliari i japońskim Panasoniku.
Hector Soto uznany został za najlepszego sportowca swego kraju. Głosy na niego oddało 48 procent uczestników plebiscytu. Wyprzedził popularnych w Portoryko koszykarzy i zawodowych bokserów. Federacja Portoryko wybrała go też najlepszym siatkarzem w 2007 roku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.