Reprezentacje | 2008-05-27 08:29:22 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: reprezentacja.net
W Spale praca wre. Obok kilku zawodników z pierwszej reprezentacji, którzy nie znaleźli się w ścisłej "12", w COS-ie trenuje również kadra B. O atmosferze na treningach i zmianie pokoleniowej, jaką obserwujemy w tym roku w drugiej reprezentacji mówi Paweł Rusek.
Kadra B siatkarzy od tygodnia trenuje w Spale. Powołana przez trenerów Radosława Panasa i Andrzeja Kowala 14. zawodników pracuje głównie nad poprawieniem umiejętności technicznych i indywidualnych poszczególnych zawodników. Rok 2008 jest w kalendarzu „zaplecza reprezentacji”, jak zwykło się mawiać, okresem „przeczekania”. Nie ma bowiem w tym roku imprezy docelowej, do której przygotowania mogłyby stanowić powód zgrupowania. Zespół rozpoczyna jednak w jakimś stopniu budowę podwalin pod reprezentację, która w przyszłym roku bronić będzie biało – czerwonych barw na Uniwersjadzie.
W tym sezonie czekają chłopców co prawda dwa turnieje międzynarodowe, ale na ich temat jeszcze niewiele wiadomo. Mimo to na zgrupowaniu nastroje panują bojowe, a atmosferę pracy czuć na każdym kroku.
- Czy jest Uniwersjada czy nie, reprezentacja jest po to, żeby trenować i poprawiać umiejętności. Każdy z nas pracuje po to, żeby być lepszym zawodnikiem – mówi Paweł Rusek, libero Jastrzębskiego Węgla.
Każdy z powołanych daje z siebie wszystko, mając zapewne również nadzieję, na zyskanie uznania nie tylko w oczach trenerów kadry B, ale także szkoleniowca pierwszej reprezentacji. Wiadomo bowiem, że w planach obu kadr są wspólne treningi. Na razie w Spale poza kadrą B przebywają również zawodnicy powołani przez Raula Lozano do 19-tki na Ligę Światową, którzy nie znaleźli miejsca w dwunastce desygnowanej na turniej w Tallinie. Trenują jednak osobno pod czujnym okiem Mariusza Sordyla i Krzysztofa Stelmacha.
Rusek, obok Marcela Gromadowskiego, Bartka Gawryszewskiego i Jakuba Jarosza, jest jednym z najstarszych zawodników powołanych w tym roku do kadry B. Trenerzy Kowal i Panas postawili w na młodzież, która dopiero co skończyła wiek juniorski, chcąc powoli oswajać przyszłość polskiej siatkówki z atmosferą pracy w reprezentacji seniorskiej.
- Starzy odchodzą, młodzi przychodzą – komentuje ze śmiechem Paweł pokoleniową zmianę warty w reprezentacji. Choć, jak przyznaje, różnicy wieku na treningach nie widać. - Przyda się trochę świeżej krwi - dodaje.
Przed nimi jeszcze dwa miesiące zgrupowania, w czasie których rozegrane zostaną dwa towarzyskie turnieje. Potem, krótki urlop i już w sierpniu, w klubach rozpoczną się przygotowania do kolejnego ciężkiego sezonu ligowego. Patrząc na wciąż trwającą karuzelę transferową już teraz widać, że sezon 2008/2009 zapowiada się niezwykle ciekawie. W zespole Pawła Ruska również zaszło sporo zmian. Kontrakty z Jastrzębiem podpisało trzech obcokrajowców. Holenderski rozgrywający Nico Freriks, którego polscy kibice kojarzyć mogą, chociażby z ubiegłorocznego Memoriału Huberta Wagnera. Australijski przyjmujący, reprezentacyjny kolega Igora Yudina, Benjamin Hardy oraz doskonale znany reprezentant Francji Guillaume Samica, również grający w przyjęciu.
- Spotkamy się dopiero w sierpniu, kiedy Jastrzębie rozpocznie okres przygotowawczy do kolejnego sezonu, wtedy też poznam nowych kolegów i będę mógł powiedzieć o nich coś więcej – wyjaśnia Rusek. – Myślę jednak, że ich nazwiska mówią same za siebie, to są dobrzy zawodnicy i mam nadzieję, że szybko znajdziemy wspólny język i zaczniemy tworzyć zgrany zespół. Może zdobędziemy wreszcie upragnione złoto? – zastanawia się Paweł.
Żeby przekonać się, czy tak rzeczywiście się stanie będziemy musieli jeszcze trochę zaczekać. Na razie kibiców w całej Polsce bardziej zajmuje temat ostatnich występów reprezentacji. Zapytany o mecze w Tallinie Rusek, odmawia komentarza.
- Wiem, jak oni się teraz czują i uważam, że powinniśmy ich teraz zostawić w spokoju żeby mogli skoncentrować się na tym, co czeka ich w najbliższy weekend - mówi. Ma zresztą rację. "Biało - czerwoni" potrzebują teraz chwili dla siebie, żeby móc spokojnie przeanalizować to, co się stało, wyciągnąć odpowiednie wnioski i wyeliminować błędy przed rozpoczynającymi się w piątek kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich. Nam nie pozostaje nic innego, jak z głęboką wiarą usiąść w ten weekend przed telewizorami i mocno trzymać kciuki, żeby im się to udało.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.