Reprezentacje | 2008-05-24 10:44:11 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: lsk.net.pl
Polskie siatkarki zagrają po czterdziestu latach w igrzyskach olimpijskich. W sobotę w przedostatnim dniu turnieju interkontynentalnego w Tokio pokonały Serbię 3:2 i postawiły kropkę nad i.
"Ten sukces był potrzebny całej polskiej siatkówce - powiedział trener mistrza Polski Muszynianki-Fakro Muszyna Bogdan Serwiński. - Każdy z nas, kto w jakikolwiek emocjonalny sposób związany jest z tą dyscypliną na pewno miał bardzo miły i radosny sobotni ranek."
Bogdan Serwiński podkreślił, że Polska była jednym z faworytów tego turnieju - obok Japonii i Serbii. "Niezależnie jak układał się sezon ligowy, jak duże było przemęczenie, to mieliśmy prawo na taki wynik liczyć - powiedział trener mistrza Polski. - Po przegranej z Japonią nie zwątpiłem w olimpijski awans. Po wygranej z Tajlandią byliśmy już praktycznie w igrzyskach. Pewnie Portoryko nam nie zagroziłoby, ale lepiej było to zrobić dzień wcześniej niż dzień później. Ostatnio wygrywaliśmy z Serbkami. Na pewno zwycięstwo w Tokio umocni zespół psychicznie. Może z tym rywalem przyjdzie zagrać w turnieju olimpijskim."
Mecz z Serbią miał swoje emocje i dramaturgię. "Przebieg spotkania był trochę nerwowy i szarpany - powiedział Bogdan Serwiński. - Miał niezły poziom sportowy. Imponowała ogromna wola walki naszego zespołu. Chciały bardzo wygrać i nie czekały na jutrzejsze spotkanie."
Jak podkreślił Bogdan Serwiński w Muszynie spokojnie pracuje i myśli o następnym sezonie. Przypomnijmy, że w składzie mistrzyń Polski pozostały Izabela Bełcik, Agnieszka Śrutowska, Kamila Frątczak, Sylwia Pycia, Dorota Pykosz, Joanna Mirek, Aleksandra Przybysz i Mariola Zenik. Ta ostatnia wywalczyła olimpijski awans w Tokio.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.