Reprezentacje | 2020-03-16 12:19:19 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
Koronawirus stawia pod znakiem zapytania zarówno rozgrywki krajowe, jak i międzynarodowe. O planach kadry i spostrzeżeniach po Pucharze Polski opowiada szkoleniowiec reprezentacji – Jacek Nawrocki.
pzps.pl: Zawieszenie rozgrywek ligowych, przełożenie Ligi Narodów – to wszystko stawia nas w sytuacji dużej niepewności. Jak pan, jako trener się w niej odnajduje?
Jacek Nawrocki, trener reprezentacji Polski: Jest to dla nas trudna sytuacja. Z jednej strony akceptujemy wszystkie decyzje PZPS, PLS i władz światowych, ponieważ wiemy, że to są najlepsze postanowienia jakie w tym momencie można podjąć. Na pierwszym miejscu stawiamy człowieka, jego zdrowie i życie i tylko w ten sposób możemy go chronić. Z drugiej jednak strony trudność polega na tym, że musimy wykazywać bardzo dużą elastyczność i wstrzemięźliwość w jakimkolwiek planowaniu. Odczuliśmy w tym sezonie bardzo dotkliwie, że wszystkie zbyt wybiegające do przodu wizje nie zawsze dochodzą do skutku i że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, dlatego ta trudna sytuacja zmusza wszystkich szkoleniowców do przejścia w tryb awaryjny – weryfikacji swoich planów i cierpliwego czekania na rozwój wypadków. Na dziś nie jesteśmy w stanie przewidzieć co przyniesie przyszłość, nawet ta najbliższa.
W piątek zapadła decyzja o przełożeniu Ligi Narodów. Trudny, ale chyba konieczny wybór?
- To wybór w odpowiedzi na bieżącą sytuację, jednak nikt tak naprawdę nie wie co się wydarzy. Dla mnie najważniejsze jest to żeby marketing, ekonomia i pieniądz nie wygrały z troską o zdrowie czy życie ludzi sportu i kibiców.
Liga Narodów została przesunięta na czas po igrzyskach olimpijskich, wcześniej z powodu zbyt intensywnego kalendarza zrezygnowano definitywnie z Turnieju w Montreux. Myśli pan o tym kryzysowym scenariuszu w którym polska kadra żeńska może nie mieć co robić w okresie letnim?
- W tej chwili musimy zakładać naprawdę różne scenariusze i niczego nie można w pełni przewidzieć. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja się unormuje. Mamy przygotowane różne warianty, w postaci wewnętrznych campów, które obejmowałyby te zawodniczki na które patrzymy w kontekście mistrzostw świata 2022. Niestety nic więcej nie powiem, ponieważ jest to trudna i dynamiczna sytuacja i póki co to są tylko jakieś alternatywne scenariusze, których jeszcze w żaden sposób nie konkretyzujemy.
*więcej na pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.