Reprezentacje | 2008-05-24 09:10:00 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: inf. własna
Polskie siatkarki w meczu przeciwko Serbii prowadziły już 2:0, ale nasze rywalki doprowadziły do tie-breaka. W decydującym secie nasze dziewczny zagrały bardzo mądrze i wygrały 15:10. Zwycięstwo z Serbią 3:2 dał naszej reprezentacji awans na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie po 40 latach.
Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki. W pierwszej szóstce pojawiła się Dziękiewicz i od razu popisała się skutecznym atakiem, a w drużynie Serbii punkty zdobywały Brakocevic i Vesovic, 3:4. Wtedy mecz zaczął się układać po myśli Polek. Problemy z przyjęciem miały nasze rywalki, co skrzętnie wykorzystywały podopieczne Bonity. Przewaga Polek wynosiła już 8:4. Mimo że później asem serwisowym popisała się Tomasevic, a Krsmanovic skutecznie atakowała ze środka, to reprezentantki Polski kontrolowały grę i systematycznie powiększały przewagę. Atak z drugiej linii w wykonaniu Glinki przyniósł nam czternasty punkt przy siedmiu rywalek. Świetne rozegranie Sadurek wykorzystała Skowrońska atakując bez bloku, a zatrzymanie Veljkovic dało nam prowadzenie 16:8 na drugiej przerwie technicznej. Kiedy wydawało się, że pierwszą odsłonę meczu spokojnie wygrają Polki to Serbki wróciły do gry. Zaczęło się od złego przyjęcia w szeregach naszej drużyny, a wszystko za sprawą dobrej i mocnej zagrywki Nesovic. Z wyniku 20:10 nagle zrobiło się 23:18, na nasze szczęście skutecznym atakiem popisała się wtedy Skowrońska, a przeciwniczki pomyliły się w ataku i pierwszy set padł łupem Polek, 25:18.
Druga partia tego spotkania rozpoczęła się od dobrej gry Polek. Blok Dziękiewicz na Veljkovic, punktowy atak Ani Podolec i błędy własne Serbek dały naszym prowadzenie 3:1. Później było już tylko lepiej, Brakocevic nie potrafiła przebić się przez blok Podolec i Bednarek, Skowrońska robiła swoje w ataku, zdobywając przy okazji punkt z zagrywki, 12:6. Błędy własne popełniały siatkarki z Serbii (atak w antenkę i zepsute zagrywki) ułatwiając naszym zawodniczką grę. Na parkiecie pojawiła się Ciaszkiewicz i od razu popisałą się skutecznym atakiem, a Bednarek w pojedynkę zatrzymała Veljkovic, 22:10. Obrona Mileny Rosner, którą wykorzystała Skowrońska dała kolejny punkt, seta również zakończyła nasza atakująca i Polki prowadziły już 2:0.
Trzeci set od początku nie układał się po myśli Złotek. Serbki szybko zdobyły przewagę, zaczęło się od błędów Skowrońskiej w ataku, później zablokowana została Ciaszkiewicz, a w naszej ekipie źle funkcjonowało przyjęcie, 0:5. Pierwszy punkt dla naszego zespołu zdobyła Dziękiewicz, atakiem ze skrzydła odpowiedziała na to Tomasevic. Polki próbowały odrabiać straty, jednak rywalki wyraźnie złapały wiatr w żagle. Krsmanovi nękała swoją zagrywką Polskie przyjmujące, a kiedy zablokowana została Dziękiewicz i sytuacja Polskich siatkarek nie wyglądała dobrze trener Bonita zdecydował się na zmiany. Na parkiet powróciła Podolec, przyniosło to oczekiwane efekty, Ania popisała się dwoma skutecznymi atakami, a Bednarek zatrzymała Veljkovic. Po kolejnym bloku Polek, tym razem w wykonaniu Skowrońskiej i Skorupy, trener Serbii, Zoran Terzic, poprosił o czas. Po przerwie atak z przechodzącej Bednarek dał Polkom kolejny punkt i było już 14:18. Serbki pilnowały jednak zdobytej na początku seta przewagi i po bloku na Skowrońskiej wygrały trzeciego seta, 18:25.
Czwartą odsłonę tego meczu dużo lepiej zaczęły Polki. Udane ataki Skowrońskiej i Podolec przyniosły punkty, a as serwisowy Bednarek dał naszym prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej, 8:4. Kolejny raz w naszych szeregach pojawiły się kłopoty z przyjęciem co wykorzystały Serbki zmniejszając przewagę do jednego "oczka", 9:8. Polki wróciły jednak do swojej gry, atakowała Rosner, Podolec popisała się blokiem, dopisała też kolejne punkty na swoim koncie z ataku, 13:9. Złe przyjęcie znowu spowodowało, że rywalki odrobiły straty, na boisku pojawiła się Barańska, ale as serwisowy Tomasevic sprawił, że na tablicy wyników mogliśmy zobaczyć remis, 16:16. Od tego momentu gra była bardzo wyrównana, ale kiedy ataku nie skończyła Dziękiewicz, a na blok nadziała się Barańska, to Serbki wyszły na jednopunktowe prowadzenie, 17:18. Ataku z przechodzącej nie skończyła Bednarek, kontrę wykorzystała później Tomasevic i było już 20:22. Atak w siatkę Barańskiej przesądził sprawę, piłkę setową wykorzystała Brakocevic.
O wyniku spotkania miał rozstrzygnąc tie- break. Piątą partię dobrze rozpoczęły Polki, szybko naprawiły błąd w przyjęciu, obrona Skowrońskiej umożliwiła atak Podolec, a po bloku naszej atakującej Złotka uzyskały dwupunktową przewagę. Atak Glinki z kontry dał kolejny punkt, do tego dochodziły zespute zagrywki po stronie rywalek i błędy w ataku, 11:7. Dobra gra blokiem naszych siatkarek wymuszała błędy przeciwniczek, Polki pewnie zmierzały do zwycięstwa w piątej partii i po autowym ataku Brakocevic wygrały ją i całe spotkanie 3:2.
Polska- Serbia 3:2
(25:18, 25:14, 18:25, 22:25, 15:10)
Składy zespołów:
Polska: Skowrońska 24, Dziękiewicz 11, Podolec 15, Glinka 3, Bednarek 14, Sadurek 1, Zenik (libero) oraz Skorupa, Rosner 6, Ciaszkiewicz 1, Barańska 1
Serbia: Brakocevic 18, Krsmanovic 6, Tomasevic 17, Vesovic 13, Simanic 4, Veljkovic 10 Cebic (libero) oraz Nesovic 4, Ognjenovic
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.