Reprezentacje | 2008-05-22 18:52:29 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: reprezentacja.net
- Do Tallina jedziemy po to, żeby wygrać i uzyskać awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy, a w ten sposób choć trochę zrekompensować kibicom nasz blamaż w Moskwie - powiedział tuż przed wylotem do Estonii Sebastian Świderski.
Reprezentacja.net: W szeregach reprezentacji pojawili się ostatnio nowi przyjmujący – Marcin Wika i Krzysztof Gierczyński. Jak można ocenić ich grę po turnieju w Olsztynie?
Sebastian Świderski: - Do moich kompetencji nie należy ocenianie dyspozycji innych zawodników, jednak z mojego punktu widzenia mogę stwierdzić, że z całą pewnością zarówno Marcin jak i Krzysiek zasłużyli sobie na grę w reprezentacji. Obaj mieli bardzo dobry sezon w Częstochowie, wywalczyli Puchar Polski i zagrali w finale mistrzostw kraju, czym sprawili sporą niespodziankę. Z Krzyśkiem miałem okazje występować w drużynie narodowej jeszcze za czasów śp. Huberta Wagnera, dlatego wiem, że jest naprawdę dobrze wyszkolonym technicznie zawodnikiem. Natomiast Marcin Wika jest przedstawicielem młodego pokolenia i im wcześniej zacznie grać w kadrze, tym lepiej dla niego samego, jak i dla całego zespołu.
Czy fakt, że do składu kadry na turniej w Tallinie powrócili Winiarski i Zagumny, może świadczyć o tym, że trener podjął już decyzje, kto pojedzie walczyć o przepustkę do Pekinu?
- Myślę, że nie. Póki co jesteśmy na etapie ustalania składu i szukania zawodników na poszczególne pozycje tak, żeby cała drużyna funkcjonowała jak najlepiej. A to, kto będzie grał a kto nie, zależy od Raula Lozano i sztabu szkoleniowego oraz od koncepcji gry, jaką przygotowali na turniej w Portugalii.
Czy rozgrywki w Estonii będą traktowane przez reprezentację przede wszystkim szkoleniowo?
- Na pewno część założeń szkoleniowych będziemy się starali w Tallinie realizować, ale nie można przy tym zapominać, że jedziemy tam walczyć o awans do Mistrzostw Europy. Dlatego skupimy się na tym, że dobrze zagrać i wygrać, a na ćwiczenie założeń taktycznych przyjdzie czas później.
Mając w perspektywie znaczenie rozgrywanego w następny weekend turnieju w Portugalii trudno jest zmobilizować się do dobrej gry w Tallinie?
- Mimo, że w walce o uzyskanie kwalifikacji do mistrzostw Europy nie mierzymy się z największymi potentatami siatkówki, to historia pokazuje, że z mobilizacją i szacunkiem trzeba podejść do meczu każdego meczu. Nie będzie tak, że zlekceważymy turniej w Estonii. Jedziemy tam po to, żeby wygrać i uzyskać kwalifikację, a w ten sposób choć trochę zrekompensować kibicom nasz blamaż w Moskwie. Jak już osiągniemy nasz cel, to od poniedziałku będziemy myśleli tylko o walce o Pekin.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.