Reprezentacje | 2008-10-23 18:14:26 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
- Prandi z pewnością nie będzie pracować bez pieniędzy, ale możemy powiedzieć, że jego wynagrodzenie w pełni zadowala obie strony - powiedział Lyubo Ganev po podpisaniu kontraktu z nowym trenerem Bułgarów.
230 000 euro za dwa lata – tyle pieniędzy przeznaczyła bułgarska federacja na wynagrodzenie dla ekipy Silvano Prandi.
W pierwszym roku Bułgarzy zapłacą włoskiemu sztabowi szkoleniowemu (trenerowi i jego asystentom) 110 tys. euro, w kolejnym roku kwota wzrośnie o 10 000 euro.
Wynika z tego, że zarobki Prandiego będą tylko niewiele wyższe od tych, jakie dostawał jego poprzednik. Wynagrodzenie Martina Stoeva wynosiło około 4 tys. euro miesięcznie (ok. 48 tys. euro rocznie)
W Polsce Prandi zarobiłby prawdopodobnie o wiele więcej. Przypomnijmy, że były selekcjoner kadry Polski Raul Lozano przy uwzględnieniu wszystkich premii od PZPS-u dostawał blisko 180 tys. euro rocznie (podstawowa pensja to 100 tys.).
Umowa z Prandim podpisana została wstępnie na dwa lata z możliwością rozszerzenia o kolejne dwa po weryfikacji wyników. Wczoraj nominacja trenera została zatwierdzona jednomyślnie przez wszystkich członków zarządu w hotelu Radisson. Sztab szkoleniowy reprezentacji Bułgarii jest już kompletny. Lekarz pozostaje Dinko Zahariev, menadżerem Evgeni Genchev. Wraz z Prandim będą pracować dwaj Włosi - Camillo Placi i Danilo Bramard. Nayden Naydenov, Severin Dimitrow i Victor Karagyozov zajmą się szkoleniem młodych graczy z szerokiego składu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.