Reprezentacje | 2008-05-21 12:22:00 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna/fivb.org
Reprezentacja Polski rozgromiła zespół Korei Płd. w czwartym spotkaniu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Azjatki zdołały nawiązać walkę z podopiecznymi trenera Marco Bonitty jedynie w początkowych momentach pierwszej partii.
Wyrównana walka punkt za punkt obu zespołów utrzymała się do stanu 10:10. Potem jednak błędy Koreanek w ataku dały polskim zawodniczkom trzypunktową przewagę (13:10). Dobra postawa Małogrzaty Glinki w bloku oraz as serwisowy Marii Liktoras spowodował, że na drugą przerwę techniczną Polki schodziły prowadząc już sześcioma oczkami (16:10). W ataku doskonale spisywały się Agnieszka Bednarek oraz Anna Podolec. Po drugiej stronie siatki Kim Min-Ji robiła, co mogła, by zmienić bieg wydarzeń, lecz na próżno. Po dziewiętnastu minutach od pierwszego gwizdka sędziego na tablicy widniał wynik 25:16 dla polskich siatkarek.
Drugi set rozpoczął się do mocnego uderzenia biało-czerwonych (4:1). Skuteczne ataki duetu Bednarek-Podolec zapewniły polskiej drużynie pięciopunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Usiłowania koreańskich zawodniczek, aby sforsować polski blok były wciąż bezskuteczne. Na środku wyróżniała się Liktoras. Na drugiej przerwie technicznej po bloku Podolec na Bae Yoo-Na, podobnie jak w pierwszej partii, polski zespół bezpiecznie prowadził sześcioma oczkami (16:10). Dominacja na boisku spowodowała, że Polki rozluźniły się i straciły nieco koncentrację. Dwukrotnie atak w aut posłała Anna Barańska, formę odzyskała Lim Hyo-Soo i przewaga polskich siatkarek zmalała do trzech punktów (18:15). Trener Marco Bonitta postanowił podmuchać na zimne i poprosił zawodniczki do siebie. Przerwa przyniosła pożądany efekt i po powrocie na parkiet Polki rozpoczęły marsz ku kolejnej wysokiej wygranej seta. Skuteczne działania Polek w bloku niweczyły wszelkie wysiłki Azjatek zmierzające do odrobienia strat. Punkt na miarę piłki setowej zdobyła Bednarek, a zwycięskie dwudzieste piąte oczko reprezentacja Polski „dostała w prezencie” po nieudanej zagrywce przeciwniczek. 25:19 – ten wynik zapowiadał, że trzeci set będzie tylko czysta formalnością.
Początkowe momenty zdawały się w pełni potwierdzać te tezę, bowiem Polki rozpoczęły od prowadzeni 3:0. ponownie jednak dobra postawa Lim Hyo-Soo, głównie w polu zagrywki, oraz udany atak Chun Min-Chong spowodowały, że Koreanki traciły do dwukrotnych mistrzyń Europy tylko dwa punkty (6:4). Na tym jednak skończyła się ich dobra forma. Polska drużyna dzięki skutecznemu blokowi oraz licznym błędom rywalek w ataku i na zagrywce bez problemów zdobywała kolejne punkty. Piękne obrony koreańskiej libero Kim Hae-Ran na niewiele się przydawały. Na drugiej przerwie technicznej polskie zawodniczki prowadziły 16:12. Na boisku pojawiły się Katarzyna Skowrońska oraz Milena Rosner. Przy stanie 19:14 było już jasne, iż niespodzianki nie będzie. Ataki Glinki i Skowrońskiej oraz as serwisowy Rosner pozwoliły zakończyć ostatniego seta szybkim i bezproblemowym zwycięstwem reprezentacji Polski 25:16.
Polska - Korea Płd. 3:0 ( 25:16, 25:19, 25:16)
Składy obu drużyn:
Polska: Sadurek 1, Liktoras 12, Barańska 4, Bednarek 9, Glinka 13, Podolec 16, Zenik (l) oraz Skowrońska 2, Rosner(c) 2, Skorupa
Korea Płd.: Kim Min-Ji 9, Kim Sa-Nee(c) 1, Lim Hyo-Sook 5, Yang Hyo-Jin 1, Yang Hyo-Jin 1, Kim Se-Young 3, KIm Hae-Ran (l) oraz Han Soo-Ji, Chuna Min-Chong 4, La Hea-Won 6, Han Yoo-Mi 1, Bae Yoo-Na, Yim Myung-Ok
* Autorem relacji jest Magdalena Neumann.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.