Reprezentacje | 2008-09-30 20:02:18 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf. prasowa
Ostatnie cztery lata w polskiej męskiej siatkówce były nierówne i należałoby je podzielić na dwa okresy - uważa mistrz olimpijski i świata Ryszard Bosek.
- Pierwsze dwa lata po przyjściu trenera Raula Lozano były pozytywne - powiedział PAP Ryszard Bosek. - Następne dwa były już gorsze. Nowy szkoleniowiec okazał się człowiekiem niezależnym, bez żadnych układów, dał polskiej kadrze świeży impuls. Zawodnicy mu zawierzyli, gdyż chcieli zrobić wynik, a wcześniej z tym było różnie. Raul Lozano zmobilizował zawodników do ciężkiej pracy. Jego metody zostały zaakceptowane i to wszystko w znacznym stopniu dało nam wicemistrzostwo świata w 2006 roku.
To co się stało w następnych dwóch latach, zdaniem Ryszarda Boska, nie zasługuje na pochwałę, mimo twierdzeń trenera Lozano, że nie zrobił błędu.
- Być może nie zrobił, ale wyniku też nie - powiedział mistrz olimpijski i świata, który obecnie jest dyrektorem sportowym zdobywcy Pucharu Polski Domeksu Tytana AZS-u Częstochowa.
Ryszard Bosek dodał, że w czasie ogólnonarodowej euforii po zdobyciu srebrnego medalu wielu ekspertów w dobrej wierze ostrzegało trenera oraz zawodników, że o wiele trudniej potwierdzić dobry wynik niż go osiągnąć.
- To zadanie nie zostało wykonane, świętowanie trwało zbyt długo - powiedział Ryszard Bosek. - Za długo byli zbyt pewni, że nie muszą dużo pracować jako grupa. Chyba za bardzo zaczęli hołubić się nawzajem. Z tego co wiem, to trener zaczął mocno namawiać zawodników, żeby zaczęli wykorzystywać wicemistrzostwo świata pod względem finansowym. To nie jest może feler, ale trzeba było też pamiętać o ciągłej pracy.
Ryszard Bosek podkreślił, że "kadra została zawężona do wąskiej grupy zawodników."
- [i]Raul Lozano jest znany ze swoich ortodoksyjnych przekonań pod tym względem i lubi swoich wybranych zawodników - powiedział. - Mariusz Wlazły jest wielkim talentem i świetnym zawodnikiem. Gdy go brakowało nie potrafił sobie radzić. Gdyby powiększył liczbę zawodników w kadrze, to byłoby mu łatwiej. Bronił się przed komunikacją z klubami, a o tym wiem z pierwszej ręki.
Ryszard Bosek dodał, że "początkowo jego współpraca z trenerem Lozano układała mu się znakomicie."
- Potem zrozumiałem, że chodziło mu przede wszystkim o to, żeby dowiedzieć się ode mnie co się dzieje w środowisku i według mnie to mu wystarczyło - powiedział Ryszard Bosek. - Nie miał dobrej współpracy chyba z żadnym trenerem klubowym.
Andrzej Niemczyk w jednym z wywiadów powiedział, że wicemistrzostwo świata zostało zdobyte przypadkowo.
- Teraz po czterech latach trudno jest z tą tezą polemizować - mówi Ryszard Bosek. - Trzeba jednak pamiętać, że na fali maksymalnej koncentracji wygraliśmy bardzo ważny mecz z Rosjanami 3:2, który wielu w jego trakcie uznało za przegrany. Do maksimum wykorzystano okres przygotowań, a w całym turnieju mistrzowskim Polska grała dobrze.
Po mistrzostwach świata "reprezentacja Polski otrzymała bardzo wiele mocnych ciosów i to że podniosła się po porażkach z Czarnogórą czy Estonią, to świadczy o sile jaka jest w tej dyscyplinie w naszym kraju."
- W eliminacjach mistrzostw Europy w Tallinie zainkasowaliśmy ciężkie uderzenia od tych dwóch ostatnich zespołów - powiedział Ryszard Bosek. - Tydzień później reprezentacja leciała do Espinho nie tylko po awans olimpijski, ale o coś znacznie ważniejszego. Musiała udowodnić, że jest grupą prawdziwych mężczyzn i uratowała twarz.
16 września kierownictwo Polskiego Związku Piłki Siatkowej i Raul Lozano uznali, że kontrakt który wygasa 31 grudnia 2008 r., nie zostanie przedłużony.
Zdaniem Ryszarda Boska pytanie czy lepszy trener polski, czy zagraniczny jest źle postawione.
- Nie ma to żadnego znaczenia - powiedział Ryszard Bosek. - Moim zdaniem trenerzy zagraniczni sprawdzają się tylko w piłce nożnej, choć w siatkówce odnosili również sukcesy pracując w innych krajach jak np. Andrea Anastasi w Hiszpanii, choć nie dał sobie okazji do powtórzenia wyniku i po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Europy wrócił do Włoch. W Polsce większość chyba wolałaby miejscowego szkoleniowca, gdyż zna naszą mentalność, czuje wiele rzeczy.
Ryszard Bosek przypomniał decyzję Raula Lozano o wyrzuceniu z kadry trzech zawodników.
- Najpierw postąpił tak, a potem przymykał oczy na podobne wykroczenia - powiedział. -[i] Gdyby miał mentalność inną, to wiedziałby, że takie rzeczy są wpisane w kodeks obyczajowy w tym kraju i karałby wtedy kiedy można.[i]
Następca Raula Lozano na stanowisku trenera męskiej reprezentacji zostanie wybrany przez nowy Zarząd PZPS. W 2009 roku polskich siatkarzy czekają mecze w Lidze Światowej, eliminacje do mistrzostw świata w 2010 roku oraz mistrzostwa Europy w Izmirze.
Rozmawiał Eugeniusz Andrejuk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.