Reprezentacje | 2008-09-25 10:10:35 | Nadesłał: Kinga Popiołek | Źrodlo: zagumny.pl
"Na dzień dzisiejszy zostaję. Nawet jeżeli będą problemy z pieniędzmi, myślę, że sezon zacznę tutaj i zobaczymy jak wszystko będzie się rozwijało" - czyli Paweł Zagumny opowiada o obecnej sytuacji w AZS oraz o Igrzyskach Olimpijskich.
Maciej Nowocień: Jak się czujesz po IO? Złapałeś kontuzję...
Paweł Zagumny: - Cóż... Na pewno pozostał duży niedosyt. Bardzo chcieliśmy wejść do rundy finałowej. Tak naprawdę zabrakło tylko dwóch piłek i nie udało się. Około miesiąc przed igrzyskami borykałem się już z kontuzją kolana, która pogorszyła się na olimpiadzie i nie byłem w stanie już grać meczów po tym turnieju.
Co było przyczyną kontuzji? Nie tylko Ty masz uraz...
- Każdy z nas miał coś innego. Mariusz Wlazły miał złamany palec, Michał Winiarski problemy z kręgosłupem. Można powiedzieć, że było to przemęczenie. Ja naderwałem więzadło przy ścięgle. Było to również mechaniczne uszkodzenie.
Mariusz Wlazły sugeruje, że trener Lozano narzucił zbyt duże tempo pracy.
- Czy ja wiem... Trener na pewno dążył do celu. Nie chciał, żebyśmy robili sobie krzywdę. Na pewno jeżeli ktoś zgłaszał problem, dostawał wolne. Myślę, że nie traktował nas jak maszyny, jak określił Mariusz, ale uparcie dążył do swojego wyznaczonego celu i przez to ta jego wypowiedź.
Lozano nie wierzy w Twoją kontuzję. Dlaczego?
- Myślę, że nie jest to sprawa, czy on wierzy, czy nie. Twierdził, że z tą kontuzją mogłem grać. I tylko tyle. Ja z nim rozmawiałem. Powiedziałem mu co jest i jak. Nie jest to niewiara, ale jego przekonanie, że z każdą kontuzją można grać. Ja niestety z moim urazem nie byłem w stanie kontynuować gry.
Mówi się, że masz zamiar zrobić roczną przerwę od kadry...
- Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Zobaczymy jak będę się czuł w tym sezonie. Nie wiadomo jaki będzie nowy trener, czy on w ogóle będzie mnie widział w tej reprezentacji. Jest to duża niewiadoma.
Wracając do igrzysk... Czy były dla Ciebie niezwykłe? Opowiedz o nich.
- Na pewno były niezwykłe. Byłem trzeci raz na igrzyskach, ale dopiero w Pekinie grałem w pierwszej szóstce. Zagrałem wszystkie mecze. Byliśmy dobrze przygotowani, trafiliśmy z formą na te igrzyska. Myślę, że byłyby one wyjątkowe, gdybyśmy awansowali do upragnionej czwórki i zdobyli medal.
Statystyki wykazały, że zostałeś najlepszym rozgrywającym turnieju. Jak ocenisz swoją grę na Igrzyskach?
- Myślę, że nic nie zapowiadało dobrej gry przed igrzyskami. Mieliśmy przecież fatalny występ w Rio. Ale tak jak powiedziałem, trafiliśmy z formą i grało się nawet nieźle. Nie wiem, może zabrakło nam trochę sił po ciężkim meczu z Rosją żeby wypaść dobrze z Włochami. Ale generalnie można powiedzieć, że jestem zadowolony, aczkolwiek czuję ogromny niedosyt z osiągniętego wyniku.
Nie boisz się czekać? Zespół powoli się sypie...
- Do tej pory było wszystko w porządku. Dlatego po zapewnieniach naszych działaczy, że będzie dobrze, zaufałem im i czekam. Nie ukrywam, że jest mi dobrze w Olsztynie i chciałbym tu zostać. A co będzie – zobaczymy. Czekamy na wyniki, aż ktoś coś powie, czy będzie klub, czy drużyna albo jej nie będzie. Na dzień dzisiejszy zostaję. Nawet jeżeli będą problemy z pieniędzmi, myślę, że sezon zacznę tutaj i zobaczymy jak wszystko będzie się rozwijało. Nie jest wykluczone, że mogę wymienić karty klubowe.
Co jest celem na nowy sezon zakładając, że pozostanie taka dwunastka zawodników?
- Na razie wystartować w ogóle w rozgrywkach. A później zobaczymy. Na pewno liga jest bardzo silna. Jest sporo mocnych drużyn. Mam nadzieję, że jak co roku będziemy toczyć równorzędną walkę z najlepszymi i sukcesem będzie medal.
*Treść całego wywiadu dostępna jest na stronie www.zagumny.pl
* Z Pawłem Zagumnym rozmawiał Maciej Nowocień
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.