Reprezentacje | 2015-06-04 22:28:57 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: plusliga.pl
Mateusz Bieniek miał cztery lata, kiedy reprezentacja Polski w 1998 roku po raz pierwszy wzięła udział w rozgrywkach Ligi Światowej. Siedemnaście lat później, a dokładnie 28 maja wspomniany środkowy otrzymał swoją szansę gry i zadebiutował w seniorskiej siatkówce. W pierwszym meczu przeciwko Rosji zdobył 14 punktów i otrzymał nagrodę MVP. - Ten mecz będę wspominał przez całe życie - wyznał reprezentant Polski.
W pierwszym meczu Ligi Światowej 2015 zaprezentował się pan z bardzo dobrej strony. Zagrał pan świetny mecz, dostał nagrodę MVP. Lepszego debiutu chyba nie mógł pan sobie wymarzyć?
Mateusz Bieniek: Cóż mogę powiedzieć? To był super mecz, bardzo dużo rzeczy udawało mi się wykonać, od samego początku byłem skupiony na tym, co robię na boisku. Trener Stephane Antiga udzielał mi dużo rad, które były bardzo pomocne. W piątek chciałem zagrać w połowie tak dobrze jak pierwszym spotkaniu. Myślę, że udało mi się to zrobić. A sam mecz? Będę go wspominał przez całe życie, bo takich spotkań się nie zapomina.
Nie boi się pan, że poziom gry, jaki pan zaprezentował ciężko będzie poprawić?
- Na pewno tak będzie. Ale jak już powiedziałem, będę starał się grać jak najlepiej, aby nie dawać trenerowi powodów do tego, żeby musiał mnie zdjąć z boiska.
Był pan zaskoczony, że znalazł się w meczowej czternastce na spotkania z Rosją?
- Byłem zaskoczony, choć od tygodnia podejrzewałem, że mogę znaleźć się w składzie. Na treningach trenerzy dużo ze mną rozmawiali, podpowiadali różne rozwiązania dotyczące ataku i bloku. Nie ukrywam, że miałem cichą nadzieję, że będę w czternastce, ale nie podejrzewałem, że wyjdę w szóstce na boisko.
Koledzy z reprezentacji są pod wrażeniem pańskiej zagrywki, z którą nie radzili sobie Rosjanie. Fabian Drzyzga przyznał w rozmowie, że pana serwis stoi na światowym poziomie.
- Dziękuję im za tak miłe słowa. Zagrywka to jest element, nad którym bardzo dużo pracuję i w którym dobrze się czuję. Trzeba jednak podkreślić, że mam za sobą trenera, który pozwala mi zaryzykować w tym elemencie. Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że będą takie spotkania, gdzie nie będę mógł tego ryzyka podjąć. Cieszę się, że podczas tego pierwszego meczu Rosjanie mieli problem z dokładnym przyjęciem mojego serwisu i wyrządziłem im sporą krzywdę.
Obok Bartosza Bednorza jest pan najmłodszym zawodnikiem w kadrze. Na środku siatki ma pan sporą konkurencje. Mimo to w pierwszym meczu Ligi Światowej wyszedł pan w szóstce.
- Myślę, że w tej chwili to najlepiej obsadzona pozycja w Polsce i mamy duży urodzaj. Wszyscy zawodnicy są świetni, ale ktoś musi siedzieć w kwadracie, czy na trybunach.
* Cały wywiad dostępny na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.