Reprezentacje | 2014-11-24 20:23:40 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: effectorkielce.com.pl
20-letni środkowy Effectora Kielce rozpoczyna przygodę z kadrą. Znalazł się w gronie ośmiu młodych zawodników wybranych przez Stephane'a Antigę, którzy wezmą udział w konsultacjach szkoleniowych. Będą się one odbywały raz w miesiącu w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS w Spale. Po raz pierwszy zawodnicy stawią się w Spale w dniach 7-9 grudnia.
Tuż po zakończeniu mistrzostw świata kilku podstawowych zawodników zapowiedziało rozstanie z kadrą narodową. Selekcjoner biało-czerwonych szuka ich zastępców i zaprosił cię na konsultacje do Spały. Jak zareagowałeś na tę wiadomość?
Mateusz Bieniek: To powołanie było dla mnie bardzo miłą niespodzianką, motywującą mnie do jeszcze cięższej pracy. Jedziemy do Spały na 3 dni, ale postaram się maksymalnie wykorzystać ten czas.
W tym roku zagrałeś w reprezentacji Polski w Lidze Europejskiej, gdzie byłeś zawodnikiem pierwszej szóstki trenera Kowala. Myślisz, że trener Antiga tam właśnie cię wypatrzył?
- Sam tego do końca nie wiem, ale podejrzewam, że mogło to mieć także wpływ na moje powołanie. Dzięki występom w Lidze Europejskiej nabrałem pewności siebie co od razu ma przełożenie na moje występy w klubie.
Kiedy w zeszłym roku dowiedziałeś się o wyborze zawodnika PGE Skry Bełchatów na trenera reprezentacji Polski, jakie emocje to wywołało w tobie?
- Myślę, że miało to sens ze względu na to, że trener Antiga był w stanie nakłonić Mariusza Wlazłego do powrotu do kadry. Miał swój pomysł na grę reprezentacji i ten pomysł wypalił w 100%.
Czy uważasz, że jesteś gotowy do gry w reprezentacji Polski? Nie tylko pod względem umiejętności siatkarskich, ale przed wszystkim przygotowania mentalnego.
- Na pewno jeszcze sporo mi brakuje. Umiejętności, doświadczenia. Reprezentacja to również ogromna odpowiedzialność i z tym trzeba sobie potrafić poradzić. W Polsce siatkówka jest naprawdę wyjątkowym sportem. Na pewno gdzieś chodzi mi po głowie występ w reprezentacji, ale staram się stawiać małe kroczki.
Razem z tobą do Spały jedzie kolega z drużyny – Marcin Janusz. Jak wam się razem gra? Czy uważasz, że Marcin ma szansę zastąpić Pawła Zagumnego?
- Z Marcinem znam się jeszcze z czasów reprezentacji Polski juniorów. Z komunikacją nie mieliśmy problemów, od razu znaleźliśmy wspólny język. Myślę, że jak najbardziej to rozgrywający z pomysłem na grę, naprawdę ciężko go rozszyfrować.
Od dwóch sezonów reprezentujesz barwy Effectora Kielce. To najmłodszy zespół PlusLigi, który w starciu z siatkarskimi gigantami przegrywa często sportową rywalizację. Mimo porażek swojego zespołu, prezentujesz się bardzo dobrze na parkiecie. Twoja zagrywka wzbudza postrach przeciwników. Czy uważasz, że w tym sezonie macie szansę powalczyć o zwycięstwa w rundzie rewanżowej?
- Faktycznie od początku sezonu czuję, że jestem w dobrej dyspozycji. Brakuje tylko mi tych zwycięstw, ale wierzę, że one w końcu przyjdą. Teraz mamy dwa bardzo ważne mecze i musimy je wygrać. Mam nadzieję, że w rewanżach nie prześpimy pierwszych spotkań, bo tam mamy szansę zdobywać punkty.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.