Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2013-11-12 11:13:12 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl

Emocjonalny mecz Filippovów. Syn i ojciec po przeciwnych stronach siatki

W dniach od 3-5 stycznia przyszłego roku w Europie odbędzie się ostatnia runda kwalifikacji do Mistrzostw Świata w siatkówce, które po raz pierwszy w historii odbędą się w Polsce. Pięć najlepszych zespołów z pięciu turniejów na Starym Kontynencie plus drużyna z największym dorobkiem punktowym z drugiego miejsca spośród wszystkich grup wywalczą sobie prawo gry w polskim mundialu.

Dla jednego z siatkarzy Jastrzębskiego Węgla jedno ze spotkań w tych kwalifikacjach będzie miało znaczenie szczególne. Chodzi o drugiego rozgrywającego pomarańczowej ekipy, Dmytro Filippova. Popularny Dima, który jest reprezentantem Grecji, zmierzy się bowiem w słowackim Popradzie z reprezentacją Ukrainy dowodzoną przez jego ojca, Jurija. – Akurat jechałem w samochodzie z Alenem Pajenkiem, kiedy dotarła do mnie ta wiadomość. Oczywiście bardzo się z tego ucieszyłem. Jedynie moja mama będzie miała problem, komu kibicować w tym meczu – uśmiecha się niespełna 23-letni zawodnik.

Dima urodził się w Ługańsku na Ukrainie. Kiedy miał 1,5 roku, jego rodzice przeprowadzili się do Grecji. Ojciec Dimy był świetnym siatkarzem i to właśnie z Grecją związał on na lata swoją siatkarską karierę. Występował w takich klubach, jak: Nafpigia, Ionikos oraz PAO. W 1998 roku Jurij Filippov wraz z rodziną wyjechał do Brazylii, gdzie otrzymał ofertę gry w klubie Suzano. – Jako dziecko dorastałem w otoczeniu takich gwiazd jak Giba czy Mauricio. Chyba nie mogłem postawić w życiu na nic innego niż siatkówka – przyznaje dzisiaj Dima.

Po rocznym pobycie w Ameryce Południowej Filippovowie wrócili na trzy lata do Grecji. Jurij kontynuował karierę w AEK Ateny. Po tym okresie wyjechali na Ukrainę. Młody Dima uczył się gry w siatkówkę w Lokomotivie Charków, a więc w tym samym klubie, w którym od 7 lat pracuje jego tata. Jurij łączy bowiem obowiązki selekcjonera kadry z pracą w klubie.

W seniorską siatkówkę Filippov junior wkraczał już jednak w Grecji. I to właśnie barwy tego kraju postanowił reprezentować. Decyzję tę Filippov senior przyjął ze zrozumieniem. – Grecja to tak naprawdę jego pierwszy dom. Tam spędził wiele lat swojego życia – mówi Jurij Filippov. – Kocham Grecję – podkreśla z całą mocą Dima.

Styczniowe spotkanie w Popradzie nie będzie pierwszym rodzinnym starciem Filippovów. 5 lat temu obaj panowie spotkali się po przeciwnych stronach siatki w meczu Challenge Cup pomiędzy cypryjskim Anorthosisem Famagusta Dimy i Lokomotivem Jurija. Wówczas górą był tata. Jak będzie teraz? – Ukraińcy mają w tej chwili bardzo dobry zespół. Czeka nas ciężki mecz. Najlepiej byłoby, gdyby Grecja zapewniła sobie pierwsze miejsce w kwalifikacjach, a Ukraina weszła do mistrzostw z drugiego miejsca – mówi dyplomatycznie Dima.

Jego tata bardzo cieszy się z wyboru przez syna oferty Jastrzębskiego Węgla. – Trafił do świetnego klubu z dobrymi zawodnikami i dobrym trenerem. Ma szansę występów w Lidze Mistrzów. Dima jest młodym graczem, z wielką ochotą do gry. Wszystko w jego rękach – uważa Jurij.

Obaj dżentelmeni nie tak dawno spotkali się ze sobą w tureckiej Ankarze przy okazji meczów w europejskich pucharach. 22 października Jastrzębski Węgiel grał w Lidze Mistrzów z Halkbankiem, natomiast dzień później Lokomotiv Charków mierzył się w Pucharze CEV z Maliye Milli Piyango. Ze stolicy Turcji w lepszym nastroju wyjeżdżał ojciec Dimy, gdyż jego podopieczni wygrali z Turkami 3:2, natomiast Dima musiał uznać wyższość Halkbanku.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane