Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2013-02-06 22:30:57 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna

Stefan Hübner: Gra w Polsce sprawia przyjemność

Fot.: Anna Gumowska

Po kilku miesiącach od zakończenia kariery sportowej, Stefanowi Hübnerowi zaproponowano współpracę w męskiej kadrze narodowej Niemiec, a pod koniec roku – bycie szkoleniowcem Mistrzów Olimpijskich. Postanowiliśmy zapytać 36-letniego szkoleniowca m.in. o to, co myśli o transferze Jochena Schöpsa i Simona Tischera do PlusLigi.

Na początku 2012 roku postanowiłeś ze względów zdrowotnych zakończyć swoją karierę. Czy jest mecz, który szczególnie zapadł Ci w pamięć?

Stefan Hübner: - Nie jestem w stanie wybrać jednego szczególnego spotkania, ale na pewno do końca życia zapamiętam turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, który odbył się w Düsseldorfie. Pokonaliśmy tam Hiszpanów i Kubę, po czym udało się nam zaawansować na Olimpiadę.

Po zakończonej karierze nie musiałeś czekać długo, na to, co się stanie. Niedługo potem zostałeś asystentem męskiej reprezentacji. Trudno było na początku przyzwyczaić się do patrzenia na to, co dzieje się na boisku, z perspektywy trenera, nie siatkarza?

- Przyznam otwarcie, że tak. Na początku bardzo długo nie mogłem się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Zresztą – bycie trenerem to bardzo odpowiedzialne i bardzo trudne zadanie. Jednakże muszę powiedzieć, że podoba mi się to stanowisko i lubię pomagać siatkarzom. Ciągle uczę się patrzeć na to wszystko z innej, nowej perspektywy.

Wspomniany już wyżej 2012 rok był niezwykle udany dla reprezentacji. Oprócz awansu na Igrzyska Olimpijskie w Londynie, gdzie zajęliście 5. miejsce, wcześniej także wyszliście z pierwszego miejsca w grupie do Final Six w Sofii. A na koniec sezonu udało Wam się zaawansować do Mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów był, Twoim zdaniem, najważniejszy?

- Dla każdego sportowca bycie na Igrzyskach Olimpijskich jest wielkim wyróżnieniem. Podobnie dla nas. Myślę, że to właśnie awans na tą imprezę i zajęcie tam 5. miejsca było największym sukcesem całego sezonu, jak i lata.

A w tym roku najważniejsze będą Mistrzostwa Europy. Zabraknie na nich zarówno Björna Andrae, jak i Marcusa Poppa. Czy brak tych dwóch zawodników wpłynie na grę całego zespołu? Na co będzie stać Niemców na tej imprezie?

- Tych dwóch zawodników dotychczasowo bardzo dużo zrobiło dla całego zespołu. Myślę, że brak ich nie odbije się na grze pozostałych siatkarzy. Niektórzy na pewno będą mieli niepowtarzalną szansę na to, aby się zaprezentować z jak najlepszej strony, a potem, być może, pozostać w kadrze na stałe.

Pod koniec roku otrzymałeś propozycję, aby zostać szkoleniowcem Mistrzów Olimpijskich z Londynu w siatkówce plażowej, czyli duetu Jonas Reckermann – Julius Brink, z której skorzystałeś. Czy to sami zawodnicy zaproponowali współpracę?

- Tak. Julius Brink zadzwonił do mnie zaraz po Igrzyskach Olimpijskich. Powiedział mi, że wraz z Jonasem chcieliby dokonać jakiś zmian. Najlepiej, aby zmiany dotyczyły treningów. Zaproponowali mi współpracę, więc skorzystałem.

Twoja współpraca z siatkarzami plażowymi wyklucza pracę dla męskiej reprezentacji halowej czy jednak będziesz nadal chciał pracować z kadrą?

- Mam nadzieję, że będę mógł kontynuować swoją współpracę z Vitalem Heynenem. W siatkówce plażowej jest trzech trenerów i wszystko zależy od dobrej komunikacji i organizacji. Być może nie będę musiał rezygnować z pracy w reprezentacji halowej.

Co teraz chcesz osiągnąć z siatkarzami plażowymi? Jakie są plany na ten rok?

- Jonas Reckermann niedawno zakończył swoją karierę, a Julius będzie grał z nowym, atletycznym i utalentowanym zawodnikiem. Musimy zrobić wszystko, aby udało im się grać na jak najwyższym poziomie, aby osiągnęli szczyt swojej formy.

Na koniec chciałabym wiedzieć, co myślisz o transferze dwóch niemieckich siatkarzy do PlusLigi. Czy Jochen Schöps i Simon Tischer zrobili dobrze, wybierając polskie drużyny?

- Obydwaj trafili do silnych drużyn, gdzie grają bardzo dobrzy zawodnicy i jest to na pewno dobry krok z ich strony. Polska jest jednym z tych miejsc, gdzie gra w siatkówkę sprawia ogromną przyjemność. Myślę, że zarówno Jochen, jak i Simon, cieszą się z tego, że trafili do Polski.


* Rozmawiała Agnieszka Kaźmierska, przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane