Reprezentacje | 2013-02-05 16:18:24 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / lentopalloliitto.fi
Tuomas Sammelvuo na poważnie zabiera się do nowych obowiązków. W przyszły poniedziałek szkoleniowiec reprezentacji Finlandii wraca do kraju, by skupić się na pracy z narodową reprezentacją.
Przyjazd Tuomasa Sammelvuo do Finlandii oznacza, że jego przygoda z ligą rosyjską i Lokomotivem Nowosybirsk dobiega końca. - Rozmawiałem wielokrotnie z dyrektorem klubu, Romanem Stanislavovem, na temat moich nowych obowiązków i tego, co w zaistniałej sytuacji najlepiej zrobić. Zrozumiał mnie doskonale i pozwolił wyjechać do kraju. To wspaniale, że dał mi tę szansę - powiedział trener biało-niebieskich.
Nim jednak doświadczony zawodnik uda się do ojczyzny, czeka go jeszcze walka na parkiecie. W tej chwili Sammelvuo wraz z drugą i trzecią drużyną Lokomotivu przebywa w Moskwie, skąd w czwartek uda się do m.in. Sosnowego Boru, gdzie rozegra kolejny mecz ligowy. W poniedziałek z Petersburga przyleci do Helsinek, a wieczorem wyruszy w drogę do swojego rodzinnego miasta, Kuopio. Powrót do Finlandii bardzo cieszy nowego trenera Suomi, ponieważ pozwoli mu przyjrzeć się grze potencjalnych kadrowiczów. - Będę miał czas przygotować się do pracy z reprezentacją. Zgrupowanie zbliża się wielkimi krokami, a wciąż wiele kwestii pozostaje do rozstrzygnięcia. Najwięcej myśli w tej chwili zaprząta mi skład drużyny oraz sztabu szkoleniowego - przyznaje "Köpi" i dodaje: - W końcu mogę się również skupić na rodzinie. Teraz mam ku temu okazję i muszę ją wykorzystać, ponieważ później całą energię i czas poświęcę reprezentacji.
Sammelvuo nie ukrywa, że jest mu trochę przykro opuszczać Rosję i żegnać się z boiskiem, jednak wie, że podjął jedyną słuszną decyzję. - Jest mi smutno, że nie zagram w turnieju Final Four Ligi Mistrzów, ale nie żałuję, że zdecydowałem się na ten krok. Klub zaprosił mnie na finały do Omska, co jest bardzo miłym gestem z ich strony. Turniej będzie bardzo ciekawy, chociaż trudno będzie patrzeć na swój zespół jedynie z trybun - mówi.
W ostatnim czasie Sammelvuo nie pojawiał się już na parkiecie. Ze względu na kłopoty zdrowotne szkoleniowca drugiej ekipy Lokomotivu Fin przejął jego obowiązki. - Gdybym pozostał w Nowosybirsku, to najprawdopodobniej skupiłbym się właśnie na pracy trenera. Nie ma jednak o czym mówić, sytuacja jest jasna - kończy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.