Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2013-01-22 20:15:53 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Rob Bontje: Dołączyliśmy do grona najlepszych

Fot.: Sylwia Kuś

Reprezentacja Holandii jest jedną z drużyn, która powalczy w tegorocznym XI Memoriale Jerzego Huberta Wagnera. - Mamy zawodników, którzy chcą grać, chcą walczyć, chcą inwestować swój czas w grę dla reprezentacji - zapewnia środkowy, kapitan drużyny narodowej - Rob Bontje.

Dla reprezentacji Holandii rok 2012 był niezwykle udany, obfitował w spektakularne wygrane...

Rob Bontje: - Tak latem zeszłego roku wygraliśmy Ligę Europejską, kwalifikacje do Ligi Światowej oraz uzyskaliśmy awans do Mistrzostw Europy, czym pokazaliśmy przynależność do światowej elity siatkarskiej. Było to dla nas niesamowite lato. Jedyną przeciwnością losu jaka przed nami stoi jest zebranie funduszy na sfinansowanie występów w Lidze Światowej. Jest to bardzo drogi turniej, szczególnie dla naszej federacji. Podsumowując, w zeszłym roku wykonaliśmy w 100% wszystkie założone przez nas cele.

O awansie do turnieju głównego Ligi Światowej, zadecydował niezwykle zacięty dwumecz z Portugalią, tam zmierzyłeś się ze swoim klubowym kolegą - Tiago Violasem.

- To były naprawdę trudne i bardzo wymagające spotkania. Obydwa rozstrzygnięte po pięciosetowej walce. Tak naprawdę kilka punktów zadecydowało o naszym awansie. Być może po naszej stronie było troszkę więcej szczęścia.

Po kilku chudych latach reprezentacja Holandii wraca do grona najlepszych...

- To prawda, kilka lat temu mieliśmy wspaniałych zawodników, którzy osiągnęli niesamowite wyniki. Wydaje mi się, że każdy kraj ma taki okres w swojej historii. Tak już jest. Trzeba przyznać, że siatkówka na kontynencie europejskim z każdym rokiem staje na coraz wyższym poziomie. Co się z tym wiąże, coraz trudniej gra się na najważniejszych turniejach. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że ponownie dołączyliśmy do grona najlepszych.

Było widać na Waszych twarzach radość, kiedy wróciliście do kraju po uzyskaniu awansu do finału Ligi Światowej...

- Była to dla nas ogromna ulga. Trzeba wspomnieć o tym, że mamy w składzie wielu młodych zawodników. Wielu z nich występuje z drużyną narodową dopiero 2 lata, a już osiągnęli bardzo wiele.

Jednym z nich może być Nimir Abdelaziz?

- Z pewnością jest to utalentowany zawodnik. Nie tylko dobrze spisuje się na swojej nominalnej pozycji jaką jest rozegranie, ale także potrafi postraszyć rywali zarówno w bloku jak i polu serwisowym. Od nowego sezonu broni barw Cuneo, gdzie może się wiele dobrego nauczyć od Nikoli Grbicia. Ponadto, ma szansę współpracować z trenerem Piazzą, którego dobrze znam, ponieważ także miałem okazję z nim pracować.

Mówiąc o szkoleniowcach, jak duża rolę w sukcesie Pomarańczowych miało przybycie trenera Edwina Benne?

- Przede wszystkim dla niego była to niesamowita przygoda - do tej pory nie miał możliwości współpracy z zespołem na takim poziomie. Ta propozycja dla trenera Benne była ogromnym krokiem w karierze jako szkoleniowca. Bezsprzecznie wykonał sporo dobrej pracy nie tylko z samymi zawodnikami, ale także razem odnaleźliśmy balans między ciężką pracą a motywacją do bycia na zgrupowaniach. W poprzednich latach zdarzało się, że jej brakowało. Teraz mamy zawodników, którzy chcą grać, chcą walczyć, chcą inwestować swój czas w grę dla reprezentacji.

Czyli w drużynie Oranje pojawiła się "chemia"?

- Tak, wydaje mi się, że tak. Powróciliśmy do tego co wcześniej utraciliśmy. Federacja nie była wstanie sfinansować naszych występów na ważniejszych turniejach. To były z pewnością ciężkie czasy.

Jak wygląda z kolei sytuacja w holenderskiej Erdedivisie?

- Moim zdaniem słabnie z roku na rok. W składzie drużyny narodowej mamy zaledwie jednego zawodnika, który gra w lidze holenderskiej. Reszta gra poza granicami kraju. Erdedivisie nie jest ligą w pełni profesjonalną. Zawodnicy poza graniem muszą jeszcze pracować. Wydaje mi się, że dla każdego młodego gracza najlepszym rozwiązaniem jest rozwój w silnych ligach takich jak włoska czy polska. Tutaj mogą się nauczyć czegoś nowego i rozwinąć swoje umiejętności. Teraz większość z nich musi wybierać słabsze zespoły w lidze niemieckiej czy belgijskiej.

Czy lepiej grać w wymienionych przez ciebie słabszych drużynach czy zostać w Erdedivisie?

- Ci zawodnicy, którzy decydują się na inne ligi, nie mają innego wyjścia. Pozostanie w Holandii nie jest dla nich żadnym rozwiązaniem, ponieważ nie ma tam możliwości, aby zostać w pełni profesjonalnym zawodnikiem.

Czy tegoroczne Mistrzostwa Europy przywrócą popularność siatkówce w Holandii?

- Mamy taką nadzieję! Wiele osób gra w siatkówkę w Holandii. To jedna z bardziej znanych dyscyplin sportu. W trakcie zbliżającego się championatu, zmierzymy się z dobrymi zespołami. Nie ma sensu ukrywać, że dla nas jest to naprawdę bardzo ważny turniej.


* Rozmawiała Anna Jabłczyk, przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane