Reprezentacje | 2013-01-15 19:33:37 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / lentopalloliitto.fi
Tuomas Sammelvuo jest w tej chwili jednym z najbardziej zapracowanych siatkarzy. Fiński przyjmujący, który zaledwie kilka dni temu wybrany został szkoleniowcem kadry narodowej Suomi, łączy obowiązki wynikające z nowej roli z zawodową grą w Nowosybirsku. - Teraz jestem tak zajęty, że nawet sobie nie przypominam, kiedy ostatnio miałem tyle zajęć - przyznał podczas wtorkowej konferencji prasowej, zorganizowanej w Helsinkach.
Pierwszym zadaniem, jakie czeka Tuomasa Sammelvuo, jest stworzenie planu przygotowań drużyny do sezonu reprezentacyjnego oraz skompletowanie sztabu szkoleniowego. Były kapitan kadry Suomi będzie musiał także zdecydować, którzy zawodnicy otrzymają powołania do gry w narodowych barwach. Wybór nie powinien być trudny, ponieważ większość graczy jest mu dobrze znana, jednak nikt nie może liczyć na udział w zgrupowaniu jedynie za zasługi. - Zespół jest bardzo doświadczony, ale wszyscy nadal są w dobrym wieku do gry na najwyższym poziomie. W kadrze znajdą się najlepsi zawodnicy, nie zabraknie także miejsca dla młodych talentów - zapowiada 36-letni trener, który nie ukrywa, że trochę obawiał się czy sobie poradzi. - Na początku wydawało mi się, że będzie to bardzo trudne. Na szczęście krok po kroku wszystko zaczyna się układać - mówi. Nim jednak Sammelvuo całkiem poświęci się nowej pracy, spędzi jeszcze kilka miesięcy na boisku w Nowosybirsku. To właśnie tam doświadczony przyjmują łączy grę w drugiej drużynie Lokomotivu i stawia pierwsze kroki jako szkoleniowiec. - Pod koniec marca przenoszę się z Rosji do Finlandii, by skupić się na reprezentacji - podkreśla.
Przyjmujący przyznaje również, że podjęcie decyzji o kandydowaniu na stanowisko trenera reprezentacji nie było łatwe. Na początku Sammelvuo był pewien, że chce kontynuować karierę zawodniczą, ale po przeanalizowaniu wszystkich "za" i "przeciw" doszedł do wniosku, że teraz jest odpowiedni moment, by powiedzieć "koniec". - Długo zastanawiałem się co robić, chciałem nadal grać. Zmieniłem jednak zdanie, zdałem sobie sprawę, że najlepiej będzie zakończyć karierę, kiedy wciąż jestem na szczycie - wyjaśnia i dodaje: - Mogę teraz robić, o czym tak naprawdę zawsze marzyłem - rozwijać fińską siatkówkę jako trener.
Podczas konferencji prasowej Sammelvuo zdradził także, że o wyniku wyborów dowiedział się... z SMSa. - Grałem akurat mecz w Rosji. Kiedy wróciłem do pokoju hotelowego odczytałem wiadomość od Prezes Hanny Iiskoli-Kesonen, która napisała do mnie tuż po podjęciu decyzji. To było naprawdę wspaniałe uczucie - mówi sympatyczny 'Köpi'. Informacja o nominacji została także entuzjastycznie przyjęta przez kolegów Sammelvuo, którzy w ramach świętowania wrzucili nowego szkoleniowca Finów... pod prysznic.
* na podstawie lentopalloliitto.fi opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.