Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2012-08-25 21:04:36 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Turniej w Tallinie: Druga wygrana Finów

Fot.: Magdalena Kudzia

Reprezentacja Finlandii odniosła drugie zwycięstwo podczas turnieju w Finlandii. Podopieczni trenera Daniela Castellaniego po emocjonującej i pełnej zwrotów akcji walce pokonali gospodarzy, Estonię, 3-2. We wcześniejszym meczu Łotwa wygrała z Turcją 3-1.

Już na samym początku meczu dwoma świetnymi obronami popisał się Tommi Roininen, który w Tallinie pełni rolę podstawowego libero. Na prowadzenie 2:0 Finów wyprowadził udany blok Olliego Kunnariego. As serwisowy Argo Meresaara pozwolił gospodarzom doprowadzić do remisu 4:4. W następnych akcjach zawodnik także nie zwalniał ręki i dopisał do swojego konta kolejne punkty bezpośrednio z zagrywki (7:4). Przewaga Estończyków utrzymywała się, przy siatce rywala w pojedynkę zatrzymał Ardo Kreek (14:8). W samej końcówce Meresaar ponownie postraszył przeciwników swoim serwisem - to właśnie bomba zza linii dziewiątego metra zakończyła partię wynikiem 25:16.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy odskoczyli na niewielką przewagę. Straty do rywali nieco zniwelowały dobre zagrywki Mattiego Hietanena, jednak dystans wciąż się utrzymywał (6:4). Piłkę na kontrze wykorzystał Olli Kunnari (10:8). Na lewym skrzydle przez blok Finów nie przedarł się Siim Ennemuist (12:11). Przez chwilę trwała wyrównana walka, ale tuż przed przerwą techniczną błąd w ataku popełnił Kunnari, co pozwoliło miejscowym odzyskać przewagę (16:14). Po czasie przyjmujący klubu z Vammala pomylił się raz jeszcze. Estończycy do ostatniej akcji kontrolowali sytuację na parkiecie w czym z pewnością pomagała im doskonała dyspozycja na zagrywce. Odsłonę zakończyli jednak Finowie, którzy pomylili się ofensywie (25:18).

Początek seta numer trzy należał do Finów, którzy błyskawicznie objęli prowadzenie 4:0. Goście równie szybko stracili całą wypracowaną przewagę, a po błędzie podwójnego odbicia to miejscowi mieli "oczko" przewagi (5:4). Podopiecznym trenera Daniela Castellaniego udało się odrobić straty, jednak ich gra wciąż nie wyglądała najlepiej. Z drugiej piłki skutecznie zaatakował Antti Siltala (11:11). Były gracz Delecty Bydgoszcz kilka akcji później wykorzystał kolejny prezent od rywali, którzy nie poradzili sobie z serwisem Olliego-Pekki Ojansivu (14:16). Jedną z dłuższych wymian na swoją korzyść przechylili gospodarze, ręce rywali przy siatce udanie obił Kardo Kõresaar (17:18). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Olli Kunnari (19:21). Po skosie w boisko trafił Ojansivu (20:22). Dzięki konsekwentnej grze miejscowi wyrównali i niewiele brakowało, a w najważniejszym momencie secie objęliby prowadzenie. Szyki pokrzyżował im jednak błąd w ofensywie. Nieporozumienia po stronie Finów i odesłanie Ojansivu na ławkę kar za niesportowe zachowanie wyraźnie zdekoncentrowały zespół, ale nie na długo. Skuteczny blok Shumova dał gościom zwycięstwo 28:26.

Na starcie czwartej odsłony przewagę mieli Estończycy, jednak ich rywale twardo się bronili. Podczas time-out'u gospodarze byli o dwa "oczka" lepsi od gości. Po czasie dystans pomiędzy zespołami zwiększył się o kolejny punkt. Do wyrównania 14:14 doprowadził Olli Kunnari. Na blok biało-niebieskich "nadział się" Argo Meresaar, w kolejnej akcji udany atak zanotował Olli-Pekka Ojansivu (17:18). Rozpędzeni Finowie zerwali się do walki, która przyniosła im oczekiwane rezultaty. Kolejna akcja w wykonaniu Ojansivu wyprowadziła przyjezdnych na prowadzenie 21:19. Na skrzydle nie do zatrzymania był Antti Siltala, który wykorzystał świetną wystawę od Mikko Esko (19:23). Ze środka piekielnie mocnym zbiciem popisał się Matti Oivanen, a ostatni cios rywalom zadał Olli Kunnari (20:25).

Tie-break ułożył się po myśli biało-niebieskich, którzy tylko na starcie oddali inicjatywę rywalom. Od stanu 2:2 ich przewaga stopniowo rosła, podczas zmiany stron na tablicy świetlnej widział wynik 3:8. Ogromna ilość błędów po stronie Estończyków sprawiła, że nie wychodziła im praktycznie żadna akcja, natomiast w ekipie Suomi gra zazębiła się, przez co podopieczni trenera Daniela Castellaniego mogli sobie czasem pozwolić na dość niekonwencjonalne zagrania. Z drugiej linii po świetnej wystawie libero, Tommiego Roininena zaatakował Antti Siltala, co dało Finom piłkę meczową (7:14). Ostatecznie goście zwyciężyli 15:8 i są jedynym niepokonanym zespołem w turnieju w Tallinie.


Estonia - Finlandia 2:3 (25:16, 25:18, 26:28, 20:25, 8:15)

Estonia: Pupart, Kreek, Toobal, Meresaar, Köresaar, Ennemuist, Esna (libero)oraz Keel, Juhkami, Õuekallas, Luik, Aganits, Tiisaar;

Finlandia: Esko, Mi.Oivanen, Siltala, Kunnari, Ma.Oivanen, Lehtonen, Roininen (libero) oraz Hietanen, Tervaportti, Ojansivu, Shumov.


W drugim spotkaniu zmierzyły się zespoły, które dotąd nie zapisały na swoim koncie żadnej wygranej. Pierwszy set padł łupem Łotyszy, którzy jednak do samego końca musieli zachować pełną koncentrację. Odsłona numer dwa to jeszcze bardziej zacięty bój, z którego tym razem zwycięsko wyszli Turcy. Partie trzy i cztery były do siebie bardzo podobne, zakończyły się nawet identycznym wynikiem - 25:21.

W kolejnym spotkaniu Łotysze zagrają z niepokonaną dotąd Finlandią, natomiast Turcy powalczą z gospodarzami turnieju, Estończykami.


Łotwa - Turcja 3:1 (25:20, 23:25, 25:21, 25:21)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane