Reprezentacje | 2012-08-23 13:03:49 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: plusliga.pl
Wiele pochlebnych słów zebrał po finale igrzysk olimpijskich w Londynie trener reprezentacji Rosji Władimir Alekno. Jego podopieczni pokonali Brazylię 3:2, choć przegrywali 0:2. Szkoleniowiec sbornej dokonał w trakcie spotkania manewru, który przyniósł mu sukces. Zastąpił w ataku Maksima Michajłowa środkowym Dmitrijem Muserskim. Tego pierwszego przesunął na przyjęcie.
Jednak rosyjski szkoleniowiec jest daleki od noszenia głowy w chmurach. A wręcz przeciwnie? W jednym z ostatnich wywiadów zastanawiał czy aby na pewno Rosja jest zespołem lepszym niż Brazylia. Jego zdaniem jedno zwycięstwo, nawet odniesione w najważniejszej imprezie czterolecie jeszcze nie świadczy o przewadze złotych medalistów.
- Jeszcze z pięć lat temu Brazylia była perfekcyjną maszynką do zabijania. Jedni rywale poddawali się bez walki, inni rzucali rękawicę. Efekt był zawsze ten sam. Końcowy sukces odnosiła Brazylia - powiedział Władimir Alekno.
Rosyjski szkoleniowiec uważa, że obecnie jego podopieczni są w stanie walczyć jak równy z równym z Brazylijczykami. - Czy aby na pewno jesteśmy silniejsi? Jest to pytanie filozoficzne. Proszę popatrzeć na nasze mecze w Lidze Światowej i w fazie grupowej igrzysk. W Londynie przegraliśmy np. 0:3 z Brazylią. W finale gdyby nie eksperyment z Muserskim też przegralibyśmy 0:3 i nikt teraz mnie nie pytałby kto jest najsilniejsi w świecie. Wszystko jest względne, choć oczywiście ocenia się na podstawie wyniku - zakończył Władimir Alekno.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.