Reprezentacje | 2008-08-15 13:57:42 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: reprezentacja.net
- Interesujące jest to, jakie zamiary ma wobec Skorupy trener Bonitta. Wystawiając ją dziś do pierwszego składu albo chciał podbudować Skorupę przed decydującym meczem z Amerykankami, albo dać odpocząć podstawowej rozgrywającej, Milenie Sadurek - zastanawia się w wywiadzie dla Reprezentacja.net Igor Prielożny.
Reprezentacja.net:
Mecz szybki, jednostronny, można by powiedzieć - bez historii...
Igor Prielożny:
- Tak, istotnie było to spotkanie bez historii. Ciekawe jest to, że Wenezuela miała z meczu na mecz poprawiać swoją grę w turnieju, ale tak się nie stało. Zawodniczki straciły zaufanie do siebie i miały kłopoty we wszystkich elementach gry. Interesujące jest też to, jakie zamiary ma wobec Kasi Skorupy trener Bonitta. Wystawiając ją dziś do pierwszego składu albo chciał podbudować Skorupę przed decydującym meczem z Amerykankami, albo dać odpocząć i spojrzeć na wszystko z boku dotychczasowej podstawowej rozgrywającej, Milenie Sadurek.
Co zrobiłby Pan na jego miejscu stojąc przed takim wyborem?
- Myślę, że w tej sytuacji chyba nie ma dużego pola wyboru, ponieważ Sadurek była przygotowywana do roli rozgrywającej numer jeden. Cały zespół był przygotowywany "pod" Sadurek. W naszym zespole sytuacja jest inna niż w na przykład w drużynie USA, gdzie rozgrywające zmieniają się często. U nas trener zmienia wystawiającą tylko wtedy, kiedy jest jakiś krytyczny moment. Jest to trudna sytuacja. Ale to nie ja dokonuję tego wyboru, tylko Bonitta.
* Rozmawiała Katarzyna Biernacka - więcej w serwisie Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.