Reprezentacje | 2012-07-21 19:19:17 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Po niezwykle ciężkim boju Polacy zapisali na swoim koncie drugie zwycięstwo w zielonogórskim Memoriale im. Huberta Jerzego Wagnera. Trenerzy obu teamów dokonali kilku zmian w porównaniu z wczorajszymi spotkaniami. Obie drużyny zostawiły na boisku wiele zdrowia, ale w konsekwencji to biało-czerwoni mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
Spotkanie rozpoczyna się od znakomitego bloku Polaków, ale w polu serwisowym myli się Winiarski. W kolejnej akcji blok rywali obija Bartman, a szybką odpowiedź daje dobrze znany z PlusLigi Grozer. Na pierwszej przerwie technicznej po błędzie Winiarskiego w polu serwisowym, to Niemcy mają jeden punkt przewagi (7:8). Po powrocie na boisko toczy się zacięta walka o każdy punkt. W ekipie Polaków zaczynają mnożyć się błędy i przy wyniku 10:14 o czas prosi trener Anastasi. Na niewiele się to jednak zdaje, gdyż na drugiej przerwie technicznej przewaga rywali zza naszej zachodniej granicy urasta do pięciu "oczek" (11:16). Pomimo niekorzystnego wyniku Polacy nie zamierzali składać jeszcze broni i szybko zaczęli odrabiać straty. Kilka błędów po stronie Niemców, skuteczna zagrywka Jarosza dają jeszcze nadzieje na uratowanie tego seta. Po ataku blok-aut Grozera Niemcy są w posiadaniu pierwszej piłki setowej (23:24). Zmagania w tej partii trwają jednak dalej. Przy stanie 29:28 o czas prosi trener reprezentacji Niemiec. Jeszcze kilka wymian po obu stronach siatki i partia kończy się skutecznym blokiem Polaków (36:34).
W drugiej partii na boisku po stronie niemieckiej zostaje Kampa. Pierwszy punkt zdobywają Polacy po ataku Bartmana z prawego skrzydła. Szybko wyrównuje Popp. Świetnie ze środka atakuje Nowakowski, a odpowiedź daje jego vis-a-vis, Bohme (3:3). Wyróżniającym się zawodnikiem jest także Winiarski, a błędy popełnia Grozer (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej to Polacy mogą głębiej odetchnąć, prowadząc 8:4. Po powrocie na boisko różnica punktowa utrzymywała się na tym samym poziomie, a na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzili już 16:11. Polacy spokojnie kontynuowali przebieg tej partii i tylko w końcówce dali się zaskoczyć swoim rywalom, którzy doprowadzili do niebezpiecznej końcówki. Przy stanie 24:23 o czas poprosił jeszcze trener Anastasi. Drugi set skończył się atakiem Kurka ze środka drugiej linii (25:23).
Trzecia partia lepiej rozpoczęła się dla Polaków, którzy po kilku minutach gry prowadzili już 3:0. po chwili jednak na tablicy wyników widniał remis (4:4) po bloku na Kurku i punkcie z zagrywki Grozera. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni trenera Anastasiego mieli jeden punkt przewagi po zagraniu Bartmana (8:7). Polakom udało się jeszcze nieco powiększyć przewagę, dzięki skutecznym zagraniom Kurka i Bartmana. Sytuacja uległa zmianie, kiedy w polu serwisowym pojawił się Grozer. Z przewagi Polaków nie zostało nawet śladu. Były atakujący Resovii Rzeszów nie miał litości dla swoich znajomych z PlusLigi raz za razem posyłając na druga stronę boiska bomby z pola serwisowego. na drugiej przerwie technicznej niemiecka ekipa osiągnęła bezpieczna przewagę (12:16). Zmęczenie dawało się we znaki wszystkim zawodnikom, zaczęły się także mnożyć błędy i wizja czwartego seta zdawała się być nieuniknioną (16:21). Atakujący reprezentacji Niemiec był nie do powstrzymania i przedłużył szansę na wygranie tego spotkania (17:25).
Czwarty set rozpoczął się od zaciętych wymian punktowych. Pierwsi przewagę nad rywalem zdołali uzyskać Polacy, którzy po bloku na Grozerze prowadzili 4:2. Pewnym punktem kipy Andrei Anastasiego był Winiarski, który punktował raz za razem nie dając szans rywalom na doprowadzenie do remisu. Na pierwszej przerwie technicznej to jednak Niemcy mieli jeden punkt przewagi po ataku Poppa (7:8). Przy stanie 11:9 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Heynen. Na drugiej przerwie technicznej Polacy w dalszym ciągu utrzymują dwupunktowy dystans do rywala (16:14). Po wznowieniu gry biało-czerwoni ani na chwilę nie zwalniają tempa gry, nie pozwalając, by losy tego spotkania rozstrzygnęły się w tie-break'u. Polacy korzystają z każdej nadarzającej się sposobności by zapisać punkt na swoim koncie i szybko doprowadzić do zakończenia tej partii oraz całego spotkania. Po ataku Nowakowskiego z przechodzącej piłki Polacy są w posiadaniu pierwszej piłki meczowej. Niemcy próbują się jeszcze bronić, ale całe spotkanie kończy się skutecznym zagraniem Kurka (25:21).
Polska - Niemcy 3:1 (36:34, 25:23, 17:25, 25:21)
Składy drużyn:
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kosok, Zagumny, Kurek, Bartman, Ignaczak (L) oraz Ruciak, Jarosz, Możdżonek, Żygadło;
Niemcy: Popp, Schwarz, Tischer, Bohme, Grozer, Gunthor, M. Steuerwald (L) oraz Kampa, Schops, Dunnes, Tille, Fischer;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.