Reprezentacje | 2012-07-20 15:04:13 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: indykpolazs.pl
— Powołania do reprezentacji Polski nie mogę traktować jako normę, bo wtedy mogę zapomnieć o jakimkolwiek rozwoju – przyznaje Wojciech Ferens, który z kadrą trenował w Spale.
Sezon wakacyjny w pełni, jednak Ty na urlop masz chyba małe szanse? Ostatnio miła informacja – zostałeś powołany do szerokiej kadry na Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Tak na dobrą sprawę to nic nowego…?
Wojciech Ferens: — Nie, absolutnie nie mogę tego traktować jako normę, ponieważ wtedy mógłbym zapomnieć o jakimkolwiek rozwoju. Dla mnie takie powołanie to nie tylko motywacja, ale także bodziec do tego, żeby dalej pracować. Podchodzę do tego z dużym dystansem i wszyscy wiedzą, że dużo pracy jeszcze przede mną.
Niestety wiemy, że ten szeroki skład był powołany trochę z konieczności, bo na koniec i tak odpadli Ci, którzy mieli odpaść…
— Dokładnie. Tak jak wszyscy wiemy, trener Anastasi ma grupę, którą przygotowuje do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Nie oszukujmy się – nie ma czasu na eksperymenty. Nasza reprezentacja jest już bardzo zgranym kolektywem i jeżeli ktoś z niej wypada, to można powiedzieć, że ociera się to o tragedię. Jestem realistą i wiem, że nie mam szans na grę, ale doceniam to, że jestem ciągle w jakimś kręgu zainteresowań szkoleniowców.
Mimo, że przez ostatnie tygodnie byłeś w Spale razem z kadrą, to jednak z tymi „głównymi zawodnikami” styczność miałeś mijając się z nimi na korytarzu.
— Najważniejsze jest to, żeby pracować i dalej się rozwijać. Okazja do trenowania z chłopakami, którzy na siatkówce zjedli już zęby jest czymś naprawdę niesamowitym. Dla mnie „wakacje”, czyli kilka tygodni pracy z nimi, jest czymś niezapomnianym i przyniesie efekty w przyszłości.
Przyniesie to efekty w najbliższym sezonie w Olsztynie?
— Mam nadzieję, bo sezon zapowiada się naprawdę ciekawie. Patrząc na nasze personalia będziemy bardzo młodym, ambitnym zespołem i kolejny raz będziemy musieli to pokazać na boisku.
Z trenerem Radosławem Panasem pracowałeś już długo w ostatnich miesiącach w Spale. Wkradałeś się w jego łaski?
— Nie, nie znam takiego słowa jak podlizywanie (śmiech).
To jeszcze słowo o wakacjach. Mimo wszystko planujesz jakiś urlop?
— Teraz mam akurat trochę wakacji, bo 30 lipca wracamy do treningów. Planuję zwiedzić nasze…hmmm… „nasze”, Wasze piękne województwo warmińsko-mazurskie. Tutaj zostaję. Może z Piotrkiem Hainem wybierzemy się na ryby? Zobaczymy, na pewno muszę nadrobić jeszcze trochę zaległości na uczelni…
* rozmawiała Marta Panasiuk (indykpolazs.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.