Reprezentacje | 2012-07-01 17:16:17 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / CEV
Tegoroczna Liga Europejska zakończyła się zwycięstwem Holendrów. W meczu finałowym, który odbył się w Ankarze, Pomarańczowi pokonali po zaciętej i niezwykle emocjonującej walce Turcję 3-2. Obie ekipy stworzyły naprawdę ciekawe widowisko, szczególnie w tie-breaku, który trwał aż do stanu 26:24. Najwięcej punktów w całym spotkaniu zdobył Emre Batur - 21. W zespole 'Oranje' 18 "oczek" zanotował Humphrey Krolis.
W dwóch pierwszych setach Holendrzy całkowicie dominowali na parkiecie. Znacznie mniej popełnianych błędów, lepszy atak i serwis, ale przede wszystkim bezkonkurencyjny blok w wykonaniu Pomarańczowych poprowadziły ich do wygranych 25:16 i 25:15.
Pomimo negatywnego rozwoju sytuacji Turcy nie poddali się i przy wsparciu swoich kibiców powrócili do walki w trzeciej odsłonie. Doskonale grający Serhat Coşkun był liderem zespołu, który ambitnie walczył o każdą piłkę. Skoncentrowani gospodarze lepiej rozegrali zaciętą końcówkę i zwyciężyli 25:22.
W czwartej partii Holendrzy wrócili do dobrej dyspozycji z początku spotkania i szybko odskoczyli swoim rywalom na kilka "oczek". Do stanu 14:9 wydawało się, że Pomarańczowi pewnie kroczą w kierunku złotych medali, jednak głośny doping ze strony sympatyków gospodarzy sprawił, że podopieczni trenera Veljko Basica ponownie zerwali się do walki i w najważniejszym momencie doprowadzili do remisu 22:22. Rozpędzeni Turcy ani na moment nie zwolnili i ostatnie to oni cieszyli się z triumfu w tym secie.
O rozstrzygnięciu finałowego boju musiał zadecydować tie-break, który dostarczył zgromadzonej publiczności najwięcej wrażeń. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli Turcy. Przy wyniku 11:12 Pomarańczowi przebudzili się i błyskawicznie odwrócili sytuację na boisku - teraz to oni mieli punkt przewagi i zaledwie jedno "oczko" dzieliło ich od upragnionego złota. Gospodarze przetrwali jednak chwilowy kryzys i w kolejnych dziewięciu akcjach skutecznie bronili się przed ciosami ze strony rywali. Ostatnie słowo należało jednak do siatkarzy z Niderlandów. Piąta odsłona zakończyła się dopiero przy stanie 26:24. Miejsce na najwyższym stopniu podium zapewnili sobie Holendrzy, którzy dostaną szansę gry o udział w Lidze Światowej. Turcy także mogą być zadowoleni ze swojego występu, ponieważ był to ich pierwszy udział w finale tej imprezy.
Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Emre Batur - 21, 19 "oczek" dołożył Serhat Coşkun. W ekipie 'Oranje' najskuteczniejszy był Humphrey Krolis (18).
Holandia - Turcja 3:2 (25:16, 25:15, 22:25, 23:25, 26:24)
Składy drużyn:
Holandia: Abdel-Aziz, Ter Horst, Maan, Krolis, Kooistra, Koelewijn, Jorna (libero) oraz Rauwerdink;
Turcja: Kiyak, Pezük, Gök, Subaşi, Coşkun, Batur, Kilic (libero) oraz Elgaz, Yücel.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.