Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2012-06-30 19:00:41 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / CEV

LE: Turcja zagra w finale z Holandią

Fot.: CEV

Gospodarze Final Four Ligi Europejskiej zagrają jutro o złote medale. W meczu półfinałowym Turcy dość niespodziewanie pokonali świetnie spisującą się w fazie grupowej ekipę Hiszpanii 3-2. Bardzo dobre zawody rozegrał Serhat Coşkun, który zapisał na swoim koncie 27 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem w swojej ekipie.

Dzięki dobrej grze Ibana Pereza oraz Jorge'a Fernandeza w ataku i przy siatce Hiszpanie udanie rozpoczęli premierową odsłonę i szybko przejęli kontrolę nad grą, a pięć punktów przewagi pozwoliło im swobodnie rozgrywać swoje akcje. Po drugiej przerwie technicznej, podczas której na tablicy świetlnej widniał wynik 16:11, Turcy powoli zaczęli odrabiać straty. Przy stanie 23:23 asem serwisowym popisał się Emre Batur. Do zwycięstwa w całym secie 28:26 gospodarzy poprowadził natomiast Serhat Coşkun, który był niekwestionowanym liderem swojej ekipy w ofensywie.

Rozpędzeni Turcy nie zwolnili tempa także w kolejnej partii. Podopieczni trenera Veljko Basica znacznie zredukowali ilość popełnianych błędów, zwłaszcza na zagrywce, co pozwoliło im na przejęcie inicjatywy. Hiszpanom ani przez chwilę nie udało się nawiązać wyrównanej walki z rywalami. W samej końcówce gospodarze finałowych zmagań zdobyli pięć "oczek" z rzędu i wygrali bardzo wysoko - 25:13.

Niekorzystny obrót spraw nie zniechęcił Hiszpanów do dalszej gry, a wręcz przeciwnie. Na trzecią partię siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego wyszli niezwykle skoncentrowani, zwiększyli jakość rozgrywanych przez siebie akcji, a to sprawiło, że odzyskali szansę na pozytywne zakończenie tego półfinału. Turcy także nie odpuszczali, po atakach Batura odrobili cztery punkty, jakie dzieliły ich od przeciwników, a chwilę później prowadzili 14:13. Wydawało się, że zespół Basica pewnie kroczyć będzie w kierunku zwycięstwa, jednak popełniane błędy zatrzymały ich przed samą metą. Hiszpanie wygrali 26:24.

W czwartej odsłonie Hiszpanie mieli psychologiczną przewagę. Turkom udało się kontrolować grę, ale tylko do przerwy technicznej. Od tego momentu to podopieczni Fernando Muňoza zaczęli dyktować warunki, którym rywale nie potrafili się przeciwstawić. Ważną rolę w zespole "gości" odegrał rozgrywający, Guillermo Hernan. Były zawodnik olsztyńskiego AZSu umiejętnie rozdzielał piłki między swoich kolegów z czym zupełnie nie radzili sobie tureccy blokujący. Ostatni punkt w tej partii zdobył Gustavo Delgado (25:20).

Największych emocji dostarczył zgromadzonym na trybunach kibicom tie-break. Turcy rozpoczęli go od mocnego uderzenia, szybko osiągnęli przewagę dzięki fantastycznej postawie Serhata Coşkuna. Przy stanie 14:11 wszyscy sympatycy miejscowej ekipy byli pewni, że mecz dobiega końca, jednak nic bardziej mylnego. Hiszpanom udało się dokonać rzeczy niemalże niemożliwej, a mianowicie wyrównać i przedłużyć swoje nadzieje o grze w finale. Zacięty bój przerwał udanym blokiem Emin Gök. Turcy zwyciężyli 18:16 i dołączyli do Holendrów, z którymi jutro zawalczą o złote medale Ligi Europejskiej.


Turcja - Hiszpania 3:2 (28:26, 25:13, 24:26, 20:25, 18:16)

Składy drużyn:

Turcja: Kiyak, Pezük, Gök, Subaşi, Coşkun, Batur, Kilic (libero) oraz Gökgöz, Bozan;

Hiszpania: Hernan, Noda, Delgado, Sugranes, Fernandez, Perez, Gamiz (libero) oraz Rodriguez, Rocamora, Viciana.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane