Reprezentacje | 2012-06-29 14:50:51 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / rfevb.com
Marzeniem Hiszpanów jest zdobyć tytuł mistrzowski Ligi Europejskiej. Aby to osiągnąć, najpierw muszą pokonać drużynę turecką w sobotnim półfinale. - Musimy utrzymać wysoką koncentrację, pokonać Turków i dostać się do finału - mówi Fernando Muñoz, szkoleniowiec hiszpańskiej ekipy.
Hiszpanie dotarli już do Ankary, gdzie odbędzie się tegoroczny turniej Final Four Ligi Europejskiej. Po wyczerpującej podróży przygotowują się na mecz półfinałowy, w którym zagrają przeciwko drużynie gospodarzy.
By móc walczyć o mistrzowski tytuł, Hiszpanie będą musieli pokonać Turków. - Musimy zachować wysoką koncentrację na nasz pierwszy mecz, w którym naszym przeciwnikiem będą Turcy. To drużyna grająca bardzo dobrze w ataku i z pewnością wykorzysta fakt grania przed własną publicznością. Musimy dobrze się przygotować do tego meczu, jeśli chcemy być w finale - mówi trener hiszpańskiej drużyny, Fernando Muñoz.
Granie "u siebie" może być decydującym czynnikiem w półfinałowym pojedynku, bo publiczność w Ankarze z pewnością zrobi wszystko, by pomóc swojej drużynie. Kibice dopingujący turecką drużynę z całej siły, wypełnią halę najprawdopodobniej do ostatniego miejsca. - Zwykle na turnieje tej rangi przychodzi mnóstwo ludzi. W hali, w której będziemy grać, trybuny są bardzo blisko boiska i kibice na pewno będą próbowali wywrzeć na nas negatywną presję - twierdzi Muñoz. Trener ma jednak nadzieję, że jego drużyna poradzi sobie z trudnościami - Musimy przyzwyczajać się do grania w takich warunkach - dodaje.
Bilans hiszpańsko-tureckich pojedynków w minionych sezonach wyraźnie wychodzi na korzyść Hiszpanów, którzy wygrali wszystkie sześć meczów w ciągu ostatnich pięciu lat. Jednak wszystko może się zmienić w sobotnim półfinale. - Kluczowym aspektem jest to, byśmy zagrali spokojnie - mówi szkoleniowiec. - Musimy skupiać się jedynie na swojej grze, na tym co dzieje się po naszej stronie siatki. Grając skutecznie, efektywnie, kontrolując grę, mamy komfort psychiczny.
Za najsilniejszy punkt rywali z Turcji hiszpański szkoleniowiec uważa granie z wysokiej piłki. Z tego powodu przeszkodzić Turkom może dobra zagrywka Hiszpanów. - Jeśli wywrzemy na nich presję zagrywką, mamy spore szanse na wygranie meczu - twierdzi Muñoz.
Hiszpanie będą próbować wykorzystać znajomość rywali. Fernando Muñoz przez trzy sezony był szkoleniowcem Arkasu Izmir, więc jego doświadczenie wyniesione z pobytu w Turcji może być dodatkowym atutem dla jego drużyny. - To, czego nauczyłem się w Turcji o konkretnych zawodnikach, grających po drugiej stronie siatki, może być sekretem zwycięstwa. Trzeba wykorzystać te informacje, zarówno ze sfery taktycznej, jak i mentalnej i zależnie od tego, jak będzie toczyć się gra - kończy Fernando Muñoz.
* opracowała Katarzyna Tybor (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.