Reprezentacje | 2012-06-01 19:30:53 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / LNV
Dokładnie za tydzień Francuzi wezmą udział w Światowym Turnieju Kwalifikacyjnym do IO w Sofii, wcześniej czekają ich jeszcze sparingi z Czechami. Les Bleus myślami są jednak już w Bułgarii. - Spotkanie z gospodarzami będzie oczywiście najtrudniejszym meczem, ponieważ zagrają oni wspierani przez trzynaście tysięcy kibiców - mówi Benjamin Toniutti, rozgrywający reprezentacji Francji.
Za siedem dni "Trójkolorowi" rozpoczną Światowy Turniej Kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Pierwszym rywalem będą Pakistańczycy, uważani za najsłabszą drużynę w turnieju w Sofii. Dzień później podopiecznych Philippe'a Blaina czeka bardzo trudna potyczka z Bułgarią, która jest gospodarzem turnieju. Miejscowi zrobią wszystko, żeby pokonać Les Bleus, a w Sofii będzie ich wspierać około 13 000 widzów. Na koniec Francja zagra z Egiptem. Co o rywalach sądzi rozgrywający reprezentacji Francji - Benjamin Toniutti?
- Pakistan to drużyna, której nie znamy zbyt dobrze. Będziemy analizować materiały wideo, jednak będzie to dla nas przeciwnik trudny do "rozgryzienia". Zmierzymy się także z Egiptem, najlepszym afrykańskim zespołem, który ma świetnego rozgrywającego i atakującego. Egipcjanie są groźni, musimy więc zagrać dobrze w zagrywce, aby ich powstrzymać. Spotkanie z gospodarzami - Bułgarami będzie oczywiście najtrudniejszym meczem, ponieważ zagrają oni wspierani przez trzynaście tysięcy kibiców na hali. Bronią Bułgarów jest zagrywka, dodatkowo jest to ekipa o świetnych warunkach fizycznych. Aby ich pokonać, musimy zagrać doskonały mecz i dobrze przyjmować ich serwisy - analizował kapitan Arago de Sète.
Zdecydowanie najważniejszym meczem Francuzów będzie sobotnie spotkanie z Bułgarią, czyli drugie z kolei. Od wyniku tej konfrontacji będzie najprawdopodobniej zależeć to, czy do Londynu pojedzie ekipa Radostina Stojczewa czy Philippe'a Blaina, chociaż Egipcjanie również mogą napsuć nieco krwi faworytom. Toniutti zapytany o kolejność meczów w Sofii (Egipt - Bułgaria - Pakistan) odpowiada:
- Wolę grać z Bułgarią w drugim niż w trzecim meczu. Podczas ostatniego weekendu Ligi Światowej, kiedy zagraliśmy trzy mecze w trzy dni, byliśmy bardzo zmęczeni w niedzielę, kiedy musieliśmy stawić czoła reprezentacji Korei. Stąd też zmierzenie się po dwóch ciężkich spotkaniach z tak silną drużyną, jaką jest Bułgaria, stawiałoby nas w trudnym położeniu.
Francuzi nadspodziewanie dobrze rozpoczęli Ligę Światową. W pierwszym meczu pokonali słabo spisującą się reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:1, chociaż nic nie wskazywało na to, że "Trójkolorowi" ograją mistrzów olimpijskich. Świetnie zagrali bowiem siatkarze, którzy zwykle pełnili rolę zmienników - Marien Moreau czy właśnie Benjamin Toniutti. Hurraoptymizm kibiców z Francji ostudzili Włosi, którzy pokonali rywali 3:1. W ostatnim dniu turnieju we Florencji wyraźnie zmęczeni Les Bleus podzielili się punktami z Koreańczykami, chociaż prowadzili 2:0.
- Nabraliśmy więcej pewności siebie licząc od pierwszego turnieju Ligi Światowej. Minęło już trochę czasu od tamtego weekendu, kiedy wygraliśmy dwa spośród trzech spotkań. Były to bardzo ciekawe mecze, jeśli spojrzymy na wynik i poziom gry - powiedział Benjamin Toniutti. - Przed nami trzy mecze towarzyskie z reprezentacją Czech w Lille. Czesi przypominają trochę Bułgarów, są również bardzo mocni fizycznie. Dodatkowo to, że zagramy trzy spotkania w ciągu trzech dni, pozwoli nam złapać odpowiedni rytm meczowy przed nadchodzącym Światowym Turniejem Kwalifikacyjnym w Sofii.
Dzisiaj pierwszy z trzech meczów sparingowych Francji z Czechami. Les Bleus podejmą rywali w Palais Saint-Sauveur w Lille. Początek spotkania o 20:00. Jutro i pojutrze sparingi rozpoczną się o 17:00.
* Opracowała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.