Reprezentacje | 2012-05-14 16:18:38 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / yle.fi
Po zaciętym, pięciosetowym spotkaniu finałowym Turnieju Kwalifikacyjnego w Sofii reprezentacja Italii pokonała Niemcy i wywalczyła awans na Igrzyska Olimpijskie. Radości z triumfu swoich podopiecznych nie potrafił ukryć szkoleniowiec "Azzurri", Mauro Berruto. - Jestem niezwykle szczęśliwy, spełniło się moje marzenie z dzieciństwa! - mówił tuż po ostatnim gwizdku sędziego.
Początek niedzielnego spotkania nie zwiastował tak zaciętej walki, jakiej świadkami byli kibice w hali Arena Armeec. premierową partię Włosi wygrali bez problemów, w kolejnej musieli już nieco bardziej się pomęczyć, aby udowodnić swoją wyższość nad rywalami. Porażka w dwóch pierwszych setach nie zniechęciła jednak Niemców do walki, a wręcz zmotywowała do odrabiania strat. Podopieczni trenera Vitala Heynena szybko rozprawili się z siatkarzami z Półwyspu Apenińskiego i o ostatecznym rozstrzygnięciu meczu finałowego musiał zadecydować tie-break. W piątej odsłonie stroną dominującą ponownie byli gracze z Italii, którzy pomimo drobnych przestoi zdołali dowieźć osiągniętą na starcie przewagę do końca i to oni cieszyli się z awansu na Igrzyska Olimpijskie.
Wśród szalejących na środku parkietu zawodników nie zabrakło także sztabu szkoleniowego z trenerem Mauro Berruto na czele. Włoch nie potrafił ukryć radości z sukcesu, jaki osiągnęli jego podopieczni. - Jestem niezwykle szczęśliwy, spełniło się moje marzenie z dzieciństwa! W takim momencie nawet trudno opisać do czuję - mówił po ostatnim gwizdu sędziego wciąż zdenerwowany przebiegiem spotkania. Jak sam przyznaje, udział w Igrzyskach Olimpijskich był jego celem od początku kariery trenerskiej. Włoch nie ukrywa także, że bardzo pomógł mu w tym czas spędzony w Finlandii: - Doświadczenie i ludzie, których spotkałem i pokochałem w Finlandii przez te lata sprawili, że jestem w tej chwili tym, kim jestem - podkreśla.
Reprezentacja Italii jest sześciokrotnym Mistrzem Europy i trzykrotnym Mistrzem Świata. "Azzurri" dwukrotnie stawali także na drugim stopniu podium podczas Igrzysk Olimpijskich, jednak ani razu nie udało im się wywalczyć najcenniejszych krążków na tej imprezie. Złoto więc byłoby mile widziane przez sympatyków pallavolo, jednak Berruto jest ostrożny przy składaniu obietnic. - Mój zespół wciąż się rozwija. Przez pierwsze siedem miesięcy naszej współpracy wykonaliśmy i tak ogromny krok do przodu - akcentuje Włoch, który już na początku swojej przygody z kadrą narodową zanotował bardzo udane występy podczas Ligi Światowej i czempionatu Starego Kontynentu. - Finał w Sofii także jest dowodem na to, że jesteśmy w stawie zrealizować założone cele, a w przyszłości możemy się tylko bardziej rozwinąć - podkreśla i dodaje: - Mamy zapewnione miejsce w Londynie i jestem pewien, że jedziemy tam walczyć.
* Opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.