Reprezentacje | 2012-05-11 15:41:46 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / CEV
Dzięku zwycięstwu za trzy punkty nad reprezentacją Słowenii, podopieczni Igora Kolakovicia przedłużyli swoje szanse na awans do półfinału turnieju w Sofii. Aby Plavi pozostali w walce o bilet do Londynu, w dzisiejszym pojedynku pomiędzy Bułgarią a Hiszpanią gospodarze muszą wygrać co najmniej dwa sety.
Słoweńcy przystąpili do rywalizacji bez żadnych psychicznych obciążeń, nie mając już nic do stracenia - przegrali bowiem dwa wcześniejsze spotkania i pozostawali bez szans na awans do dalszej fazy turnieju. Tymczasem Serbowie popełniali z początku zbyt wiele błędów, pozwalając rywalom przejąć kontrolę i uzyskać trzypunktową przewagę w pierwszym secie. Chociaż Plavi odwrócili na moment sytuację na tablicy wyników i dwukrotnie sami prowadzili trzema "oczkami", to za każdym razem czas na życzenie trenera Veselina Vukovicia przynosił efekt. I to jego zawodnicy wytrwali w dobrej grze do końca premierowej odsłony, będącej zarazem pierwszym wygranym przez Słowenię setem w całym turnieju. Starania podjęte przede wszystkim w zagrywce i w bloku opłaciły się, przynosząc efekt w postaci zwycięstwa 25:21.
W drugiej partii Serbowie powrócili do dobrej gry, zdobywając dwa pierwsze punkty i poprawiając efektywność ataku. Szczególnie dobrze w ofensywie spisywał się młody prawoskrzydłowy PGE Skry Bełchatów, Aleksandar Atanasijević. Plavi utrzymali niewielkie prowadzenie aż do stanu 20:18. Wtedy Atanasijević dołożył do swej gry potężny serwis i mimo dwóch przerw na życzenie szkoleniowca reprezentacji Słowenii, nie opuścił pola zagrywki aż do końca seta, zakończonego pewną wygraną Serbów, 25:18.
Dobrze wykonana praca słoweńskich przyjmujących i rozgrywającego, Dejana Vinčiča, umożliwiła równomierne rozłożenie sił w zdecydowanie bardziej skutecznym ataku. Podopieczni Veselina Vukovicia stopniowo zbudowali pięciopunktową przewagę i utrzymywali ją aż do stanu 21:16. Jednakże, przy wyniku 22:18, kolejne cztery punkty zdobyli Serbowie. Zamierzony efekt przyniosła zmiana, dzięki której w polu serwisowym pojawił się Michajlo Mitić - i zanotował na swoim koncie dwa asy. Pomocny w osiągnięciu końcowego sukcesu był również serbski blok. Ostatnie "oczko" zdobył dla swojego zespołu Marko Podraščanin, 27:25.
Przegrany po wysokim prowadzeniu trzeci set był silnym ciosem dla mentalności słoweńskiej drużyny. Siatkarze Veselina Vukovicia nie byli już w stanie zagrozić pewnie zmierzającym po pierwszą wygraną w turnieju kwalifikacyjnym Serbom. Mistrzowie Europy stale poprawiali swój blok, który wspólnie z środkowym Draganem Stankoviciem, który wyrósł na główną siłę w ofensywie, umożliwił Plavim odniesienie druzgocącego zwycięstwa w czwartej partii, 25:15.
Podobnie, jak w poprzednich spotkaniach, najwięcej punktów w ataku zdobył reprezentujący barwy bełchatowskiej Skry Aleksandar Atanasijević - tym razem młody Serb zanotował 19 "oczek". Po 17 punktów wywalczyli Dragan Stanković i Alen Pajenk, którzy okazali się też najlepiej blokującymi: Słoweniec skutecznie zatrzymywał rywali aż 5 razy. Stankoviciowi sztuka ta udała się natomiast trzykrotnie.
Słowenia - Serbia 1:3 (25:22, 18:25, 25:27, 15:25)
Składy zespołów:
Słowenia: Flajs, Pajenk, Gasparini, Vinčič, Urnaut, Vidič, Plot (libero) oraz Planinc, Satler, Pokeršnik, Čebulj;
Serbia: Kovačević, Petković, Stanković, Nikić, Atanasijević, Podraščanin, Rosić (libero) oraz Janić, Terzić, Mitić, Rašić i Starović.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.