Reprezentacje | 2012-05-10 15:35:50 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Słowacji wygrała pierwsze spotkanie podczas Turnieju Kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich. Podopieczni trenera Stefana Chrtianskiego pokonali dzisiaj Finów 3-1 i wciąż zachowują szansę na awans do półfinałów. Gracze Suomi kończą zmagania w Sofii z trzema porażkami na koncie.
Czwartkowe spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęli Słowacy, którzy na samym początku wyszli na prowadzenie 3:1. Nieco ospali Finowie starali się odrabiać straty, jednak pomimo usilnych starań dystans dzielący obie ekipy wciąż się utrzymywał. Na przerwę techniczną zespoły zeszły po udanym ataku Františka Ogurčáka (5:8). Po czasie nie wiele się zmieniło, po zbiciu Mikko Oivanena piłka poszybowała poza linię końcową boiska (6:10). Z lekkim plasem rywali nie poradził sobie Lukáš Diviš (8:12). Przez ręce rywali udanie przedarł się Antti Siltala (9:13). Na drugim time-out'cie podopieczni trenera Stefana Chrtianskiego mieli aż sześć "oczek" przewagi, a chwilę później dołożyli do swojego konta kolejny punkt. Mocną zagrywką postraszył rywali Siltala, jednak nie udało mu się na zbyt długo zadomowić w polu serwisowym. Nieporozumienie pomiędzy fińskimi środkowymi bezlitośnie wykorzystał Michał Masný (13:19). Dobra gra w obronie pozwoliła graczom z Dalekiej Północy poprawić wynik, skutecznym atakiem w kontrze popisał się Antti Siltala (19:22). Seta zakończył błąd po stronie Finów (20:25).
Drugą partię także lepiej rozpoczęli siatkarze z południa Europy, którzy po trzech skutecznych blokach Tomáša Kmeťa szybko odskoczyli rywalom (0:4). Po czasie, o jaki poprosił trener Castellani kolejny punkt zdobył František Ogurčák, który z trudnej piłki zdołał umieścić piłkę w boisku. Popełniający proste błędy Finowie byli tylko tłem dla znacznie lepiej prezentującym się Słowaków. Chęć do dalszej walki starał się wykrzesać w swoich kolegach Antti Sltala, jednak starania przyjmującego na nie wiele się zdały. Przez ręce rywali nie przedarł się wprowadzony na boisko Olli-Pekka Ojansivu. Chwilę później prosto w słowacką ścianę piłkę posłał Olli Kunnari (7:14). Z krótkiej nie pomylił się Kmeť (8:15). Na przerwę techniczną drużyny zeszły po kolejnym skutecznym bloku. Rozpędzeni Słowacy ani na moment nie stracili kontroli nad przebiegiem seta, chociaż biało-niebiescy robili co mogli, aby ich gra uległa poprawie. Niestety, ku niezadowoleniu licznie zgromadzonych kibiców Suomi, nawet zmiany przeprowadzane przez Daniela Castellaniego nie przyniosły żadnych rezultatów. Słowacy wygrali tę odsłonę bardzo wysoko - 25:16.
Dwie przegrane partie ostatecznie zamknęły Finom drogę do półfinałów Turnieju Kwalifikacyjnego. Pomimo tego biało-niebiescy starali się walczyć także w trzecim secie. Po udanym ataku Olliego Kunnariego goście z Dalekiej Północy tracili tylko jedno "oczko" do rywali, chwilę później dystans nieco zwiększył Emanuel Kohut (5:7). As serwisowym Kunnariego wyprowadził reprezentantów Finlandii na pierwsze w tym meczu prowadzenie 9:8. Kolejny punkt dołożył Matti Hietanen, który wykorzystał piłkę przechodzącą. Dobrą passę przeciwników przerwał František Ogurčák, który przebił się przez blok na lewym skrzydle (11:9). Słowacy błyskawicznie odrobili straty, ale dzięki mocnym zagrywkom Olli-Pekki Ojansivu biało-niebieskim udało się ponownie przejąć kontrolę nad grą. Podczas time-out'u to oni prowadzili 16:14. W końcówce podopieczni Daniela Castellaniego pewnie kroczyli w kierunku wygranej, chociaż nie ustrzeli się także chwil dekoncentracji. Ostatni punkt w tej partii zdobył atakiem ze środka Jukka Lehtonen (25:21).
Na początku czwartej odsłony utrzymywała się dość wyrównana gra, ale już podczas przerwy technicznej to Słowacy mieli na koncie przewagę czterech punktów (4:8). Po udanym bloku Emanuela Kohuta prowadzenie wzrosło o kolejne "oczko". Po jednej z dłuższych akcji w tym spotkaniu skutecznym blokiem popisali się Finowie, którzy rozpoczęli powolne odrabianie strat (9:13). Z piekielnie mocnym serwisem Mattiego Oivanena nie poradził sobie Robert Hupka (12:14). Po drugim time-out'cie tempo gry wyraźnie spadło, nic nie zmieniło się także w kwestii wyniku. Zespół prowadzony przez trenera Stefana Chrtianskiego nie pozwolił wydrzeć sobie zwycięstwa i do końca kontrolował przebieg boiskowej rywalizacji. Mecz zakończył atakiem z drugiej linii Lukas Diviš (19:25).
Finlandia - Słowacja 1:3 (20:25, 16:25, 25:21, 19:25)
Finlandia: Tervaportti, Kunnari, Siltala, Oivanen Ma., Lehtonen, Oivanen Mi., Hyvärinen (libero) oraz Ojansivu, Hietanen, Esko;
Słowacja: Kmeť, Ogurčák, Masný, Michalovič, Diviš, Kohút, Hupka (libero) oraz Bencz, Chrtiansky jr., Skladaný.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.