Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2008-08-08 13:30:57 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. własna

Ja mam swojego olimpijskiego faworyta

Fot.: FIVB

Już w niedzielę zostaną rozegrane pierwsze spotkania o olimpijskie złoto w turnieju siatkarzy na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Każdy z nas niezależnie od tego czy zna się na siatkówce czy też nie, ma swojego faworyta. Serwis PrzegladLigowy.com zapytał siatkarzy z Polski i zagranicy, kto według nich jest głównym kandydatem do złotego medalu.

Najczęściej, co nie jest zaskoczeniem, siatkarze wymieniali reprezentację Brazylii. Drużyna ta wygrała w ostatnich latach wszystkie najważniejsze imprezy na naszym globie. W opinii Pawła Ruska i Jakuba Jarosza nawet niedawna porażka na własnym boisku w Final Six, nie przekreśla ich szans na medal.

Paweł Rusek, libero Jastrzębskiego Węgla:

Największym faworytem jest Brazylia, mimo porażki w Lidze Światowej. Ten zespół jest numerem jeden na świecie


Jakub Jarosz, atakujący PGE Skry Bełchatów:
Moim faworytem do złotego medalu na turnieju olimpijskim mimo wszystko nadal pozostaje Brazylia. Myślę, że ten zespół po ‘zimnym prysznicu’, jakim był dla nich finał Ligi Światowej, wykorzysta swoje doświadczenie, znakomitych zawodników i ponownie stanie na najwyższym stopniu podium. Mam również przeczucie, że wysoko będą Serbowie


W podobnym tonie wypowiada się, już były kolega Ruska z zespołu, Mateusz Gorzewski, obecnie zawodnik wrocławskiej Gwardii:
Brazylia to Brazylia, są najlepsi na świecie. Ta porażka w Lidze Światowej może ich jedynie podbudować. W ostatnich latach zdobywali najważniejsze tytuły na całym świecie. Jestem zdania, że ekipa z Gibą na czele sięgnie po złoty medal w Pekinie


Identyczne stanowisko zajęli, Igor Yudin oraz Jakub Bednaruk, którzy jeszcze dwa lata temu grali w jednym klubie. W nowym sezonie jednak będą walczyć ze sobą o ligowe punkty.

Igor Yudin, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla:
Nadal uważam, że to Brazylia zdobędzie kolejne olimpijskie złoto. Wielu zawodników tej drużyny jest starszych i IO w Pekinie będą dla nich ostatnią szansą na zdobycie medalu. Zrobią wszystko by na ich szyjach zawisł złoty, olimpijski medal


Jakub Bednaruk, rozgrywający Trefla Gdańsk:
Moim faworytem do olimpijskiego złota nadal jest Brazylia, mimo tak słabego występu w LŚ. Ten zespół ma mentalność zwycięzców, a ta porażka – jestem przekonany, że ich jeszcze bardziej zmotywuje. Wątpię by zespoły takie jak USA czy Serbia doszły tak daleko na Olimpiadzie jak w Final Six. Nie uważam tych zespołów za najlepsze na świecie, poza tym taki turniej jak w Rio de Janeiro zdarza się tylko raz. Przypomina mi to sytuację z ME i triumfującą Hiszpanią. Obok Brazylii do miana faworytów zaliczyłby jeszcze, Włochów i Bułgarów. Ekipy te mogły spokojnie szlifować formę. Osobiście mam nadzieję, że Rosjanie nie zdążą się odbudować, bo Final Six pokazał, że ten zespół ma dużo większy problem niż my


Bednaruk w drużynach Bułgarii i Włoch widzi głównych rywali dla Brazylii, jeśli chodzi o walkę o miejsca na podium. Temat rozwija Nathan Roberts, reprezentant Australii:
Od kiedy skończyła się tegoroczna Liga Światowa moja opinia dość mocno się zmieniła. Zawsze myślałem, że Brazylijczycy zwyciężą na Igrzyskach dość łatwo. Nadal uważam, że wygrają, ale teraz będzie to zdecydowanie trudniejsze. Bułgaria, Serbia, Rosja i USA wydają się być zespołami, które są w stanie najbardziej zagrozić Brazylii i walczyć z nią na równi. Wydaję mi się, że Brazylia wygra, ponieważ historia ich zwycięstw na największych turniejach sięga ostatnich 7. lat. Właśnie ich doświadczenie może być kluczem do sukcesu i zwycięstwa na Olimpiadzie


Wojciech Żaliński, młody kadrowicz i atakujący Jadaru Radom również wskazuje na Brazylię, ale daje do zrozumienia, kto może być „odkryciem” turnieju:
Dla mnie faworytem będzie Brazylia. Ciężko będzie komukolwiek przerwać ich hegemonię, a po ostatnich finałach LŚ będą chcieli udowodnić, że ten turniej był przypadkiem. „Czarnym koniem” może być drużyna USA, która po powrocie do kadry Lloy'a Ball'a gra bardzo ciekawą siatkówkę i udowodniła to, wygrywając tegoroczną Ligę Światową


Oprócz brazylijskiej drużyny, wśród faworytów wymieniano też reprezentację Serbii. Ekipa Igora Kolakovica, przypomina tę z 2000 roku, która w Sydney sięgnęła po olimpijskie złoto. Zakończony kilkanaście dni temu finał LŚ udowodnił, że Serbowie nie mają słabych stron, grają wszechstronną siatkówkę i mają apetyt na medal w Pekinie.

Patryk Czarnowski, środkowy Jastrzębian - przewiduje taką kolejność na podium:
Serbia, Brazylia, Rosja


Na najwyższym stopniu Plavich widzi też, Bartosz Janeczek, atakujący akademików z Częstochowy:
Moim zdaniem Olimpiadę wygrają Serbowie. Drużyna jest jeszcze mocniejsza niż w 2000 roku. Nikt nie będzie ich w stanie powstrzymać, nawet Brazylia, która w tegorocznym finale LŚ grała bez polotu i fantazji. Jak dla mnie ekipa Bernardo Rezende nie znajdzie się w czwórce najlepszych ekip


Michał Dębiec, libero Delecty Bydgoszcz, nieco rozdarty mówi:
Serce mówi Polska, rozum mówi Serbia. Ostatnie spotkania w finałowym turnieju Ligi Światowej pokazały, że mają zespół, który nie boi się wygrywać. Mieszanka młodości i doświadczenia pokazała, że potrafią wygrać z każdym


Kolega Dębca z zespołu jasno daje do zrozumienia, że faworyta należy szukać w zwycięscy Ligi Światowej. Artur Hoffman, rozgrywający Delecty Bydgoszcz:
USA. Dlaczego? To było chyba widać podczas Final Six Ligi Światowej


Pogląd podziela również Mikko Oivanen, reprezentant Finlandii i atakujący Resovii Rzeszów, który w sposób nieco „żartobliwy” sposób wyjaśnia dlaczego Amerykanie zdobędą medal:
Osobiście mam nadzieję, że wygra USA. Właściwie to nie wiem, dlaczego, ale to Amerykanie są moją ulubioną drużyną. Kibicowałem im także podczas Final Six Ligi Światowej. Może trzymam za nich kciuki, ponieważ jeden z amerykańskich zawodników jest moim przyjacielem. Może dlatego, że bardzo miło było w Stanach, kiedy graliśmy przeciwko Amerykanom. Nie wiem. W każdym razie to oni są moim faworytem


Tylko dwóch pytanych przez nas siatkarzy wskazało na Polskę, jako faworyta do złotego medalu. Pewna zachowawczość nie dziwi. Ostatnie występy biało-czerwonych nie napawają optymizmem. Wzorem jednak MŚ, lepiej na ważną imprezę nie jechać w roli faworyta. Oczekiwania w kraju i ze strony kibiców są ogromne. Z drugiej jednak strony siatkarze czują wsparcie i jak sami podkreślają, zrobią wszystko by wygrywać.

W bardzo ciepłym tonie wypowiedział się Daniel Lewis, przyjmujący ZAKSY:
Moim faworytem na Igrzyskach Olimpijskich będzie na pewno Polska. Od kiedy Kanada nie zakwalifikowała się na Olimpiadę, trzymam kciuki za Polskę, ponieważ to mój drugi dom


Środkowy Jadaru Radom, Grzegorz Kosok, pokłada nadzieje w biało-czerwonych:
Moim faworytem jest Polska. Dlaczego...? To proste. Wierzę w naszą reprezentację i naszą wolę walki


Tylko jeden z pytanych siatkarzy wyłamał się i życzył powodzenia reprezentacji Japonii. Oto co powiedział reprezentant Australii, David Ferguson:
Chciałbym zobaczyć na Igrzyskach Olimpijskich dobrą grę Japonii, w związku z tym, że jest to drużyna z tej samej strefy co Australia. Na turnieju kwalifikacyjnym do Olimpiady także zaprezentowali dobry poziom i wysoką formę. Myślę, że po tym jak zaprezentowała się na Final Six Ligi Światowej, wysoko będzie także reprezentacja USA. Mam także nadzieję na dobry występ Polski


Również jeden głos padł na Bułgarów. Tę reprezentację do medalu typuje, Michał Stępień, środkowy GTPS:
Jak dla mnie nic nie mówi się o reprezentacji Bułgarii... dla mnie jest to cichy faworyt


* Z zawodnikami rozmawiały Anna Gumowska i Weronika Grabowska

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane