Reprezentacje | 2008-08-07 09:00:09 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: lsk.net.pl
Trenerzy reprezentacji Polski i Brazylii umówili się na pięć setów oraz tie breaka. Triumfatorki ostatniej Grand Prix zwyciężyły 5:1. "Mecz był dobry, a rywalki bardzo doświadczone - powiedziała środkowa naszej reprezentacji Katarzyna Gajgał. - Trener Marco Bonitta dokonał wielu zmian, a o to przecież chodziło."
W trakcie spotkania bardzo mocno piłką dostała w twarz Anna Podolec. Poleciała krew z nosa. W opinii polskich lekarzy nic groźnego zawodniczce nie stało się, ale na wszelki wypadek reprezentantka Polski odwiedzi okulistę. Trener Polski Marco Bonitta powiedział, że można było spodziewać się takiego wyniku.
Pierwszy i drugi set był w naszym zasięgu - powiedział. - O trzecim i czwartym należy zapomnieć. Nie jestem szczęśliwy, ale z wielu fragmentów gry czuję satysfakcję. Wcześniej Polska rozegrała sparing z Serbią remisując 2:2. Nasza reprezentacja sporo czasu spędziła w autokarze jadąc do Serbek.
Marco Bonitta pochwalił drużynę za czwartego seta w którym przegrywała ona 21:24, ale zwyciężyła na przewagi. Jutro polskie siatkarki będą miały trening w hali meczowej. Trochę czasu spędzą przed wideo. W piątek odpoczną i zobaczą w telewizji otwarcie igrzysk. W sobotę zagrają z Kubą pierwszy mecz turnieju olimpijskiego.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.