Reprezentacje | 2011-11-26 17:32:02 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Finlandii wykonała duży krok w kierunku przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. W finale turnieju pre-kwalifikacyjnego podopieczni Daniela Castellaniego po zaciętym boju pokonali Słowenię 3-1. Teraz biało-niebieskich czeka udział w Europejskim Turnieju Kwalifikacyjnym, którego stawką jest wyjazd do Londynu.
Spotkanie finałowe nieco lepiej rozpoczynają Słoweńcy, jednak ich rywale błyskawicznie odrabiają niewielkie straty. Po asie serwisowym Anttiego Siltali Finowie wychodzą nawet na prowadzenie 5:4. Na przerwę techniczną zespoły schodzą przy stanie 8:5 dla reprezentacji Suomi. Piekielnie mocny atak Mikko Oivanena ze skrzydła daje Finom dziewiąte "oczko" (6:9). Kolejne dziewięć punktów zapisują na swoim koncie podopieczni trenera Veselina Vukovića. Seria jest wynikiem piekielnie mocnej zagrywki Mitji Gaspariniego (15:9). Skutecznie po skosie zbija Siltala, w odpowiedzi piłkę po prostej atakuje Tine Urnaut (17:11). Także Matej Vidič udowadnia, że dysponuje silnym serwisem, rozbici Finowie zupełnie nie radzą sobie dzisiaj w przyjęciu (23:14). Partię plasem za siatkę kończy Andrej Flajs.
Już na początku drugiej odsłony asem serwisowym popisuje się Mitja Gasparini (3:1). Tym razem jednak popis byłego gracza Jastrzębskiego Węgla nie trwa tak długo, jak to miało miejsce w poprzednim secie. Kiedy piłkę przechodzącą udanie wykorzystuje Tine Urnaut, o czas zmuszony jest prosić trener Daniel Castellani (6:2). Po przerwie na kontrze nie myli się Mikko Oivanen, a kolejny punkt dokłada jego brat, Matti (6:4). Dzięki świetnej obronie Pasiego Hyvärinena Finowie wyprowadzają kolejną akcję, po której niwelują straty do zaledwie jednego "oczka". Pomyłka Słoweńców w ataku daje im upragniony remis 7:7. Przez dłuższy czas toczy się wyrównana walka, jednak już na drugim time-out'cie przewaga graczy z Południowej Europy ponownie rośnie (16:13). Biało-niebiescy mają coraz więcej problemów z przedarciem się przez blok przeciwników, ale pomocną ręką wyciągają do nich... Słoweńcy, którzy całą serią błędów niwelują swoje prowadzenie do zera. W ekipie Finlandii rozkręcają się również zmiennicy, ze skrzydła udanie atakuje Tuomas Sammelvuo, a po chwili na siatce ścianę nie do przejścia dla rywali ustawia Matti Oivanen (17:19). W kolejnej akcji dwiema świetnymi obronami popisuje się Hyvärinen, a wymianę zbiciem ze skrzydła kończy Olli-Pekka Ojansivu. W końcówce emocji ponownie dostarcza Gasparini, który posyła asa serwisowego, jednak ostatni punkt w tym secie zdobywa Antti Siltala. Finowie wygrywają 25:23.
Trzeci set rozpoczyna się od skutecznego bloku Mitji Gaspariniego na Kunnarim. Po zbiciu Siltali ze skrzydła biało-niebiescy obejmują prowadzenie 3:2. Na przerwę techniczną zespoły schodzą przy stanie 8:7 po asowej zagrywce Mattiego Oivanena. Atak Gaspariniego zmienia sytuację na parkiecie, ale nie na długo. Gra "cios za cios" toczy się niemalże przez cały czas, na drugim time-out'cie minimalnie lepsi są Słoweńcy (16:15). Przytomnie przy siatce zachowuje się Mikko Oivanen, który sprytnie zatrzymuje jednego z rywali (17:18). Kolejne cenne "oczko" pojedynczym blokiem dokłada Konstatnin Shumov (19:21). Końcówka seta zdecydowanie należy do Finów, którzy niemiłosiernie punktują swoich rywali, chociaż nie udaje im się ustrzec także prostych błędów. Partię kończy piekielnie mocnym zbiciem Matti Oivanen.
Czwarta odsłona zaczyna się po myśli biało-niebieskich. Finowie pewnie kończą swoje ataki, coraz więcej możliwości rozegrania ma Mikko Esko. Kiedy przewaga graczy z Dalekiej Północy rośnie do czterech "oczek", o czas prosi trener Veselin Vuković (5:9). Z każdą kolejną wymianą dystans między zespołami zwiększa się. Lekki plas Jukki Lehtonena daje Finom szesnasty punkt (8:16). Na skrzydle przez blok rywali przedziera się Tuomas Sammelvuo, który zmienił na boisku lekko kontuzjowanego Siltalę (12:17). Przyjmujący Delecty Bydgoszcz najprawdopodobniej podkręcił staw skokowy. Atakiem z drugiej linii ręce rywali obija Mikko Oivanen (15:21). Pomimo niekorzystnego wyniku Słoweńcy ambitnie walczą o każdą piłkę, cenne "oczko" do konta swojej ekipy dopisuje Tine Urnaut (18:22). Partię kończy błąd podopiecznych trenera Vukovića. Reprezentanci Suomi wygrywają 25:20, a całe spotkanie 3-1.
Słowenia - Finlandia 1:3 (25:15, 23:25, 22:25, 20:25)
Słowenia: Flajs (6), Pajenk (9), Satler (3), Gasparini (21), Urnaut (19), Vidič (5), Skorć (libero) oraz Planinc (2), Čebulj (5).
Finlandia: Esko (3), Siltala (11), Kunnari (10), Oivanen Mi. (18), Shumov (2), Oivanen Ma. (8), Hyvärinen (libero) oraz Tervaportti, Sammelvuo (6), Hietanen (1), Ojansivu (5), Lehtonen (5).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.