Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2011-11-25 22:08:49 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Turniej w Chorwacji: Finlandia i Słowenia zmierzą się w finale

Fot.: FIVB

Reprezentacje Finlandii i Słowenii zmierzą się w jutrzejszym finale turnieju pre-kwalifikacyjnego do IO, jaki odbywa się w Osijek. W pierwszym meczu półfinałowym podopieczni Veselina Vukovića pokonali Chorwację 3-2, natomiast w drugim spotkaniu Finowie bez większych problemów wygrali z Portugalią 3-0.

Pierwszy set przebiegał pod całkowitą kontrolą Chorwatów, którzy już na samym początku partii objęli wysokie prowadzenie (1:5). Słoweńcy nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych rywali, popełniali proste błędy, co skutecznie blokowało im możliwość wyprowadzenia jakiejkolwiek kontry. Podczas drugiej przerwy technicznej podopieczni Veselina Vukovića prowadzili pięcioma punktami, a tuż po czasie ich przewaga wzrosła o kolejne "oczko", gdy Sime Vulin w pojedynkę zatrzymał Mitję Gaspariniego (11:17). Udanym plasem z drugiej linii popisał się Tine Urnaut (16:20). W końcówce przewaga gospodarzy turnieju nieco stopniała, głównie za sprawą coraz lepszej gry w obronie siatkarzy ze Słowenii. Partię atakiem ze skrzydła zakończył Igor Omrčen.

Początek drugiej odsłony zwiastował znacznie bardziej wyrównaną grę. Podrażnieni porażką w poprzednim secie Słoweńcy z wielkim animuszem przystąpi do walki i tuż przed pierwszą przerwą techniczną prowadzili 7:4. Kolejne akcje należały jednak do Chorwatów. Ósme "oczko" na koncie swojego zespołu zapisał nieoceniony Igor Omrčen i to gospodarze mogli cieszyć się z minimalnej przewagi na time-out'cie. Podopieczni Veselina Vukovića szybko odrobili stracone punkty. Po ataku Tine Urnauta ze skrzydła na tablicy świetlnej widniał wynik 16:13. W końcówce nic się nie zmieniło, Słoweńcy pewnie zwyciężyli 25:19.

Kolejną partię ponownie lepiej rozpoczęli Chorwaci. Świetna gra Omrcena pozwoliła im odskoczyć na kilka punktów już w początkowej fazie seta (4:8). Udanym atakiem ze środka popisał się Sime Vulim (6:10). Ze skrzydła nie gorsze zbicie zaprezentował Inoslav Krnić (7:12). Z zagrywką Mitji Gaspariniego nie poradził sobie Sven Šarčević (10:13). Ku uciesze licznie zgromadzonych kibiców dobrze znany w Polsce zawodnik nie zagościł na długo w polu serwisowym, już w kolejnej akcji jego miniserię zakończył Igor Omrčen. Bez wysiłku piłkę przechodzącą wykorzystał Vulim (12:17). Słoweńcy ambitnie gonili rywali, jednak zabrakło im czasu na całkowite zniwelowanie strat. Partię asem serwisowym zakończył Omrčen.

W pierwszych akcjach czwartej partii wyraźnie było widać, że gospodarze zbytnio się odprężyli, a to spowodowało, że zaczęli popełniać całą masę prostych błędów. Podczas drugiej przerwy technicznej Słoweńcy mieli aż 10 punktów przewagi (16:6). W końcówce ze środka udanie zbijał Alen Pajenk, a dwie akcje później dołożył także "oczko" bezpośrednio z zagrywki (23:10). Pogrom gospodarzy wynikiem 25:11 zakończył atakiem ze skrzydła Alen Šket.

Rozbici Chorwaci źle rozpoczęli tie-breaka, a dodatkowo stracili libero, Svena Šarčevića, który tak nieszczęśliwie został trafiony piłką, że musiał szybko udać się do szatni. Pomimo słabego początku gospodarzom udało się odrobić straty, do wyrównania doprowadził asem serwisowym Matija Sabljak (3:3). Punkt pozwalający zespołom zmienić strony boiska zdobył atakiem ze środka Alen Pajenk (8:5). Podopieczni Radovana Malevića ponownie mieli ogromne problemy z przyjęciem, które uniemożliwiły im w końcówce nawiązanie walki z rywalami. Decydującą partię wynikiem 15:8 wygrali Słoweńcy i to oni zagrają w jutrzejszym finale.

Słowenia - Chorwacja 3:2 (22:25, 25:19, 22:25, 25:11, 15:8)

Słowenia: Flajs (12), Pajenk (14), Gasparini (15), Urnaut (13), Vidič (6), Ropret (2), Skorć (libero) oraz Satler (1), Šket (7), Čebulj (1).

Chorwacja: Sabljak (6), Galić (9), Omrčen (23), Vulin (8), Kovačević (8), Krnić (1), Šarčević (libero) oraz Raič (1), Mihalj (1), Demirović (2), Tropan (libero).

____________________________________________________________________


Premierowa odsłona rozpoczęła się po myśli Finów. Siatkarze z Dalekiej Północy szybko przejęli kontrolę nad grą i aż do stanu 14:13 ani na moment nie stracili prowadzenia. Kryzys biało-niebieskich dopadł tuż przed przerwą techniczną, jednak nie trwał długo. Akcję na 19:17 zakończył atakiem ze skrzydła Olli Kunnari, a kolejne "oczko" dorzucił Antti Siltala bezpośrednio z zagrywki. W końcówce sprytną kiwką popisał się jeszcze Mikko Esko, a dwa ostatnie punkty zapisał na swoim koncie jego imiennik, Mikko Oivanen. Gracze z Finlandii wygrali 25:21.

Drugi set rozpoczął się od prowadzenia Portugalczyków 4:0. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Finowie odrobili straty, remis biało-niebieskim dał atak Konstantina Shumova ze środka siatki (7:7). W dalszej części seta podopieczni Daniela Castellaniego prowadzili zaciętą walkę z rywalami, jednocześnie pełną prostych błędów. Na drugi time-out zespoły zeszły po skutecznej kiwce Joao Jose (13:16). Po czasie Finowie zdobyli cztery "oczka" z rzędu, co pozwoliło im wyjść na pierwsze prowadzenie w tej odsłonie (17:16). Kiedy piłkę przechodzącą wykorzystał Olli Kunnari, o chwilę rozmowy ze swoimi zawodnikami zmuszony był prosić trener Juan Diaz (21:17). Pomimo ogromnych starań, Portugalczykom nie udało się dogonić rywali. Ostatni cios siatkarzom z Półwyspu Iberyjskiego zadał Matti Oivanen.

Rozpędzeni Finowie udanie otworzyli kolejną partię. Już przy stanie 4:1 o czas poprosił trener Diaz, jednak na nie wiele się to zdało. W następnej akcji Marco Ferreira został skutecznie zatrzymany na siatce. As serwisowy Mikko Oivanena dał biało-niebieskim dziewiąte "oczko" (9:5). Atak João Malveiro nieco poprawił sytuację Portugalczyków, jednak cały czas utrzymywał się dystans między zespołami (11:9). Dwukrotnie z piłek przechodzących punktował Matti Oivanen (15:12). Jedną z dłuższych wymian w tym meczu skutecznym blokiem zakończył Marcel Gil, przez co o chwilę rozmowy ze swoimi podopiecznymi musiał prosić trener Daniel Castellani (16:15). Z drugiej linii bombę nie do przyjęcia posłał Antti Siltala (19:17). Lekkim plasem piłkę za siatkę przebił Konstantin Shumov (20:18). Przez blok rywali nie przedarł się Alexandre Ferreira (23:19). Partię asem serwisowym zakończył wprowadzony zadaniowo na boisko Olli Pekka-Ojansivu.

W jutrzejszym finale Finowie zmierzą się ze Słowenią. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 15:30.

Finlandia - Portugalia 3:0 (25:21, 25:21, 25:20)

Finlandia: Esko (4), Siltala (13), Kunnari (7), Oivanen Mi. (16), Shumov (6), Oivanen Ma. (9), Hyvarinen (libero) oraz Ojansivu (1).

Portugalia: Malveiro (8), Ferreira M. (7), Violas (5), Jose (7), Cruz (9), Lopes (3), Teixeira (libero) oraz Gil (2), Ferreira A. (5), Botas Dos Santos (3).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane