Reprezentacje | 2011-11-12 22:53:39 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
W poniedziałek reprezentacja Polski wylatuje do Japonii, gdzie weźmie udział w Pucharze Świata, którego stawką jest awans na IO w 2012 roku. Wśród graczy, którzy walczyć będą o wymarzony bilet do Londynu jest środkowy ZAKSY, Patryk Czarnowski. Zawodnik kędzierzyńskiej ekipy wraca do kadry po dłuższej przerwie. - Cieszę się, że nie mam już problemów zdrowotnych i mogę skupić się wyłącznie na treningach i meczach - mówi siatkarz.
Pierwszy mecz oglądałeś z kwadratu dla rezerwowych, dzisiaj dostałeś od trenera szansę na grę. Jak podsumujesz dwa towarzyskie mecze z Czechami?
Patryk Czarnowski: - Wczoraj nie miałem okazji zagrać, dzisiaj cieszę się, że trener dał mi tę możliwość, ponieważ był do pewnego rodzaju mój powrót do reprezentacji po dłuższej przerwie. Szkoda, że przegraliśmy to spotkanie, jednak uważam, że walka mogła się podobać. Po dwóch przegranych setach zdołaliśmy się podnieść. To bardzo ważne, że z takiej sytuacji umieliśmy wyjść obronną ręką. W końcówce, w tie-breaku popełniliśmy kilka błędów, natomiast Czesi zagrali naprawdę fajnie.
Tak, jak powiedziałeś - wracasz do reprezentacji. Zabrakło Cię podczas Mistrzostw Europy, jednak teraz duży turniej przed Tobą, jakim jest Puchar Świata. Jak się czujesz?
- Przed nami dość długi i trudny turniej. Cieszę się, że moja dyspozycja jest już dobra, nie mam problemów zdrowotnych, a to dla mnie najważniejsze. W końcu mogę skupić się wyłącznie na treningach i meczach. Bardzo się cieszę, że pojadę do Japonii.
Puchar Świata jest wielką szansą na awans do Igrzysk Olimpijskich, ale jednocześnie to spore utrudnienie w ligowych rozgrywkach. Twoja drużyna udanie rozpoczęła sezon, aż szkoda było przerywać tak dobrą passę ZAKSY tak długą przerwą.
- Rzeczywiście, ale taki jest system gry, my nie mamy nic do powiedzenia. Na dzień dzisiejszy skupiamy się na Pucharze Świata, gdy wrócimy do klubu, to wtedy będziemy się skupiać na rozgrywkach ligowych. Nie mamy innego wyjścia (śmiech).
Kto będzie Waszym najtrudniejszym rywalem podczas turnieju w Japonii?
- Tam nie ma już łatwych rywali, każdy będzie trudnym przeciwnikiem. Mam nadzieję jednak, że Polska znajdzie się w finale, a przynajmniej w najlepszej trójce. To jest dla mnie najważniejsze.
Do Kraju Kwitnącej Wiśni czeka Was bardzo długa podróż, ale Polski Związek Piłki Siatkowej zadbał o to, aby upłynęła ona w komfortowych warunkach. To chyba duży plus przez tak wyczerpującym turniejem?
- Tak, na szczęście. To będzie bardzo wyczerpująca podróż, lecimy ponad jedenaście godzin. Trudno byłoby przy naszych parametrach wytrzymać w 'standardowych' warunkach, także bardzo się cieszę, że Związek zapewnił nam taki komfort. Dodatkowo jedziemy parę dni wcześniej, będziemy mieli czas na aklimatyzację, uda nam się przeprowadzić kilka treningów, co z pewnością nam się przyda.
Japonia to bardzo ciekawy kraj, ale Wam chyba nie uda się zbyt wiele zobaczyć poza halą sportową?
- Czas pokaże. Mam nadzieję, że wrócimy w bardzo dobrych humorach, a zdjęcia na pamiątkę są w tym momencie najmniej ważne.
* rozmawiała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.