Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2011-11-14 21:01:52 | Nadesłał: Sylwia Marszałek | Źrodlo: inf. własna / championat.com

Vladimir Alekno: Ten, kto wytrzyma psychicznie i fizycznie, wygra

Fot.: FIVB

Na kilka dni przed Pucharem Świata Vladimir Alekno musi zmierzyć się z kilkoma poważnymi problemami kadrowymi. Kolejny cenny zawodnik, jakim jest niezaprzeczalnie Taras Khtey narzeka na problemy zdrowotne. Jak szkoleniowiec widzi szanse swojej drużyny w tym turniej? - Zrobimy wszystko, by zapewnić sobie kwalifikację na Igrzyska w Londynie - zapewnia Alekno.

Właśnie zakończyło się zgrupowanie kadry rosyjskiej w Moskwie. Czy można zaliczyć je do udanych? Jak ocenia Pan jego przebieg?

Vladimir Alekno: - Obyło się bez zbyt obciążających treningów, a teraz dodatkowo chłopaki mają kilka dni wolnego, by z nową dozą energii przystąpić do turnieju, który nas czeka. Zgrupowanie miało kluczowe znaczenie. Federacja zapewniła nam wiele ułatwień, między innymi możliwość zakwaterowania niedaleko obiektu, na którym prowadzone były treningi. Do dyspozycji mieliśmy znaną halę Dynamo, co również było szalenie istotne. Jeśli mowa o ocenie zgrupowania, określiłbym je jako zadowalające. Trudno jest rozpatrywać je w kategoriach „dobre” czy „udane”, gdyż wielu zawodników nie jest w optymalnej formie. Podczas Mistrzostw Rosji wiele wymaga się od chłopaków, dlatego też dalecy są od swojej świetnej dyspozycji. Do tego trzeba dodać brak Sergey’a Grankina, którego wyeliminowała kontuzja kolana, co również działa na naszą niekorzyść. Ponadto w zespole są gracze, którzy borykają się z różnego rodzaju dolegliwościami. Wczoraj Taras zgłosił mi, że odczuwa dokuczliwy ból biodra, z którym zmaga się od dłuższego czasu. Pytanie, na ile on może nam pomóc gdyż uraz jest dosyć poważny. Taras jest jednak nieugięty, stara się zrobić wszystko, by grać, a ból ograniczyć do minimum. Każdy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Khtey to filar zespołu, dlatego gotowi jesteśmy zaryzykować i zabrać go do Japonii. Tak naprawdę każdy z obecnych na zgrupowaniu skarży się na jakieś dolegliwości.

Jaką więc rolę będzie odgrywał Taras w zespole?

- Myślę, że za wcześnie na odpowiedź dotyczącą tego pytania, jeszcze wczoraj zapytałem go, czy chce zrezygnować. Po pierwsze, trzeba zwalczyć stres, który towarzyszy takim kontuzjom, a później zająć się leczeniem i przywróceniem zawodnika do jak najwyższej formy. Ale czy zdążymy? Pytanie więc: czy Taras będzie mógł odgrywać jakąkolwiek rolę.

A co z Sergey’em Grankinem - pojedzie do Japonii jako obserwator?

- Jest to niestety niemożliwe, reprezentacja to nie firma turystyczna. Pojadą tylko ci, którzy są w stanie poradzić sobie z urazami.

Dlaczego wybrał pan właśnie taki zespół? Jeśli porównać go do tego, który powołany był do Mistrzostwa Europy, to nastąpiło kilka zmian.

- Rzeczywiście, jest kilka zmian, ale żadna z twarzy nie jest nowa czy nieznana. Sergey Makarov wraz z Alexandrem Butko zastąpią Grankina. Szkoda, że wciąż z kontuzją walczy Dima Ilinykh, dlatego w jego miejsce pojawi się Sergey Tetyukhin. Trzeba było uzupełnić atak, dlatego w składzie są teraz Pavel Kruglov i Roman Yakovlev. Sam jeden Maxim Mikhaylov miałby ciężko, zresztą teraz rozpatruję pewien koncept, o którym nie chcę jeszcze głośno mówić. Znamy na tych pozycjach były konieczne, nierzadko wymuszone, tak więc powzięliśmy odpowiednie decyzje.

Czy Maxim Zhygalov i Dmitry Shcherbinin nie pojawili się w składzie dlatego, że nie spełnili oczekiwań?

- Sądzę, że nie byli po prostu na to gotowi. Do tego moim zdaniem Maxim Zhygalov nie jest jeszcze w stanie udźwignąć tak ogromnej odpowiedzialności.

A co z Alexey’em Verbovem? Dlaczego nie dostał powołania do reprezentacji Rosji?

- Jestem zdania, że każdy ma szansę wywalczenia sobie miejsca w reprezentacji. Mam szacunek do Alexey’a, uważam, że jest wysokiej klasy zawodnikiem z doświadczeniem, ale czemu nie dać szansy takim chłopakom jak Alexander Sokolov, Valery Komarov czy Alexey Obmochaev? Oni również mogą wnieść wiele do zespołu.

Wylot do Japonii już jutro?

- Owszem, wylatujemy jutro. Na miejscu będziemy mieli trochę czasu na lepsze przygotowanie się...

A także na sprawdzenie swoich możliwości z japońskim klubem Japan Tabacco. Dlaczego wybrał pan właśnie takie rozwiązanie?

- Mam dobry kontakt z trenerem tego klubu od bardzo dawna. Współpracowaliśmy razem już wcześniej, organizując mecze towarzyskie. Do tego wyszedł z dobrą propozycją, zapewniając nam hotel i halę do treningów. Sądzę, że mecze te są dla nas niezbędne, a będą również korzyścią dla wspomnianego klubu.

Krąg faworytów w tym Pucharze Świata jest dosyć spory. Czego się więc spodziewać?

- Na pewno gry na bardzo wysokim poziomie. Nostradamusem nie jestem, więc nie mogę przewidzieć ostatecznego wyniku. Mogę jednak zapewnić, że będziemy robić wszystko, by wypełnić nasze zadanie, jakim jest kwalifikacja na Igrzyska Olimpijskie. W tym roku, Puchar Świata będzie na pewno wyrównany, zmierzymy się z tak doskonałymi zespołami jak Włochy, Brazylia, Kuba, Serbia czy Polska. Wszystkie te zespoły są bardzo silne. Trudność polega na tym, że w ciągu czternastu dni rozegramy aż jedenaście spotkań. Ten, kto wytrzyma zarówno psychicznie jak i fizycznie wygra.

Widzi więc pan szansę dla Rosji by zapewnić sobie kwalifikacją do Igrzysk w Londynie?

- Ależ oczywiście. Po to tam jedziemy.

Trzy najlepsze drużyny otrzymają kwalifikację. Które zespoły to będą, pana zdaniem?

- Jak już wspominałem walczyć o to będą Włochy, Brazylia, Serbia, Polska, USA a także Argentyna która pokazała swoją siłę podczas Ligi Światowej. No i Rosja oczywiście.


* Opracowała Sylwia Marszałek (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane