Reprezentacje | 2011-11-11 08:11:11 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / lanouvellerepublique.fr
Jesień jest dla Jeana-Philippe'a Sola niezwykle udana. Jego Stade Poitevin jak dotąd nie przegrało żadnego meczu w Ligue A. Mało tego, nie straciło nawet jednego punktu. Dodatkowo środkowy z Poitiers dostał powołanie do reprezentacji na turniej pre-kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Jest duża szansa, że będzie pojawiał się na boisku częściej niż podczas Ligi Światowej 2011.
Październik i początek listopada to dobry okres dla Jeana-Philippe'a Sola. Doskonała gra kolegów i jego samego zaprowadziła Stade Poitevin na szczyt tabeli Ligue A, w Lidze Mistrzów siatkarze z Poitiers również utrzymują się na prowadzeniu. Kapitalna dyspozycja Sola nie mogła nie zostać dostrzeżona przez Philippe'a Blaina. Szkoleniowiec reprezentacji Francji nie zdecydował się powołać go do szerokiej kadry na Mistrzostwa Europy - miejsce środkowego zajął Jose Trefle, który zresztą był jednym z jaśniejszych punktów "Trójkolorowych" na wrześniowym czempionacie. Jean-Philippe Sol nie załamał się jednak i ciężko trenował, aby powrócić do gry w reprezentacji. Udało mu się to i odbiera powołanie jako duży sukces.
- Tak naprawdę to wiedziałem o powołaniu dziesięć dni przed ogłoszeniem składu reprezentacji przez trenera. Philippe Blain zadzwonił do mnie i powiedział, że na mnie liczy - przyznaje Jean-Philippe Sol.
Środkowy Stade Poitevin wydaje się być zaskoczony tak dobrą grą jego klubu, który po dziewięciu kolejkach (i ośmiu rozegranych meczach - zaległe spotkanie z Tourcoing LM odbędzie się pod koniec grudnia) ma komplet punktów i o trzy "oczka" więcej niż Tours VB, które uległo już potencjalnie słabszym zespołom już dwukrotnie. Przewaga Poitiers nad trzecim zespołem - Beauvais OUC - wynosi już siedem punktów.
- Nie straciliśmy ani jednego "oczka", to niemal niewiarygodne - mówi Sol. - W każdym meczu najważniejszą rolę odgrywa wzajemne zaufanie. Dzięki temu gra sprawia nam dużo przyjemności, a drużyna staje się bardziej pewna siebie. Wierzę, że ten dobry okres naszej gry zaowocuje w przyszłości - uśmiecha się środkowy Stade Poitevin.
Wspaniale występy w klubie mają jednak swoją cenę. Po ponad miesiącu walki na dwóch frontach (liga francuska i Liga Mistrzów) nawet najbardziej wytrzymały człowiek ma prawo czuć się zmęczonym. Tak samo jest w przypadku Jeana-Philippe'a Sola, który przyznaje, że odczuwa już trudy sezonu.
- Chciałbym porozmawiać o tym z trenerem. Każdy z reprezentantów jest inny i każdy inaczej reaguje na duży wysiłek. W ubiegły weekend udało mi się trochę odpocząć - mówi Francuz, dodając: - Wydaje mi się, że Philippe Blain nie widzi mnie w roli podstawowego zawodnika. Każdy ma jasno określoną rolę, jaką ma spełnić. Chciałbym jednak zagościć na parkiecie na dłużej, zagrać tak długo, jak to będzie możliwe. Poziom turnieju w Tourcoing będzie wyrównany. My, gospodarze turnieju, będziemy starać się narzucić rywalom nasz styl gry. Możliwość zagrania na Igrzyskach Olimpijskich jest warta wysiłku, to najważniejszy punkt w karierze każdego sportowca. Igrzyska w Londynie to moje marzenie - kończy Sol.
Francuzi rozpoczną zmagania w turnieju pre-kwalifikacyjnym w Tourcoing 23 listopada meczem z Grecją. Dzień później czeka ich konfrontacja z Niemcami. 27 listopada poznamy zwycięzcę turnieju.
* opracowała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.