Reprezentacje | 2011-10-16 16:18:53 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
O wielkim pechu może mówić brazylijska przyjmująca Jaqueline – Igrzyska Panamerykańskie skończyły się dla niej już z pierwszym meczem. Zawodniczka doznała kontuzji w trakcie pojedynku z Dominikaną i prosto z boiska trafiła do szpitala.
Tego sezonu Jaqueline z pewnością nie zaliczy do udanych. Bardzo zależało jej na szybkim powrocie do reprezentacji, toteż nie pojechała ze swoim klubem Sollys Osasco na Klubowe Mistrzostwa Świata, gdzie drużyna wywalczyła brązowe medale. W tym czasie trenowała w Saquaremie z resztą reprezentacji, przygotowując się do Igrzysk Panamerykańskich. Niestety, dla przyjmującej tak długo wyczekiwany turniej zakończył się już z pierwszym meczem. W trakcie sobotniego pojedynku z drużyną Dominikany, który nie zapowiadał się na zbyt zaciekłą rywalizację, wszyscy zgromadzeni w hali na moment wstrzymali oddech - bynajmniej nie z powodu punktacji na tablicy wyników.
Wypadek zdarzył się na początku drugiego seta, przy wysokim prowadzeniu Dominikanek 5:1. Jaqueline lądując po bloku, straciła równowagę. Upadając, wpadła na libero Fabi, która rzuciła się do przodu, by ratować piłkę. Zawodniczki zderzyły się głowami. Jaqueline złapała się za głowę, po czym na kilka sekund straciła przytomność i długą chwilę leżała bez ruchu. Boisko opuściła na noszach i prosto z hali trafiła do szpitala. Libero nic poważnego się nie stało, mogła kontynuować grę.
- To była bardzo nietypowa sytuacja, ona była odwrócona plecami, ja patrzyłam na piłkę. Ani ja nie widziałam jej, ani ona mnie. Uderzenie było bardzo mocne, poczułam silny ból. Dla Jaqueline to musiało być dużo bardziej bolesne – relacjonowała później Fabi. – Mamy nadzieję, że szybko uda nam się ją odwiedzić i przekonać, się czy wszystko jest w porządku.
Siatkarka po przewiezieniu do szpitala przeszła wszystkie badania, konieczne do określenia jej sytuacji. Jej stan jest stabilny, a zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Cały czas była przytomna, rozmawiała ze swoją matką, mężem Murilo, oraz sztabem medycznym reprezentacji.
- Pierwszą rzeczą, o jaką zapytała, był wynik meczu – powiedział Julio Nardelli, lekarz drużyny. – Ucieszyła się z wyniku. Wstępne diagnozy są pozytywne, nie wykryliśmy nic groźnego. Po zdarzeniu siatkarka była w szoku, na skutek uderzenia doznała lekkiego wstrząśnienia mózgu. Po 24 godzinach powtórzymy wszystkie badania i będziemy mogli powiedzieć coś bardziej konkretnego, bo na razie to tylko przypuszczenia. Ale można zakładać, że „stanie na nogi” już wkrótce.
Po kolejnych badaniach, informacji dla mediów udzielił główny lekarz Brazylijskiego Komitetu Olimpijskiego, João Grangeiro – Siatkarka doznała drobnego złamania fragmentu kręgosłupa szyjnego, jednak nie jest to nic poważnego. Na szczęście nie został uszkodzony rdzeń kręgowy i operacja nie będzie konieczna. W takich przypadkach najważniejsza jest pierwsza pomoc, bo uszkodzenia rdzenia to bardzo niebezpieczne urazy – dodał Grangeiro. Urazy tego typu są zwykle spotykane przy wypadkach samochodowych, lub skokach do wody, a ich najczęstszą konsekwencją jest paraliż kończyn. Lekarz ocenił, że w tej pechowej sytuacji Jaqueline miała dużo szczęścia – Mimo tak groźnie wyglądającego wypadku, zawodniczce nie zagraża nic poważnego. Na razie zostanie do niedzieli pod obserwacją. Jednak na pewno w tym turnieju nie wróci już do gry.
Feralny mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla Brazylijek. Faworytki przegrały tylko drugiego seta (25:22, 21:25, 25:16, 25:20). Szacowany termin powrotu Jaqueline na siatkarskie boiska zostanie podany za kilka dni. Niewykluczone, że ominie ją również Puchar Świata.
* na podstawie Globo Esporte opracowała Katarzyna Tybor (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.