Reprezentacje | 2011-09-22 16:32:20 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / voleysur.org
Kolejni rywale, jakimi byli Paragwajczycy, nie sprawili faworytom turnieju najmniejszych kłopotów. Canarinhos zwyciężyli w niecałą godzinę i są bezapelacyjnymi liderami w turniejowej tabeli.
Pierwszego seta Brazyliczycy z łatwością rozpoczęli od mocnego uderzenia. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili czterema punktami, a gdy dołożyli kolejne dwa, trener rywali poprosił o czas dla swojego zespołu. Przerwa nie zmieniła jednak losów tej partii, którą gładko wygrali Canarinhos. Seta asem serwisowym zakończył Wallace, co dało wynik 25:10. Najlepiej zaprezentowali się środkowi Sidão i Rodrigão, zdobywając po cztery punkty każdy.
Drugi set wyglądał podobnie, ogromna różnica między klasą zespołów była widoczna przede wszystkim na zagrywce. Dante zdobył tym elementem dwa punkty z rzędu (łącznie zapisał na swoim koncie sześć punktów w tym secie). Od stanu 5:1 Brazylijczycy szybko powiększali jeszcze swoją przewagę (12:7, 16:9) Pod koniec seta na boisku pojawili się Bruno i Théo, zmieniając Marlona i Wallace’a. Partię zakończył Rodrigão, wynikiem 25:14.
Różnica punktowa w trzecim secie była przytłaczająca – na pierwszej przerwie technicznej ekipa Bernardo Rezende prowadziła aż 8:2. Za Murilo na placu gry pojawił się João Paulo Bravo i od razu zapisał punkt na swoim koncie. Końcówka była już zupełnie jednostronnym widowiskiem, przyjęcie Paragwajczyków praktycznie nie istniało. Mecz zakończył Théo potężnym atakiem, co dało wynik w tym secie 25:11.
- Z tego co zauważyliśmy, zawodnicy Paragwaju nie są profesjonalnymi siatkarzami. Dopytywali nas o różne oczywiste dla nas sprawy organizacyjne – powiedział Dante, który z trzynastoma punktami na koncie, został najlepiej punktującym tego pojedynku. – Ale co najważniejsze, nie zlekceważyliśmy rywali, udało nam się cały czas zachować skupienie i koncentrację, a to klucz do sięgnięcia po zwycięstwo – podsumował przyjmujący.
Jednak zanim Brazylijczycy sięgną po medale, czekają na nich jeszcze pojedynki z Kolumbią, Wenezuelą i najsilniejszym rywalem – Argentyną.
Duże znaczenie w tym meczu miała zagrywka, którą Brazylijczycy wręcz zmiażdżyli rywali – zdobyli tym elementem łącznie aż czternaście punktów. – Dzięki agresywnym serwisom, drużyna wywarła presję na przeciwnikach, z którą nie mogli sobie poradzić, co bardzo ułatwiło nam zadanie – ocenił Bernardinho. – Mam nadzieję, że w kolejnym meczu nasza zagrywka będzie funkcjonować równie dobrze.
Brazylia – Paragwaj 3:0 (25:10, 25:14, 25:11)
Składy drużyn:
Brazylia: Marlon, Wallace, Murilo, Dante, Sidão, Rodrigão, Sérgio (libero) oraz Bruno, Théo i João Paulo Bravo
Paragwaj: José Gaona, Bogado, Riveros, Jorge Gaona, Jose Ortiz, Gamarra, Brizuela (libero) oraz Pankratz, Jorgee, Martínez Sinforiano, Sanabria i Mendoza
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.